Patronat medialny


 


Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) ostatecznie nie przyjął oferty walki ze złotym medalistą olimpijskim Ryotą Muratą (7-0, 5 KO), który na ring wróci 7 listopada podczas gali w Las Vegas. Białostoczanin w tym roku stoczył już trzy pojedynki, w tym dwa na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy.

- Faktycznie była taka propozycja i przemyślałem ją. To był wybór pomiędzy zdrowiem i zarobieniem pieniędzy. Wybrałem zdrowie, bo ono jest tylko jedno - skomentował Szeremeta, który niedawno na gali Polsat Boxing Night pokonał na punkty Patricka Mendy'ego.

- Nie doszedłem jeszcze do siebie po dwóch ciężkich walkach, przeboksowałem 18 rund w ciągu miesiąca. Oferty jeszcze będą, trzeba się zregenerować i dopiero wtedy wrócić na salę w pełni sił. Wtedy jak będą takie oferty, to trzeba je brać i wykorzystywać - podsumował 25-latek, który w tym roku pokonał m.in. Rafała Jackiewicza.