onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska (12-1, 4 KO) zabrała głos w wywołanym przez Heather Hardy temacie dużej różnicy w zarobkach kobiet i mężczyzn w zawodowym boksie. Amerykanka przedstawiła wyniki oglądalności jednej z gal pokazywanych przez telewizję HBO w USA, próbując pokazać, że pojedynki kobiece i męskie generują podobne zainteresowanie.

Hardy zwróciła uwagę na dużą dysproporcję w budżetach przeznaczonych na oba telewizyjne pojedynki. Mężczyźni zarobili łącznie blisko 3 miliony dolarów, z kolei kobiety zaledwie 10 tysięcy.

- Hardy chce zrównania wypłat, z czasem to się stanie - napisała na swoim Twitterze Ewa Piątkowska. Moim zdaniem dobra droga to zrównanie rozmiarów rękawic i długości rund, za tym pójdzie więcej nokautów i większa widowiskowość.

- Trzeba też zadbać o nasycenie rynku, żeby była konkurencja i każdy miał kogoś, komu kibicuje. UFC pokazało, że walki kobiet mogą generować duże pieniądze. Trzeba to tylko dobrze sprzedać. Zła krew wskazana - przekonuje "Tygrysica".

Ewa Piątkowska swój ostatni pojedynek stoczyła w listopadzie, wygrywając pewnie na punkty z Ornellą Domini. Kolejną walkę w obronie tytułu mistrzowskiego World Boxing Council pięściarka grupy KnockOut Promotions stoczy wiosną.