Patronat medialny


 


Kamil Szeremeta zamierza starać się o powołanie do kadry narodowej na turniej kwalifikacyjny w Wenezueli, lecz PZB nie musi się na to zgodzić.

Szeremeta ma 26 lat i na zawodowych ringach walczy od 2012 roku. Wygrał 13 pojedynków. Rywalizuje w kategorii średniej (72,6 kg). Światowa federacja AIBA kilka dni temu postanowiła dopuścić profesjonałów do kwalifikacji olimpijskich (turniej odbędzie się w dniach 3-8 lipca w Vargas) i Kamil chciałby skorzystać z tej szansy. We wtorek do PZB wpłynęło pismo od promotora Tomasza Babilońskiego. Jako że olimpijczykiem został już Tomasz Jabłoński (75 kg), Szeremeta chciałby rywalizować w kategorii półciężkiej (81 kg).

- W Wenezueli będziemy mogli wystawić tylko jednego pięściarza w każdej wadze. Termin zgłoszeń mija 23 czerwca - informuje Adam Kusior, który w imieniu PZB ma prowadzić rozmowy z przedstawicielami boksu zawodowego. W przedostatnich zawodach kwalifikacyjnych w Baku (14-26 czerwca) weźmie udział sześciu Polaków. - W Azerbejdżanie w wadze półciężkiej wystartuje Arkadiusz Szwedowicz. Jeżeli nie awansuje do Rio, w Wenezueli ma wystąpić Mateusz Tryc. Takie były nasze założenia - mówi Zbigniew Górski, prezes PZB.

Babiloński deklaruje, że pokryje koszt podróży i pobytu Szeremety w Wenezueli. - Dla Kamila jest to niepowtarzalna szansa. Ma duże doświadczenie z boksu amatorskiego i zawodowego. Dzwoniłem do selekcjonera Zbigniewa Raubo, ale decyzja należy do jego szefów. Szczerze mówiąc, obawiam się, że PZB nie przychyli się do naszego wniosku - przyznaje promotor.

Najlepszym rozwiązaniem, w przypadku niepowodzenia Szwedowicza w Baku, byłyby sparingi Tryca z Szeremetą pod okiem selekcjonera. Nie wiadomo jednak, czy wystarczy czasu, aby do nich doprowadzić.

O boksie przeczytasz także w "Przeglądzie Sportowym" >>