onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

- Skupialiśmy się na przygotowaniu mentalnym - przekonuje w rozmowie z TVP Sport Fiodor Łapin pytany o formę Krzysztofa Głowackiego (29-1, 18 KO) przed walką z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night w Wałczu, która jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Dla Głowackiego będzie to już drugi tegoroczny występ. W lutym wygrał z Sergiejem Radczenką, ale Ukrainiec sprawił mu niespodziewanie dużo problemów. Tym razem forma byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej ma być lepsza.

- Krzysiek ma umiejętności, to zawodnik światowej klasy, co już nie raz udowodnił. Ma także zdrowie, więc najważniejsza była strona mentalna. Tutaj pracę do wykonania mieliśmy największą - zdradził główny trener grupy KnockOut Promotions.

W sobotę rywalem Głowackiego będize Silgado, który w przeszłości boksował już o mistrzostwo świata. Pojedynek z Polakiem będzie dla niego szansą, żeby ponownie móc spojrzeć w kierunku światowego czempionatu.

- Silgago jest bardzo niebezpieczny, jeśli da mu się boksować. W ringu Krzysiek musi kontrolować walkę, pilnować rywala i wywierać na nim presję. Wiemy, że wtedy Silgado bardzo często się gubi - analizuje Łapin.

W Wałczu swoje kolejne zawodowe walki stoczą również utalentowani i niepokonani na zawodowych ringach Paweł Stępień, Fiodor Czerkaszyn oraz Przemysław Runowski. Na ring po dłuższej przerwie powróci także Marek Matyja. 

Transmisja z gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zostanie przeprowadzona przez kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport. Gala będzie także dostępna za darmo na stronie Sport.tvp.pl. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

 

Już pojutrze na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zmierzy się z byłym pretendentem do pasa WBA Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Polak, mający w swoim dorobku mistrzowski tytuł federacji WBO kategorii junior ciężkiej, zapewnia, że mimo, iż jest faworytem zbliżającej się walki, dobrze poznał atuty rywala. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

- Oglądaliśmy jego walki z trenerem, wiemy mniej więcej jak boksuje, nastawiamy się na dobry, długi, ale oczywiście wygrany pojedynek - mówi Głowacki w wywiadzie dla sport.tvp.pl. - Na pewno nie można go lekceważyć, trzeba uważać na długi prawy prosty, który poprawia lewym sierpowym. Przede wszystkim jednak zwracam uwagę na samego siebie, muszę wyjść na ringu, zrobić swoje i będzie dobrze.

- Nie nastawiam się na nokaut, bo jak z takim nastawieniem wyjdę do ringu, to nic z tego nie będzie. Zacznę się odkrywać, a tego nie chcę. Nastawiam się na ciężką walkę, ale nie dopuszczam myśli, że przegram- dodaje podopieczny Fiodora Łapina.

Podczas gali w Wałczu kibicom oprócz Głowackiego zaprezentują się także m.in. Paweł Stępień, Przemysław Runowski, Marek Matyja i Fiodor Czerkaszyn. Transmisja w TVP Sport, TVP 1 i na sport.tvp.pl.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

12 maja na gali w Wałczu Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) skrzyżuje rękawice z byłym pretendentem do pasa WBA Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Mocno bijący Kolumbijczyk zapowiada, że w sobotę w starciu z faworyzowanym „Główką” postara się o sprawienie niespodzianki. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

- Jestem w świetnej formie, mimo że ostatnio nie toczyłem zbyt wielu walk, cały czas pozostawałem aktywny i mocno pracowałem na sali treningowej - mówi pięściarz z Ameryki Południowej.

- W swojej karierze boksowałem z takimi zawodnikami jak Denis Lebiediew, Rachim Czakijew i Dimitrij Kudriaszow, na pewno nie przestraszę się Głowackiego - zapowiada Silgado. - Dam z siebie wszystko, jestem gotów na wojnę w ringu!

- Zdaję sobie sprawę, że za Głowackim będzie jego publiczność, bo walczy w swoim mieście, ale ja na to nie będę zwracał uwagi. Ja skupiam się na tym, żeby zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby zejść z ringu jako zwycięzca. Polscy kibice nie pomogą w ringu Głowackiemu, on będzie tam sam naprzeciw mnie! - tłumaczy „Azúcar” i dodaje: - Ta walka to dla mnie wielka szansa, Głowacki to były mistrz świata jest bardzo wysoko w rankingach, jeśli uda mi się go pokonać, znów mogę dostać mistrzowską walkę!

Na gali w Wałczu oprócz Głowackiego zaprezentują się także m.in. Przemysław Runowski, Paweł Stępień, Marek Matyja i Fiodor Czerkaszyn.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

Już w najbliższą sobotę na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zmierzy się z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Kolumbijski rywal "Główki", który od wczoraj jest w Polsce, ma już za sobą pierwszy trening w Warszawskim Centrum Atletyki. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

W sobotę na gali KnockOut Boxing Night w Wałczu drugi tegoroczny pojedynek stoczy były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO), który skrzyżuje rękawice z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Artur Szpilka, bliski przyjaciel Głowackiego, wierzy w to, że popularny "Główka" w sobotę zanotuje efektowne zwycięstwo. 

- Krzysiek wraca do swojego miasta i wiem, że jest bardzo zdeterminowany. Rozmawiamy bardzo często, cały czas jesteśmy w kontrakcie i widzę u niego dużą mobilizację przed tym występem - relacjonuje "Szpila".

Głowacki ostatni raz boksował w lutym. Na gali w Nysie były czempion wygrał z Sergiejem Radczenko, ale nieoczekiwanie był w trakcie walki liczony, a rywal z Ukrainy sprawił mu sporo problemów.

- Wiele rzeczy sie na to złożyło, czasami po prostu tak jest, że ma się słabszy dzień i nic się z tym nie zrobi. Nie można się na tym skupiać, bo Krzysiek ostatecznie i tak wygrał. Wnioski zostały wyciągnięte, Krzysiek wie, gdzie popełnił błąd i trzeba mu kibicować. Jestem pewien, że Główka szybciutko wróci do swojego normalnego poziomu - przekonuje Szpilka.

- Niektórzy mogą oceniać Krzyśka przed pryzmat jego ostatniej walki, ale wszyscy znający się na boksie doskonale wiedzą, że to jest świetny pięściarz ze ścisłej światowej czołówki wagi junior ciężkiej. On zupełnie inaczej boksuje i mobilizuje się na walki z lepszymi zawodnikami, dlatego jestem pewien, że w sobotę Główka zrobi swoje, a potem dostanie szansę na odzyskanie pasa - podsumowuje pięściarz z Wieliczki.

Transmisja z gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zostanie przeprowadzona przez kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport. Gala będzie także dostępna za darmo na stronie Sport.tvp.pl. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

 

Już w sobotę na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu na ring powróci były czempion wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO). Rywalem najwyżej notowanego w światowych rankingach polskiego pięściarza będzie Kolumbijczyk Santander Silgado (28-4, 22 KO). Dzień przed galą wszystkich jej uczestników zobaczyć będzie można na otwartej dla kibiców ceremonii ważenia. 

Ważenie odbędzie się w piątek 11 maja o godz. 16.00 w sali konferencyjnej Victoria Cymes przy ul. Kołobrzeskiej 43 w Wałczu. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Podczas wałeckiego wieczory z boksem zawodowym poza Głowackim wystąpią także m.in. Paweł Stępień, Przemysław Runowski, Marek Matyja oraz debiutujący pod banderą grupy KnockOut Promotions Fiodor Czerkaszyn. Transmisja gali w TVP 1 oraz TVP Sport.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>  

W sobotę na gali KnockOut Boxing Night drugi tegoroczny pojedynek stoczy były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO). Walka z mocno bijącym Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO) będzie także drugim w zawodowej karierze występem, który Głowacki zaliczy w Wałczu, swoim rodzinnym mieście. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

- Trenuję w Warszawie, ale Wałcz niezmiennie jest miastem numer jeden w moim sercu. Pamiętam swój pierwszy pojedynek w Wałczu w 2013 roku. Doping był niesamowity, hala była aż przepełniona, atmosfera była po prostu wspaniała. Bardzo się cieszę, że ponownie będzie mi dane to przeżyć, bo Wałcz to dla mnie szczególne miejsce - mówi Głowacki.

31-letni zawodnik grupy KnockOut Promotions to jeden z czterech polskich pięściarzy, którzy sięgali po mistrzostwo świata. Popularny "Główka" wywalczył pas mistrzowski w limicie do 90,7 kg, nokautując legendę tej kategorii wagowej Marco Hucka, a stracił go po przegranej z mistrzem olimpijskim Oleksandrem Usykiem. W Wałczu Głowacki stoczy czwartą walkę od momentu jedynej porażki na zawodowych ringach. Niewykluczone, że będzie to jego ostatnia próba przed kolejną mistrzowską szansą.

- Krzysztof jest najwyżej klasyfikowanym polskim pięściarzem w rankingu niemal wszystkich światowych bokserskich organizacji. Robimy wszystko, co możemy, żeby ta kolejna mistrzowska walka przyszła jak najszybciej - przekonuje Andrzej Wasilewski, jeden z właścicieli grupy KnockOut Promotions.

Głowacki w tym roku stoczył już jeden pojedynek. W lutym na gali w Nysie wygrał na punkty z Sergiejem Radczenko, ale nie był to jego najlepszy występ. Fiodor Łapin, trener pięściarza, zapowiada, że były mistrz świata ma podwójną motywację przed sobotnią galą.

- Po pierwsze Krzysiek boksuje w Wałczu, swoim rodzinnym mieście, które kocha. Jemu bardzo zależy, żeby w Wałczu, mieście, w którym wszyscy go znają, ludzie po prostu go szanowali za to, jakim jest pięściarzem i byli z niego dumni. Po drugie Krzysiek będzie chciał pokazać, że jest dużo lepszym pięściarzem, niż pokazała to ostatnia walka. On chce coś udowodnić - zapowiada głównym szkoleniowiec największej polskiej grupy bokserskiej.

W Wałczu swoje kolejne zawodowe walki stoczą również utalentowani i niepokonani na zawodowych ringach Paweł Stępień, Fiodor Czerkaszyn oraz Przemysław Runowski. Na ring po dłuższej przerwie powróci także Marek Matyja. 

Transmisja z gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zostanie przeprowadzona przez kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport. Gala będzie także dostępna za darmo na stronie Sport.tvp.pl. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

 

Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zakończył sparingi przed walką z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu.

- Nie mogę się już doczekać tego pojedynku! - mówi były mistrz świata WBO kategorii junior ciężkiej, który po raz ostatni boksował w rodzinnym mieście w grudniu 2013 roku.

- Po słabej walce w Nysie mam wielką motywację, żeby pokazać, na co mnie stać. Wierzę, że odzyskam mistrzowski pas - dodaje ostatni polski czempion w boksie zawodowym. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Na gali w Wałczu dojdzie także do walki o międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi półciężkiej pomiędzy Pawłem Stępniem (8-0, 7 KO) i Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Wystąpią ponadto niepokonany Przemysław Runowski (16-0, 3 KO), waleczny Marek Matyja (13-1-1, 5 KO) i debiutujący w barwach KnockOut Promotions Fiodor Czerkaszyn (8-0, 5 KO). Transmisja z imprezy w TVP Sport, TVP 1 i na sport.tvp.pl.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

Już 12 maja pierwsza gala organizowana przez TVP i KnockOut Promotions. W walce wieczoru KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu były mistrz świata Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) skrzyżuje rękawice z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). - Ciężko pracuję, by wrócić na tron - zaznaczył Polak w rozmowie ze SPORT.TVP.PL. Transmisja pojedynku w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Sport.tvp.pl, Rafał Mandes: - 3 października 2008 roku. Kojarzy pan tę datę?
Krzysztof Głowacki: Oczywiście, to mój debiut. Walczyłem wtedy w hotelu i nawet nie marzyłem, że kiedyś wyjadę do USA, stoczę tam pojedynek w wielkiej sportowej hali i zostanę mistrzem świata. Strasznie szybko ten czas leci, nawet nie wiem kiedy te dziesięć lat minęło. Za młodego oglądałem walki Tysona i po cichu liczyłem, że kiedyś pojadę za ocean. Udało się, ale po debiutanckiej wygranej nawet o tym nie myślałem. Ta pierwsza walka była ciężka, nie trenowałem wtedy jeszcze z Fiodorem Łapinem, przygotowywałem się z bratem. Nie byłem też przestawiony na boks zawodowy, szybko "pykałem" jak na amatorstwie, ale do niczego to nie prowadziło.

Chciałby pan coś zmienić z tych ostatnich dziesięciu lat?
Nie, wszystko się fajnie potoczyło i teraz jest tak, jak być powinno. Ja staram się nie narzekać na swoje życie, nie mam tak naprawdę na co.

Huck i walka o tytuł. Często wraca pan do tej walki?
Nie oglądam swoich walk. Jak mam gorsze chwile, to odpalam sobie w internecie pojedynki lub treningi Tysona. To mnie motywuje i nakręca jak nic innego. On wychodził i niszczył rywali, to było najlepsze. Szybki, dynamiczny, zwinny, fajny balans ciałem, po prostu ewenement. Takiego drugiego może w wadze ciężkiej już nie być, teraz liczą się tylko atleci.

Gorsze chwile przeżywał pan po ostatniej walce. Co prawda wygranej (z Siergiejem Radczenką, Polak leżał na deskach - red.), ale krytyka była duża. Zasłużona?
Jak najbardziej. Nie zawsze ma się swój dzień, nie zawsze wszystko może przebiegać tak, jak byśmy tego chcieli. Nie byłem wtedy sobą, trafiłem na swoją słabszą dyspozycję, ale przede wszystkim to w głowie nie wszystko zadziało jak należy.

Każdy pięściarz powtarza, że jak w głowie jest ok, to i w ringu też. Co w takim razie było nie tak?
Jak ma się problemy w życiu osobistym, to potem siedzi to w głowie i trudno skupić się na sali i treningach. Kilka dni przed ostatnią walką dostałem telefon od adwokata, że po pojedynku czeka mnie sprawa rozwodowa. Nie mogłem się na niczym skoncentrować, zamiast wszystkie myśli skierować na ring i rywala, to tylko zastanawiałem się co powiem w sądzie. Ale nie ma się co w ten temat zagłębiać, było minęło, nie chcę się tym tłumaczyć. Po prostu jak w głowie nie jest poukładane na sto procent, to jest naprawdę kiepsko.

Teraz w tej kwestii już wszystko jest ok?
Tak, jest elegancko, układa się dobrze, mogę skupić się tylko na boksie i najbliższej walce. Po raz drugi w karierze stoczę pojedynek w rodzinnym Wałczu, kocham to miasto i tamtych ludzi. Przyjaciele, znajomi oraz rodzina dzwonią co chwilę i wypytują. Oni nie mogą się doczekać, ja także. Mam coś do udowodnienia, chcę pokazać ładny i mądry boks, boks jak na byłego mistrza świata przystało. To ma być boks z zimną głową, nie chcę wyjść jak na ulicę i rzucać cepami.

Cała rozmowa z Krzysztofem Głowackim na sport.tvp.pl >>

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>  

Nazwiska czterech polskich pięściarzy znalazły się w najnowszych rankingach federacji World Boxing Association. Najwyżej stoją akcję byłego mistrza świata Krzysztofa Głowackiego, który jest piąty w kategorii junior ciężkiej.

Z list World Boxing Association zniknął Michał Syrowatka, który w marcu przegrał z Robbiem Daviesem Jr. Awans na dziesiątą pozycję w kategorii średniej zanotował z kolei mistrz Europy Kamil Szeremeta.

Polacy w rankingach WBA: waga junior ciężka - 5. Krzysztof Głowacki, 7. Mateusz Masternak; waga średnia: 8. Maciej Sulęcki, 10. Kamil Szeremeta.

Najnowsze komentarze