Patronat medialny


 


Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Marco Huck (38-3-1, 26 KO) postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami po przegranej blisko miesiąc temu walce z Krzysztofem Głowackim (25-0, 16 KO). Na gali w Newark Niemiec został znokautowany przez Polaka w jedenastej rundzie, tracąc pas mistrzowski federacji WBO.

- Minęło już trochę czasu od walki. Oczywiście jestem rozczarowany, ale taki jest sport i nie zamierzam szukać wymówek. Doskonale wiecie, że moja kondycja jest zawsze doskonała od pierwszej do ostatniej rundy. Tym razem było inaczej, być może decyzja o treningach w Las Vegas podczas najgorętszego miesiąca w roku nie był najlepsza - wspomina Huck.

- Miałem złe przeczucia kiedy wchodziłem do ringu. Potwierdziło się to w szóstej rundzie, kiedy miałem przeciwnika na deskach, a nie potrafiłem go wykończyć. Wtedy stało się jasne, że moja forma nie jest najlepsza. Moje serce chciało walczyc, ale ciało nie podążało za nim. Mimo wszystko prowadziłem na wszystkich kartach punktowych, więc to jest jasne, że w najlepszej formie wygrałbym z Głowackim z łatwością - twierdzi Niemiec, który stracił pas WBO po sześcioletnim panowaniu.

- Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że przegrałem tego dnia z samym sobą. Rozpocząłem już ciężkie treningi, żeby nie popełnić ponownie tych samych błędów i wrócić tam gdzie jest moje miejsce, czyli na sam szczyt - kończy Huck.