Patronat medialny


 


Krzysztof Włodarczyk

30 listopada w australijskim Perth Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) zmierzy się w walce w obronie pasa WBC wagi junior ciężkiej z reprezentantem gospodarzy Danny Greenem (31-4, 27 KO). Dla popularnego "Diablo" będzie to pierwszy od listopada 2009 roku pojedynek poza granicami kraju.

- Krzysiek potrzebuje wyzwań, nowego bodźca, zwykłe walki rankingowe nic mu już nie dają. To jest dwukrotny mistrz świata federacji IBF i WBC, on już nie potrzebuje obron w Polsce. Takie wyzwania jak walka w Australii z miejscowym bohaterem to jest dobry pomysł - przekonuje trener boksera z Piaseczna Fiodor Łapin

Zdaniem szkoleniowca grupy 12 round KnockOut Promotions nazywany "Zieloną Maszyną" były czempion niższych klas wagowych będzie stylowo pasował jego podopiecznemu. - Danny Green był świetnym zawodnikiem w wadze 76 kg, był niezły w półciężkiej, ale w junior ciężkiej na razie nic wielkiego nie pokazał (...) Chciałbym, żeby po walce z Krzyśkiem zrozumiał, że to nie jest kategoria dla niego - mówi Łapin. - Krzysiek lubi zawodników, którzy chcą się bić i idą do przodu. Wtedy sam musi boksować. Niestety z zawodnikami uciekającymi takimi jak Francisco Palacios Krzysiek zawsze miał problemy i to zawsze była jego pięta achillesowa. Z ofensywnymi bokserami radzi sobie znacznie lepiej. Mam nadzieję, że tu wszystko się dobrze ułoży i będziemy mieli świetną walkę.

Trener Włodarczyka dodaje, że choć niedawno wszystkie media rozpisywały się o problemach osobistych polskiego mistrza zakończonych pobytem w szpitalu po przedawkowaniu środków uspokajających, w tej chwili kondycja psychiczna "Diablo" jest jak najlepsza.

- Nie widzę nic niepokojącego w tej kwestii. Krzysiek już czeka na rozpoczęcie sparingów, współpracujemy stale z psychologiem. Myślę, że więcej krzywdy zrobiono Krzyśkowi gadaniem o tej całej sprawie. Ktoś po prostu za dużo palnął, miał za dużo do powiedzenia, ktoś, kto nie powinien był w ogóle o tym gadać. Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale to chyba nie było aż tak poważne jak zostało przedstawione w prasie i telewizji - ocenia Fiodor Łapin.

Add a comment

- Myślę, że ktoś miał za dużo do powiedzenia i za dużo palnął, ktoś kto w ogóle nie powinien o tym gadać. Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale to chyba nie było aż tak poważne, jak zostało przedstwaione - mówi trener Fiodor Łapin o niedwanym medialnym zamieszaniu wokół Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). "Diablo" 30 listopada bronił będzie pasa WBC kategorii junior ciężkiej w pojedynku z Dannym Greenem (31-4, 27 KO). - Chciałbym, żeby po tej  walce Green zrozumiał, że ta waga nie jest dla niego - przyznaje szkoleniowiec 12 round KnockOut Promotions.

http://www.youtube.com/watch?v=Yj-27cWxj7M

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk- W gruncie rzeczy chcę udowodnić sobie, że nie jestem jeszcze na straconej pozycji i że potrafię boksować na bardzo wysokim poziomie. Nieraz to pokazałem, tylko później w jakiś dziwny sposób się zablokowałem i było tak, jak wszyscy wiemy. Niemniej potrafię dobrze walczyć i w czasie pojedynku dostarczyć sporo wrażeń i emocji - zapewnia w rozmowie z "Dzienikiem Polskim" mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO), który 30 listopada w australijskim Perth zmierzy się z reprezentantem gospodarzy Danny Greenem (31-4, 27 KO).

"Diablo" przekonuje, że pojedynek na ringu rywala w szczególny sposób zmotywuje go do maksymalnego wysiłku. - W walce na obcym terenie trzeba pokazać się z jak najlepszej strony. Wiadomo, jeśli się da, trzeba znokautować przeciwnika, ale przede wszystkim należy boksować, a nie wolno czekać. Z oczekiwania w ringu nic dobrego nie przyjdzie, w każdym pojedynku.

- Nie chciałbym, żeby kiedyś myślano o mnie: "Był kiedyś taki Krzysztof Włodarczyk, pseudonim Diablo, i... tyle". Chciałbym, żeby nie tylko obecne pokolenie, ale również następne, pamiętało i szanowało moje dokonania. Chcę robić widowiskowe walki, bo nie ma co się oszczędzać - kończy Krzysztof Włodarczyk.

Cały wywiad z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem na dziennikpolski24.pl

Add a comment

Włodarczyk

30 listopada w australijskim Perth Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32 KO) stanie do kolejnej walki w obronie pasa WBC wagi junior ciężkiej, krzyżując rękawice z faworytem miejscowej publiczności Danny Greenem (31-4, 27 KO). Dla polskiego mistrza listopadowy występ będzie piątym w karierze starciem na wyjeździe.

- Zawsze mówiłem, że potrzebuję czegoś bardziej mobilizującego, czegoś ostrzejszego, co wytworzy we mnie więcej adrenaliny i mobilizacji - przekonuje popularny "Diablo". - Wydaje mi się, że taka odskocznia jak wyjazd do Australi na walkę z bardzo poważnym zawodnikiem, gdzie naparwdę trzeba będzie wytężyć siły, żeby wygrać, wyjdzie mi tylko na dobre.

- Bardzo szanuję Greena, jest bardzo dobrym bokserem, ale to ja jestem mistrzem i to ja wyjdę z tej walki zwycięsko. Green to zawodnik, który nie unika walki, gra w otwarte karty - mówi Włodarczyk o swoim oponencie, który w lipcu ubiegłego roku znokautował w pierwszej rundzie znanego polskim kibicom z ringowych wojen z Tomaszem Adamkiem Paula Briggsa.

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk: serwis specjalny ringpolska.pl >>

- Nie chcę za dużo mówić, chcę po prostu pojechać tam i wygrać. Na pewno nie będę czekał za podwójną gardą i polował na cios. Jestem pięściarzem, który mocno bije i który też w niektórych momentach podejmuje ryzyko, więc... gdzie jest ten madafaker Krzysiek? Niech się w końcu pokaże, tak jak się pokazał w niektórych walkach! Tego od siebie oczekuję - podsumowuje Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, nie kryjąc, że nie jest do końca zadowolony ze swojej postawy w ostatnich pojedynkach.

Add a comment

- Jestem zawodnikiem, który mocno bije i który też w niektórych momentach podejmuje ryzyko, więc... gdzie jest ten madafaker Krzysiek? Niech się w końcu pokaże, tak jak się pokazał w niektórych walkach! Tego od siebie oczekuję - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl przed zaplanowanym na 30 listopada w Australii pojedynkiem z Danny Greenem (31-4, 27 KO) mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (45-2-1, 32 KO). 

http://www.youtube.com/watch?v=bKh5NtZivOM

Krzysztof Włodarczyk: materiały video, wywiady, informacje >>

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk

Dziś 30. urodziny obchodzi jedyny obecnie polski mistrz świata w boksie zawodowym Krzysztof Włodarczyk (42-1, 32 KO). 

Popularny "Diablo" swoją profesjonalną karierę rozpoczął w czerwcu 2000 roku, nokautując na gali w Elblągu Anderja Georgiewa. Półtora roku później Włodarczyk wywalczył pierwszy "mały" mistrzowski pas - IBF Inter-Continental kategorii junior ciężkiej, pokonując na wyjeździe faworyzowanego Vinzenzo Rossitto.

25 listopada 2006 roku Krzysztof Włodarczyk został jako najmłodszy zawodnik w historii polskiego boksu zawodowym czempionem, zwyciężając po zaciętej walce, o tytuł IBF, Steve'a Cunninghama. W rozegranym sześć miesięcy później rewanżu lepszy okazał się jednak Amerykanin i pas International Boxing Federation powrócił za Ocean.

Swój drugi mistrzowski tytuł Włodarczyk zdobył w maju 2010 roku, wygrywając przez techniczny nokaut z Giacobbe Fragomenim. "Diablo" trofeum WBC bronił dwukrotnie - najpierw wygrał z Jasonem Robinsonem, później z Francisco Palaciosem. 30 listopada Krzysztof Włodarczyk zmierzy się w Australii z miejscowym bohaterem Dannym Greenem.

Z okazji urodzin redakcja ringpolska.pl życzy Krzysztofowi Włodarczykowi sukcesów sportowych i szczęścia w życiu osobistym.

Add a comment

Krzysztof Włodarczyk pojedzie bronić tytułu mistrza świata wersji WBC wagi juniorciężkiej do Australii w listopadzie, ale jego rywal Danny Green już musi się bronić - przed oskarżeniami, że wybrał za rywala szaleńca.

Sypią się ciosy na Greena. Od niedawnego zwycięzcy Amerykanina Antonio Tarvera, że jest tchórzem, bo wybrał Włodarczyka, zamiast dążyć do rewanżu. W lipcu w Sydney debiutujący w juniorciężkiej Tarver położył 38-letniego Australijczyka w drugiej rundzie, w dziewiątej tak niemiłosiernie obijał lokalnego bohatera, że sekundanci rzucili ręcznik.

Od mediów też Green dostaje cięgi. Przypominają pięściarzowi w dramatycznych doniesieniach, że Polak targnął się niedawno na życie, że był w śpiączce, lekarze cudem go odratowali, i sugerują, że z 29-letnim Włodarczykiem nie wszystko jest OK.

Rok temu Green walczył ze znanym w Polsce Paulem Briggsem i pokonał go w pierwszej rundzie. Ba, zrobił to w 29 sekund, pierwszym ciosem, który dość ostrożnie zadał!

Kibice najpierw wygwizdali i wybuczeli obydwu pięściarzy, potem nawet w powtórkach ledwo dopatrzyli się uderzenia, które musnęło czubek głowy niegdysiejszego rywala Tomasza Adamka.

Gigantyczna awantura wybuchła z tego powodu w Australii i w USA, gdzie znajdują się najważniejsze bokserskie strony internetowe. Komentatorzy uznali, że Briggs się podłożył w najbardziej bezczelny sposób. Dosłownie chwilę po walce bukmacherzy stwierdzili, że był jeden zakład na nokaut w pierwszej lub drugiej rundzie na 50 tys. dol., co jest niespotykane. Przekrętu nikomu nie udowodniono. Add a comment

Czytaj więcej...

To już pewne. 30 listopada Krzysztof "Diablo" Włodarczyk po raz trzeci bronić będzie tytułu mistrza świata wagi juniorciężkiej federacji WBC. Po raz pierwszy jednak walka odbędzie się za granicą i to w dalekiej Australii.

Rywalem jest nie byle kto, bo sam Danny Green. Choć ma on blisko 39 lat, to jednak bilans jego walk jest imponujący. Z 35 starć wygrał 31, w tym aż 27 przez nokaut. Dlaczego "Diablo" decyduje się na takie rywala?

- Danny Green to bardzo fajny i ciekawy przeciwnik. Jego kariera przypomina trochę tę Tomasza Adamka. Mistrz świata wagi superśredniej i półciężkiej. Absolutna legenda w Australii - tłumaczy Andrzej Wasilewski, promotor naszego mistrza świata i współwłaściciel grupy 12round KnockOut Promotions.

- Dla nas ta walka jest wielkim wyzwaniem. Nie ukrywam, że w związku z tym, że Green jest wielką legendą, to również honorarium zaproponowane za wyjazd do Australii jest bardzo ciekawe. Ta walka będzie się transmitowana przez HBO w systemie pey-per-view. Odbędzie się w rodzinnym mieście Greena i będzie wielkim wydarzeniem w Australii - dodaje. Add a comment

Czytaj więcej...

Krzysztof Włodarczyk

- Będę walczył o dwa albo trzy pasy w kategorii junior ciężkiej. Zmierzę się z kimkolwiek, kto jest ich posiadaczem. Żadnych innych walk. Chcę być wielkim mistrzem - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (45-2-1, 32 KO).

PS: Perth, 30 listopada 2011. Ring, w przeciwnym narożniku Danny Green. Odlicza pan już dni do tego wydarzenia?
Krzysztof Włodarczyk:
 Cieszę się na samą myśl o tym starciu. Stęskniłem się za boksem! Poza tym, w życiu nie byłem w Australii, więc zanosi się na świetny wyjazd.(...)

Ma pan sporo do udowodnienia po ostatniej walce z Francisco Palaciosem, która – delikatnie mówiąc – wyglądała średnio.
Właśnie. Sam o tym wiem. 

Trener Fiodor Łapin twierdzi, że jeśli osiągnie pan normalną formę, to wejdzie do ringu jako faworyt.
Nie będę w normalnej formie, lecz w zajebistej dyspozycji. I proszę to tak dosłownie napisać. Moja dyspozycja już rośnie, z dnia na dzień jest lepiej pod każdym względem. Spędzam jak najwięcej czasu na sali treningowej, nie opuszczam żadnych zajęć. (...) 

Wygląda na to, że w Australii dobrze pan zarobi.
Dobrze to pojęcie względne. Nie ma o czym mówić, skupiam się na sporcie. I na tym, co zrobię po tej walce. Ja już wiem: wygram i będę walczył o dwa albo trzy pasy w kategorii junior ciężkiej. Zmierzę się z kimkolwiek, kto jest ich posiadaczem. Żadnych innych walk. Chcę być wielkim mistrzem.

Więcej w czwartkowym „Przeglądzie Sportowym". 

Add a comment

Włodarczyk Palacios

Francisco "Czarodziej" Palacios (20-1, 16 KO), który pomimo przegranej  po głośnej walce z Krzysztofem Włodarczykiem (45-2, 32 KO) w Bydgoszczy pozostał na pierwszym miejscu rankingu WBC  w wadze junior ciężkiej, jest z wielu względów zainteresowany zbliżającym się pojedynkiem "Diablo" w obronie pasa World Boxing Council  z Australiczykiem Danny Greenem (31-4, 27 KO)...

- Jesteś już w pełnym treningu przed twoją walką 5 listopada?
Francisco Palacios:
Na 100 procent, bo pierwotna data była o kilka tygodni wcześniejsza. Lada dzień mam się dowiedzieć nazwiska rywala, ale z drugiej strony od razu mówię, że mi to zupełnie wszystko jedno przeciwko komu wyjdę do walki na Florydzie.  Wygram na gali na której będzie się bił mistrz świata WBA Guillermo Jones, bo następną walkę mam  o mój pas mistrzostwa świata. Mówię "mój",bo ten pas WBC po Bydgoszczy powinien być mój. Ale poczekam maksymalnie te 90 dni  - takie są przepisy WBC - od walki Włodarczyka z Greenem na swoją kolejną szansę. Teraz jej nie przepieprzę.

- Jeszcze tkwi w tobie zadra za kontrowersyjny werdykt walki z "Diablo"?
FP:  
Jeszcze bardziej niż zaraz po walce, bo teraz trenuję, widzę, co mogę robić na ringu i od razu przypomina mi się Bydgoszcz.

-  Komentarz na temat zbliżającej się walki "Diablo" z Danny Greenem? 
FP:
Ciekawa walka. Ostatnio nawet myślałem jak ta walka może wyglądać, bo przecież ktoś z nich będzie stał na mojej drodze już niedługo, najpóźniej w marcu 2012 roku.  Krzysiek musi od razu iść na Greena, bić z różnych płaszczyzn, bo tego jak widać było po walce z Tarverem, Green bardzo tego nie lubi i nie wie co ze sobą zrobić. Green nieźle bije więc jak "Diablo" go zaatakuje, to musi być przygotowany, że nawet kiedy przyjmie jeden czy drugi cios, to nie może się zamknąć się za gardą  jak to zrobił ze mną. Bo jak to zrobi, to przegra.

- Masz faworyta w tej walce?
FP:
Mogę jechać do Australii, bo nie wierzę, że jak wygra, to Danny będzie chciał przylecieć do Portoryko  czy Stanów, bo tutaj nie ma jego kibiców. Ja wolałbym przylecieć do Polski, bo po Portoryko  i USA, Polska to mój trzeci dom. Bydgoszcz i jej kibiców wspominam wspaniale. Z drugiej strony "Diablo" mógłby przylecieć do Stanów, bo na przykład w Nowym Jorku czy Chicago są i Polacy i Portorykanie. Nie mówiąc już  o tym, co by  się działo, gdyby chciał przylecieć do mnie, walczyć w Bayamon, w Portoryko. 20 tysięcy ludzi przy ringu murowane.

Add a comment

Czytaj więcej...