Patronat medialny


 


Oglądaj walkę Joshua vs Usyk na DAZN

15 marca w "Hotelu Arłamów" swoją pierwszą tegoroczną walkę stoczy boksujący w kategorii średniej Kamil Szeremeta (5-0, 0 KO), który skrzyżuje rękawice z Ivanem Gogosevicem (4-1-1, 1 KO). Jeśli 24-letni zawodnik grupy Babilon Promotion nie odniesie w pojedynku z Chorwatem żadnych kontuzji, to sześć tygodni później zmierzy się z byłym mistrzem Europy Rafałem Jackiewiczem (44-11-2, 21 KO).

- Do pierwszej walki przygotowuję się z Andrzejem Liczikiem od połowy grudnia. Miałem walczyć 1 lutego, później daty się zmieniały, teraz chyba dojdzie do walki 15 marca. Pod okiem nowego trenera nauczyłem się wielu nowych sztuczek, poznałem zupełnie inne treningi, które na pewno zaowocują w niedalekiej przyszłości - mówi pięściarz z Białegostoku, który jest pewny siebie przed kwietniowym starciem z doświadczonym Jackiewiczem.

- Dziękuję Tomaszkowi Babilońskiemu za możliwość stoczenia tej walki, Rafał ma znane nazwisko, a chcąc coś osiągnąć w życiu, trzeba brać takie walki. Tym bardziej, że czuję się lepszy od niego praktycznie pod każdym względem - przekonuje Szeremeta.

- Rafał niedługo odchodzi na emeryturę, więc fajnie będzie mieć z nim walkę. Nie będę mówił jaki to ja jestem dobry, a on słaby. To nie ma sensu. Jeśli on nie docenia moich umiejętności, to przekona się o nich 26 kwietnia, podobnie jak inni, którzy we mnie w tej walce nie wierzą. Będę gotowy na sto procent i dziękuję wszystkim, którzy trzymają za mnie kciuki - kończy Szeremeta.