Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut


Ugonoh iizzz

Jeszcze w poniedziałek do godziny 17:00 było prawie pewne, że Izu Ugonoh (16-0, 13 KO) zmierzy się 5 listopada z Mariuszem Wachem (32-2, 17 KO) podczas kolejnej edycji gali Polsat Boxing Night. Promotorzy czarnoskórego pięściarza chcieli wycofać się ze starcia z "Wikingiem", a we wtorek poznaliśmy ostateczne wyjaśnienie całej sprawy. Ugonoha zabraknie podczas listopadowego wydarzenia.

Jeszcze niedawno Ugonoh zapewniał, że w Polsce wystąpi na pewno 5 listopada. Na sportowych antenach Polsatu kibice mieli możliwość obejrzeć jego walki w Nowej Zelandii, a pięściarz wystąpił również w "Tańcu z Gwiazdami". Wszystko po to, aby pomóc w promocji jeszcze wtedy niezbyt popularnego sportowca. - Izu jest prawdziwym niszczycielem na parkiecie. Wygra program, a później czeka go występ na Polsat Boxing Night - zapewniał jeszcze kilka miesięcy temu Dean Lonergan, menadżer pięściarza.

Szczegóły kontraktu na walkę z Mariuszem Wachem były dopięte na ostatni guzik, ale w poniedziałek w okolicach godziny 17 sytuacja mocno się skomplikowała. Promotorzy Ugonoha przysłali maila, w którym wycofali się z walki z Wachem i za mniejsze pieniądze zaproponowali starcie z gorszym pięściarzem. - Oczywiście, to nie wchodzi w grę, bo warunki były uzgodnione i to na piśmie, z potwierdzeniem z drugiej strony. Rzecz jest kuriozalna, że pojawił się jakiś drugi menedżer Ugonoha, który wracając z wakacji stwierdził, że starcie z Wachem jest samobójstwem - stwierdził w poniedziałkowym programie Puncher Marian Kmita, Dyrektor ds. Sportu Telewizji Polsat.

Więcej na stronie polsatsport.pl >>