Patronat medialny


 


Soszyński Fonfara- To początek sparingów, dopiero drugi dla Andrzeja przed walką z Byronem Mitchellem 16 marca, ale już teraz dużo pracujemy nad szybkością. Dlatego takie sparingi jak te, które Fonfara ma  z Donem George, pretendentem do tytułu w wadze super średniej na pewno się przydadzą - mówił mający pełne ręce roboty Sam Colonna. W ciągu 24 godzin Colonna będzie stał najpierw 16 marca w Chicago w narożniku Andrzeja Fonfary (20-2, 11 KO), a następnego wieczoru w Madison Square Garden Theater, gdzie w pokazywanej przez HBO walce jego wychowanek George walczyć będzie o prawo do stoczenia walki o tytuł mistrza świata z niepokonanym Edwinem Rodriguezem.  - To byłoby nie w porządku, gdyby Sam musiał wybierać mnie albo Andrzeja - mówił George. - My bokserzy musimy w takich walkach mieć obok siebie kogoś, komu ufamy.

- Treningi  z pięściarzem klasy Dona, zawodnikiem z niższej kategorii wagowej są idealne dla poprawienia obrony,  polepszenia pracy nóg bo oni biją seriami, ciągle zmieniają pozycję, trzeba być cały czas uważnym, nie mieć nawet sekundy luzu. Do tego Don ma naprawdę mocny strzał - mówi Fonfara, który po trzech rundach z George, zafundował sobie jeszcze cztery rundy z czterokrotnym zwycięzcą turnieju Złotych Rękawic, kandydatem do kadry USA, Juniorem Wrightem. - Dwóch zupełnie innych bokserów, bo Junior stawia przede wszystkim na siłę, walczy bardziej chaotycznie i przez to trochę niebezpiecznie - opowiada Fonfara. Jego rywal miał szczęście, że sparuje się w rękawicach 16-uncjowych, a w nie jak podczas walki 10-uncjowych oraz kaskach, bo sparing zakończyłby się już w pierwszej rundzie, kiedy po prawym prostym  Fonfary. Wright przeleciał pół ringu, zatrzymując się dopiero na linach...

Colonna miał tym razem do dyspozycji nie jednego, a dwóch polskich pięściarzy by testować formę pretendenta w wadze super średniej. Tym drugim, przez dwie, prowadzone w szybkim tempie rundy był Grzegorz Soszyński (20-1, 10 KO). - Mam za sobą rok przerwy, a w Chicago Boxing Club przygotowuje się do walki pod okiem trenera, którego dobrze znam i cenię - mówi Soszyński, który pierwszą walkę w USA stoczy 31 marca w Eagle Arena w Chicago.
Przemek Garczarczyk
{jcomments on}