Patronat medialny


 


Coraz bliżej do oficjalnego ogłoszenia terminu walki Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) z Lawrencem Okoliem (14-0, 11 KO). Planowany na 12 grudnia pojedynek został już wpisany do portalu statystycznego Boxrec.com.

Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej kilkukrotnie rozpoczynał już przygotowania do walki z Brytyjczykiem. Termin tej konfrontacji przekładano kilka razy z powodu pandemii koronawirusa. Stawką pojedynku, który ma odbyć się w Londynie, będzie wakujący pas mistrzowski federacji WBO.

- Szykuję się pod 12 grudnia. 5 października lecimy na obóz, prawdopodobnie do Hiszpanii. W poniedziałek mam spotkanie z trenerem Fiodorem Łapinem i promotorem Andrzejem Wasilewskim i liczę, że zamkniemy te wszystkie sprawy tak, bym miał czysta głowę i mógł skupić się wyłącznie na treningach - powiedział "Super Expressowi" Głowacki.

- Mam nadzieję, że w końcu dojdzie do tej walki. Nie boksowałem półtora roku, czuję niesamowity głód ringu. Nie mogę się doczekać - dodał pięściarz z Wałcza.

Głowacki i Okolie zostali wyznaczeni do walki o wakujący pas World Boxing Organization w grudniu ubiegłego roku podczas corocznego konwentu organizacji. Przetargu na to starcie nie ogłoszono, ponieważ będący na zjeździe WBO przedstawiciele grupy Matchroom Boxing przekonywali, że mają już wstępne miejsce oraz datę pojedynku, który miał odbyć się w ciągu 120 dni.

Brytyjska grupa Matchroom planowała umieszczenie tej walki na jednej z wiosennych gal organizowanych na terenie Stanów Zjednoczonych, jednak pandemia zmusiła do zmiany planów. Od tego momentu WBO nie wywierało na Matchroom presji dotyczącej wyznaczenia daty pojedynku. Do tej pory nie wiadomo również, kiedy odbędzie się walka pomiędzy Edinem Puhalo i Dilianem Prasovicem, która ma wyłonić oficjalnego pretendenta dla nowego czempiona WBO. Pojedynek planowany był na 27 marca, ale został odłożony w czasie.