Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 



- Pierwsze półrocze możemy sobie odpuścić - mówi Krzysztof Włodarczyk (58-4-1, 39 KO), który ostatni raz boksował pod koniec listopada na gali w Zakopanem. Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej miał wrócić na ring wiosną, jednak musiał zmienić plany z powodu pandemii koronawirusa.

- Plany były takie, żeby zaboksować w kwietniu, maju lub czerwcu, ale pewnie to zostanie odwołane. Zaczniemy zabawę w boks dopiero w drugiej połowie tego roku. Oczywiście teraz też trzeba trenować, nie zaniedbywać się i nie leżeć do góry brzuchem - zaznacza "Diablo" w rozmowie z TVP Sport.

Pod koniec ubiegłego roku Włodarczyk był blisko walki o mistrzostwo świata federacji WBC. Ostatecznie na swoją kolejną w karierze mistrzowską szansę pięściarz grupy KnockOut Promotions będzie musiał jeszcze poczekać.

- Na razie trzeba dziękować służbie medycznej, która w obecnej sytuacji bardzo ciężko pracuje, a my możemy robić to co do nas należy, czyli siedzieć w domu. Ja nawet staram się unikać spacerów, żeby nie przynosić zarazków do domu - podsumowuje podopieczny trenera Fiodora Łapina.