Patronat medialny


 

Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) skomentował na Facebooku piątkową porażkę w walce o pas IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

"Cześć wszystkim kibicom, znajomym i przyjaciołom. Wynik walki z Golovkinem znacie. Wiedziałem że będzie ciężko, że każdy celny cios będzie bolał. Padałem, wstawałem, chciałem walczyć dalej. Sędzia po 7 rundzie podszedł do nas i powiedział że przerwie walkę żeby uchronić mi więcej zdrowia. Z tej perspektywy była to właściwa decyzja. Wyniku walki bym raczej nie zmienił gdybym przeboksował do 12stej rundy. Od 5 czy 6 rundy po którymś czystym ciosie walczyłem "podłączony" i jedyne co walczyło to było  serce. Golovkin tak jak wcześniej zresztą mówiłem to najwyższa liga. Ja zebrałem nie tylko łomot ale i cenne doświadczenie które pozostanie ze mną. Szczerze mówiąc to dzięki tej walce zebrałem więcej doświadczenia niż dotychczas przez 21 walk które stoczyłem. Na razie nie chce myśleć o przyszłości i mówić o planach. Chcę wrócić do mojego kochanego domu, województwa podlaskiego i wspaniałej rodziny którą kocham nad życie! Dziękuję wszystkim za kibicowanie i 3manie kciuków. Na razie chce odpocząć i przemyśleć pewne sprawy bo nic tak mnie nie boli jak duma... morda, ucho czy szczęka wyzdrowieje... Ciekawe jak będzie z charakterem. Jeszcze raz jesteście WIELCY! Dziękuję Wam i mimo wszystko powiem to... Za POLSKĘ auuuu!" - napisał Szeremeta [pisownia oryginalna].