onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Matteo Signani (28-5-3, 10 KO) wierzy, że jest w stanie wygrać z Kamilem Szeremetą (20-0, 4 KO) i odebrać mu tytuł mistrza Europy wagi średniej. Do tego pojedynku ma dojść 11 października podczas gali DAZN organizowanej w Trydencie.

- Nie jestem już najmłodszy, ale czuję się znakomicie. Szczerze mówiąc, to na treningach wykonuję teraz rzeczy, których nie byłem w stanie zrobić wcześniej. Pracuję ciężko nad kondycją i szybkością. Kondycja może być w tym pojedynku kluczowa - mówi pięściarz z Włoch.

Zawodnik urodzony w Cesenie jest oficjalnym pretendentem do pasa EBU. Na pojedynek z Polakiem Signani czeka już od kilku miesięcy.

- Szeremeta jest groźny, nie wybaczy mi w ringu żadnego błędu. Oglądałem na żywo jego walkę z Alessandro Goddim. Widziałem kilka innych jego walk. Będę starał się go trzymać na dystans i trafiać ciosami prostymi. Mam za sobą mocne sparingi z naprawdę dobrymi zawodnikami. Przygotowuję się do tego pojedynku już od początku sierpnia - opowiada Signani, który ostatni raz boksował w kwietniu.

Dla Szeremety byłaby to trzecia obrona tytułu mistrza Europy. Polak w tym roku stoczył dwie walki. Podczas tej samej gali dojdzie m.in. do pojedynku o pas WBC International wagi junior ciężkiej pomiędzy Fabio Turchim i Tommym McCarthym.