Krzysztof Włodarczyk (43-2-1, 32 KO) pokonując w sobotę w efektowny sposób Giacobbe Fragomeniego stał się jedynym obecnie polskim zawodowym mistrzem świata. Od kilkudziesięciu godzin "Diablo" jest dumnym posiadaczem mistrzowskiego pasa federacji WBC, uważanej za najbardziej prestiżową w całym zawodowym boksie. Niedługo 28-latek z Warszawy może stać się także najlepiej zarabiającym polskim pięściarzem.
Wszystko za sprawą propozycji jaka padła ze strony niemieckiej grupy Sauerland Event, która myśli o utworzeniu turnieju "Super Six" w kategorii junior ciężkiej. "Super Six" to impreza, która odbywa się obecnie w wadze super średniej. Rywalizuje w niej sześciu najlepszych pięściarzy na świecie w tym przedziale wagowym, trzech z nich posiada mistrzowskie pasy najważniejszych światowych federacji. Turniej składa się z dwóch części. Najpierw odbywa się faza grupowa, gdzie zawodnicy toczą po trzy walki, a potem czterech z najlepszym bilansem pojedynków awansuje do półfinałów. Tam już zawody idą systemem - "przegrywający odpada".
Niemiecka stajnia Sauerland już kilkanaście dni temu przedstawiła ofertę udziału w turnieju promującej Włodarczyka grupie Knockout Promotions, ale dopiero po sobotnim triumfie Włodarczyka można zacząć realnie rozważać tę propozycję. W rozgrywkach oprócz "Diablo" mieliby wziąć udział były mistrz świata, a obecnie czempion Starego Kontynentu Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO), bijący ostatnio rekordy popularności na Antypodach były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych Danny Green (29-3, 26 KO), a także trzech pięściarzy ze stajni Sauerland Event - obecny czempion federacji WBO Marco Huck (29-1, 22 KO), dobry znajomy polskich kibiców Steve Cunningham (22-2, 11 KO) oraz leworęczny Kubańczyk Yoan Pablo Hernandez (21-1, 11 KO).
W turnieju rozgrywanym w wadze super średniej budżet na zorganizowanie każdej walki wynosi co najmniej milion dolarów. Można przypuszczać, że w przypadku imprezy w kategorii junior ciężkiej kwoty do zainkasowania przez pięściarzy byłyby podobne. W organizację byłyby zaangażowane niemiecka stacja ARD, brytyjska Sky Sports, nasz Polsat oraz jedna z telewizji w Australii. Za sam awans do półfinałów pięściarz otrzymywałby milion dolarów, a za dojście do finału kwotę prawie dwukrotnie większą.








