onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Spore poruszenie w polskim środowisku bokserskim wywołała niedawna informacja, że Karolina Łukasik-Koszewska kilka tygodni temu rozpoczęła współpracę trenerską z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO) i o fakcie tym nie poinformowała kolegów i koleżanek z Legia Fight Club, gdzie na co dzień trenuje, w tym rywalki swojej nowej podopiecznej Ewy Piątkowskiej (7-0, 4 KO). Ewa Brodnicka w zachowaniu swojej opiekunki nie widzi nic złego i sprawę bagatelizuje. 

- To nie było planowane zagranie, ale jeśli Ewa Piątkowska czuje się tak mocna i zapowiada, że mnie znokautuje, to nie powinna się przejmować tym, że ktoś zobaczy jej sparingi - komentuje z uśmiechem zawodniczka Tymex Boxing Promotion.

Nieco odmiennego zdania jest przygotowujący Piątkowską do walki Andrzej Gmitruk. - Myśmy się dowiedzieli dosłownie z prasy, że taka informacja jest. Jeśli jest coś takiego, to się informuje, podchodzi i mówi "pracuję w drugiej grupie" - ocenia słynny szkoleniowiec. 

Zdziwienia sytuacją nie kryje też kolega Piątkowskiej z sali treningowej Maciej Miszkiń. - To dla mnie zaskoczenie, tym bardziej, że obserwowałem Karolinę podczas jednego ze sparingów Ewy i dziwiło mnie, że jest tak mocno zainteresowana tym sparingiem. Nie mogła oderwać wzroku od ringu - opowiada "Handsome".

Walka Ewy Piątkowskiej z Ewą Brodnicką będzie jedną z atrakcji czwartej edycji gali Polsat Boxing Night, zaplanowanej na 26 września w Łodzi. W głównym pojedynku wieczoru Tomasz Adamek (49-4, 29 KO) zmierzy się z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO).