Patronat medialny


 


Przemysław SaletaPrzemysław Saleta (43-8, 21 KO), który szykuje się do zaplanowanej na 23 lutego walki z Andrzejem Gołota (41-7-1, 31 KO) ponownie przypomniał w mediach swoje kontrowersyjne pomysły na temat zalegalizowania dopingu w sporcie wyczynowym. Pojedynek dwóch weteranów polskiego boksu zawodowego będzie główną atrakcją gali "Polsat Boxing Night".

- Aktualnie wszystko zależy od tego, czy ktoś ma fundusze na środki niewykrywalne, czy stać go jedynie na substancje, które są demaskowane na kontrolach. Przykładem są Chiny. Tam środki pieniężne na sport są nieograniczone. Jaki jest tego efekt? Chińskich sportowców praktycznie nie łapią – mówi Przemysław Saleta dla "Polska The Times".

- Młodzi nie wiedzą, jakie są skutki uboczne, doping tak, ale tylko w sporcie zawodowym, a nie na siłowniach. To dwie różne sprawy. Weźmy takiego Armstronga. Szprycował się całe życie, ale gwarantuję że nie będzie miał żadnego uszczerbku zdrowotnego Właściwie to sport wyczynowy z dopingiem jest nawet zdrowszy. Organizm szybciej się regeneruje i jest wstanie znieść wysiłek, z którym człowiek na naturalnej diecie nie poradziłby sobie - zaznacza były mistrz Europy wagi ciężkiej.