Patronat medialny


 


Oglądaj walkę Joshua vs Usyk na DAZN

Wczorajsza recenzja Zbigniewa Bońka przegranej walki Krzysztofa Głowackiego (31-3, 19 KO) z Lawrencem Okolie (16-0, 13 KO) wywołała zdecydowaną reakcję środowiska bokserskiego. W obronie "Główki", który w opinii prezesa PZPN do Londynu "pojechał po kasę i chciał przegrać z jak najmniejszym uszczerbkiem dla zdrowia", stanęli m.in. Maciej Sulęcki i Artur Szpilka.

"Panie Prezesie Pana zdanie jest błędne, ale tak jak Pan pisze, ma Pan je prawo mieć. Głowacki pojechał po tytuł a nie po kasę, on nigdy nie jeździł po kasę, zawsze miał przede wszystkim względy sportowe. Fakt jest taki, że różnica klas była ogromna, ale Głowacki ma wiele wojen za sobą, co miało wpływ..." - napisał Sulęcki.

Boniek próbował później łagodzić swoje stanowisko, pisząc: "Główki mi szkoda bo to porządny gość, reszta się nie liczy." Nie przekonało to jednak Szpilki, który odparł: "To po co pisze pan głupoty, aż mnie ku*** ręka świerzbi... jak tylu fachowców siedzących na ciepłych stołkach po walce ma najwięcej do powiedzenia..."

Krzysztof Głowacki pojedynek z Lawrencem Okolie przegrał przez nokaut w szóstej rundzie. Dla Polaka był to pierwszy występ od czerwca 2019 roku, kiedy to w kontrowersyjnych okolicznościach został zastopowany przez Mirisa Briedisa.

Add a comment

Nie udała się Krzysztofowi Głowackiemu (31-3, 19 KO) próba wywalczenia po raz trzeci mistrzowskiego pasa WBO wagi junior ciężkiej. Polak po jednostronnej walce przegrał przez nokaut w szóstej rundzie z Lawrencem Okolie (16-0, 12 KO). Mocno rozczarowany obrazem pojedynku był promotor "Główki" Andrzej Wasilewski. 

"K.... a!!!!  Brak przyspieszenia, szarpnięcia... Tym razem oczywiste, że sparingpartnerzy byli za wolni i słabi. Ale teraz to łatwo powiedzieć!!!!!" - napisał na Twitterze szef KnockOut Promotions, dodając, że nie dostrzegł "żadnego planu na walkę".

Mistrzowski bój Polaka zainteresował jednak nie tylko ludzi ze świata boksu. Występ Głowackiego obejrzał m.in. Zbigniew Boniek, który po wszystkim postanowił podzielić się z kibicami swoją "ekspercką" opinią.

"Po prostu to był wyjazd po kasę. Za duża różnica. Główka chciał przegrać z jak najmniejszym uszczerbkiem dla zdrowia i to się udało..." - zawyrokował prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Add a comment

Lawrence Okolie (16-0, 12 KO) pokonał przez techniczny nokaut w szóstej rundzie Krzysztofa Głowackiego (31-3, 19 KO) w walce wieczoru gali Matchroom Boxing w Londynie. Anglik zdobył w ten sposób wakujący tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej.

Okolie od pierwszego gongu dyktował tempo walki i trzymał rywala na dystans swojego lewego prostego. Polak miał duże problemy z przejściem do półdystansu i zadawał niewiele ciosów. Brytyjczyk punktował uderzeniami z obu rąk i łatwo wygrywał pierwsze rundy.

Od trzeciego starcia Głowacki postanowił przyśpieszyć, jednak jego ciosy rzadko dochodziły do celu. Polak otwierał się coraz mocniej, przez co przyjmował coraz więcej uderzeń. Brytyjczyk był aktywniejszy i bardziej precyzyjny w swoich akcjach. W czwartej rundzie po raz pierwszy Głowacki zachwiał się po przyjętym uderzeniu. 

Pojedynek zakończył się w szóstej rundzie po celnym ciosie z prawej ręki Anglika. Była to kumulacja wszystkich ciosów, które "Główka" inkasował od pierwszej rundzie. Polak padł na deski i chociaż nie dał się wyliczyć, to jego niepewny krok zmusił sędziego do przerwania walki.

Dla Okolego to pierwszy tytuł mistrza świata na zawodowych ringach. Głowacki w profesjonalnej karierze przegrał po raz trzeci. Dla Polaka był to powrót do boksu po blisko dwuletniej przerwie.

Add a comment

Eddie Hearn już planuje sportową przyszłość dla Lawrence'a Okolie (15-0, 12 KO), pewny zwycięstwa swojego zawodnika nad Krzysztofem Głowackim (31-2, 19 KO). "Główka" tymczasem zapewnia, że niczym Jan Błachowicz pokaże w sobotę polską siłę i pokona faworyzowanego rywala.

Add a comment

Już dziś na gali Matchroom Boxing w Londynie Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) zmierzy się z Lawrencem Okolie (15-0, 12 KO) w walce o wakujący pas WBO wagi junior ciężkiej. W Polce imprezę Eddiego Hearna obejrzeć będzie można na platformie streamingowej DAZN. 

Sobotnia gala dostępna będzie w dwóch wersjach - z komentarzem oryginalnym i polskim - Jana Cioska i Alberta Sosnowskiego. Początek transmisji przewidziany jest na godz. 20.00, zaś Głowacki i Okolie powinni wyjść do ringu około godz. 23.00.

Dostęp do platformy DAZN jest płatny, jednak opłatę, wysokości 7,99 PLN, wnosi się nie za pojedynczą galę, a za cały miesiąc dostępu, z możliwością rezygnacji w dowolnym momencie. Subskrybenci DAZN mogą oglądać nie tylko transmisje na żywo ale także wszystkie walki archiwalne. 

Zasubskrybuj DAZN na miesiąc za 7,99 PLN i zobacz walkę "Główki" o pas! >>

Add a comment

Artur Szpilka dobrze ocenia szanse Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) przed dzisiejszą walką z Lawrencem Okoliem (15-0, 12 KO). "Szpila" obserwował z bliska finałowy etap przygotowań pięściarza z Wałcza do pojedynku o mistrzostwo świata federacji WBO i jest przekonany o dobrej dyspozycji Polaka.

- Byłem zbudowany tym co zobaczyłem. Widziałem sparingi, które trwały 10 rund, rywale po trzech rundach byli zmęczeni, a Krzysiek cały czas na nich siedział, szedł do przodu i na koniec dalej był świeży - opowiada Szpilka.

- Z Okoliem też "Główka" musi iść do przodu. Analizowałem walki Okolego i zauważyłem w jednym pojedynku, że jak się pójdzie na niego, to Okolie jest w swoim boksie trochę tchórzem. Jeśli nie Krzysiek nie zostawi mu miejsca, to on zacznie się gubić i będzie walczył chaotycznie. Jestem dobrej myśli, bo widzę, że "Główka' jest bardzo zdeterminowany i bardzo dobrze przygotowany - dodaje były pretendent do mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej.

- Dla obu zawodników to będzie bardzo trudna walka. Pierwsza runda wiele wyjaśni, zobaczymy jak obaj wejdą w ten pojedynek. Sam nie mogę się doczekać - podsumowuje "Szpila".

Pojedynek Głowacki - Okolie będzie główną atrakcją gali organizowanej przez Matchroom Boxing w Londynie. Transmisja na platformie DAZN.

 

Add a comment