onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Jestem optymistycznie nastawiony przed zbliżającą się walką. Przygotowania przebiegają świetnie - przekonuje Dawid Kwiatkowski (8-1, 3 KO), który 26 kwietnia podczas gali w Legionowie skrzyżuje rękawice z Michałem Żeromińskim (6-1, 1 KO).

- Cieszę się, że wreszcie mam możliwość trenowania w naprawdę przyzwoitych warunkach. Wcześniej bywało różnie, teraz nie muszę już jednak ćwiczyć na strychu u babci i improwizować jak Rocky Balboa (śmiech). Serdecznie dziękuję za to Łukaszowi Wawrzyczkowi. Nie tylko użyczył mi sali do treningów, ale mam również możliwość przygotowywania się razem z nim. Na sparingi jeżdżę głównie do Wisły Kraków i Siemianowic Śląskich. Jest tam wielu niezłych chłopaków, dają mi prawdziwy wycisk. Każdy z nich dokłada cegiełkę do mojego przygotowania - mówi popularny "Dajano".

- Robię co tylko mogę, by być w najwyższej formie podczas starcia z Michałem. Czy się uda – to zweryfikuje ring. Czuję jednak, że dobrze przepracowałem ten okres przygotowań. Zostało mi parę dni, więc kilka rzeczy postaram się jeszcze poprawić. Żeromiński to największe wyzwanie w mojej dotychczasowej karierze. Każdy z nas ma jakieś atuty i słabsze strony. Myślę jednak, że jego styl będzie mi odpowiadał i zwyciężę tę walkę - podsumowuje oświęcimianin, sklasyfikowany obecnie jako 4. Polak kategorii półśredniej w rankingu serwisu BoxRec. Jego rywal, pochodzący z Radomia "Żeroma", zajmuje miejsce trzecie.