onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Robert Talarek miał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Pięściarz na co dzień pracuje w Kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. – Czuję się dobrze i nic się nie dzieje. Od poniedziałku jestem na dwutygodniowej kwarantannie. Codziennie rano odwiedzają mnie policjanci – mówi Robert Talarek w rozmowie z PoGongu.

Już ponad tysiąc górników jest zarażonych koronawirusem i ta liczba szybko rośnie.
Robert Talarek: Też miałem pozytywny wynik testu na koronawirusa. Nie wiem, od kiedy jestem zarażony. Podejrzewam, że od środy lub czwartku zeszłego tygodnia. Wtedy czułem się gorzej.

Jakie miałeś objawy?
Miałem lekkie bóle stawów, odczuwałem też małe zmęczenie, ale nie myślałem, że to koronawirus. Stawy bolą mnie też po pracy. Czułem się też lekko przeziębiony, ale wypiłem gorące mleko z czosnkiem i przeziębienie minęło. Teraz czuję się dobrze i nic się nie dzieje. Można powiedzieć, że jestem bezobjawowy.

Kopalnia wysłała cię na test?
W niedzielę zadzwonił do mnie kierownik i wysłał mnie na badania. Losowo nas wysyłali. W poniedziałek zrobiłem badania, we wtorek był już wynik. Od poniedziałku jestem na dwutygodniowej kwarantannie. Codziennie rano odwiedzają mnie policjanci. Robię sobie zdjęcia i wrzucam do aplikacji, żeby potwierdzić, że jestem w domu.

Pełna treść artykułu na Pogongu.com >>

Add a comment

Od poniedziałku pięściarze mogą oficjalnie powrócić do zajęć na salach treningowych, które przez ostatnie dwa miesiące pozostawały zamknięte. To dobra wiadomość dla zawodników przygotowujących się do swoich walk.

Od 18 maja w salach i halach sportowych równocześnie będzie mogło ćwiczyć: 12 osób + trener (w obiektach do 300 m2), 16 osób + 2 trenerów (w obiektach od 301 do 800 m2), 24 osoby + 2 trenerów (w obiektach od 801 do 1000 m2) i 32 osoby + 3 trenerów (w obiektach powyżej 1000 m2).

W obiektach zamkniętych nie można będzie korzystać z szatni, ani węzła sanitarnego (poza WC). Po każdych zajęciach należy przeprowadzić dezynfekcję urządzeń.

Jeszcze nie wydano pozwolenia na organizację małych imprez sportowych i kulturalnych. Na razie zezwolono jedynie na działalność kin plenerowych.

Pierwsze gale bokserskie w Polsce planowane są na 12 i 20 czerwca. Niewykluczone, że do tego czasu, organizowanie imprez sportowych bez udziału publiczności, na których będzie pracować maksymalnie 50 osób, zostanie oficjalnie umożliwione. Pod koniec maja do startu szykuje się m.in. polska liga piłkarska.

Add a comment

 

Nadchodzące rozstanie z Arturem Szpilką jest decyzją samego pięściarza?
Andrzej Wasilewski: Przede wszystkim część internautów i kibiców może mieć mylne pojęcie o naszych relacjach przez różne twitterowe akcje. Ja w żaden sposób nie bronię Artura, jak zarzuca mi część osób, tylko w odróżnieniu od nich ja Artura po prostu znam. Dlatego wiem, że niektóre jego nieeleganckie odzywki niewiele znaczyły i znaczą. I tak naprawdę, prawie zawsze, byliśmy ze sobą w bardzo dobrej relacji. Dlatego cieszę się, że w tych relacjach dochodzimy do momentu, w którym stwierdzamy, że widzimy koniec wyłącznej współpracy ze sobą.

Rozstanie będzie tylko aktem formalnym?
Po pierwsze nie mówimy, że się rozstajemy, bo nikt z nas nie twierdzi, że nie będziemy ze sobą współpracować. Po prostu w określonym terminie czasowym, po spełnieniu określonych zdarzeń, zdejmujemy z Artura wyłączność. To jest cała historia. Dlatego powiem szczerze, że jest to dla mnie o tyle kuriozalne, bo z jednej strony widzę jak Artur się z tej sytuacji cieszy, a z drugiej strony ja nie bardzo rozumiem, z czego on się cieszy.

Autentycznie pan też się uśmiecha.
Po prostu są zawodnicy, i Artur nie jest tu pierwszy, którzy mają gdzieś w głowie zakodowany mechanizm, który im ciąży, że mają podpisany kontrakt, więc są związani. A przecież ja nigdy nie odmówiłem Arturowi żadnej walki, co zresztą było moim błędem, dlatego nie ukrywam, że uśmiecham się, obserwując teraz ten entuzjazm Artura, bo uwalnia się z umowy.

Pełna treść rozmowy w Interia.pl >>

Add a comment

Boks i inne sporty walki mają utrudnioną sytuację, bo rządy wielu krajów otwierają się na ten rodzaj aktywności najwolniej ze względu na kontakt między zawodnikami. W podobnym tonie wypowiadała się choćby polska minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk. Na razie nie ma nawet mowy o zgodzie na powrót do treningów w gymach. Nieznana jest też data, kiedy mogłaby ona nastąpić. Wiadomo jedynie, że zdarzy się to w ostatniej kolejności. Z drugiej strony nikt nie wyklucza gal zawodowego boksu w Polsce już w lipcu, a nawet wcześniej.

- Nie mam planów w tej chwili. Podpatrujemy wszystkie pomysły największych grup i analizujemy sytuację w kraju - mówi Andrzej Wasilewski, szef największej grupy promotorskiej w Polsce. Właściciel KnockOut Promotions podkreśla jednak, że kiedy tylko obostrzenia spowodowane pandemią zostaną poluzowane, szybko będzie gotowy. - Sytuacja jest specyficzna, bo wiele rzeczy związanych z organizacją gal odpada. Wszystko wskazuje na to, że nie będzie biletów, a co za tym idzie promocji. Wszystko zostanie pewnie oparte na telewizji. I powiem szczerze, że będę ostatnim, który powie, że takie wydarzenia bez kibiców to sukces, bo zawsze chciałem robić gale dla ludzi - mówi Wasilewski.

Mimo wszystkich przeciwności pierwszą galę w Europie planuje zorganizować Mariusz Wach, który 12 czerwca chce walczyć z Kevinem Johnsonem w Pałacu w Konarach niedaleko Kielc. Reszta świata też kombinuje. W sobotę w Jacksonville na Florydzie odbyła się gala UFC, którą pokazała telewizja ESPN. Po MMA na antenę ma też wrócić boks. Szef grupy Top Rank Bob Arum zapowiedział, że w przyszłym tygodniu przedstawi plan imprez.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >> 

Add a comment

Pływacy, lekkoatleci i pięcioboiści nowocześni - to pierwsi zawodnicy, którzy rozpoczęli treningi w otwartym ponownie Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. Dotychczas przeprowadzone testy nie potwierdziły zakażenia koronawirusem u żadnej z przebadanych osób.

- 37 osób pojawiło się w COS w Spale w piątek. W sobotę przed południem mieliśmy wyniki badań i zawodnicy mogli przystąpić do treningów - mówi dr n. med. Jarosław Krzywański z Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej, który nadzoruje przebieg badań i otwarcie spalskiego ośrodka dla zawodników od strony medycznej. Dodaje, że proces testów związanych z epidemią koronawirusa, niezbędnych dla bezpiecznego rozpoczęcia treningów w COS, przebiega bardzo sprawnie. Badanie jednego zawodnika zajmuje ok. 10 minut, a pobranie wymazu dwie minuty. Następnie zawodnik trafia do izolacji na ok. 24 godziny - do momentu poznania wyniku. W poniedziałek w COS w Spale przebadane zostały kolejne 22 osoby.

W poniedziałek 11 maja pierwsi zawodnicy pojawili się także w ośrodku COS w Wałczu. Tam będą trenowali m.in. wioślarze i kajakarze, w tym medalistki igrzysk olimpijskich Marta Walczykiewicz, Beata Rosolska czy Agnieszka Kobus-Zawojska.

W poniedziałek i we wtorek będą tam pobierane próbki do badań. Gdy wyniki testów okażą się negatywne - zawodnicy rozpoczną treningi.

- Wiemy, że wiele dyscyplin czekało na ten moment z dużą niecierpliwością. Mamy w Spale i Wałczu świetne warunki do treningów i cieszę się, że w porozumieniu z Ministerstwem Sportu i COMS udało się wypracować taki model, który umożliwia zawodnikom przygotowywanie najwyższej dyspozycji sportowej - mówi dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu Mateusz Grzybowski.

Dodaje, że wszystko odbywa się w ścisłym reżimie sanitarnym charakterystycznym dla czasu epidemii, ale już po pierwszych dniach widać wielką świadomość zawodników i trenerów.

Ośrodki w Spale i w Wałczu zostały udostępnione sportowcom, jako pierwsze. W kolejnych tygodniach planowane jest uruchomienie COS-ów w Cetniewie, Szczyrku i Zakopanem. Wkrótce rząd ma ogłosić wejście w życie trzeciego etapu odmrażania gospodarki. Wśród wytycznych ma znaleźć się organizacja wydarzeń sportowych do 50 lub 60 osób, w tym gal bokserskich.

Add a comment

Pandemia odciśnie mocne piętno na boksie?
Paweł Skrzecz: To się dzieje już teraz. Obcinanie pensji zawodnikom, wstrzymywanie wypłat dla sztabów szkoleniowych i perspektywa wyrównania tego, jak pieniądze zaczną wpływać. Tylko kiedy to ma dojść do normalnego poziomu? Podobno jesienią ma być jeszcze gorzej, gdy rozpocznie się sezon grypowy połączony z pandemią koronawirusa. Perspektywa jest niewesoła, nie tylko dla sportowców, igrzysk czy inny zawodów. Tu chodzi o cały świat, całą ludzkość! Nie ma co teraz martwić się o igrzyska, skoro w niedługim czasie ludzie mogą mieć problemy z kupieniem czegokolwiek do jedzenia. Bo nie będą mieli pieniędzy.

Jak radzi sobie Akademia Walki?
To jest olbrzymia tragedia. Nie możemy się dogadać ze spółdzielnią… nie chcą wstrzymać nam czynszu. Powiedzieli, że skoro mamy we władaniu lokal, to musimy za niego płacić. A jak płacić, skoro nie ma wpływów? Nie chcę zdradzać kwoty, ale tam jest ponad 900 metrów kwadratowych powierzchni, więc proszę mi wierzyć, że to nie jest mała kwota. Ja dostaję pieniądze za medal olimpijski, mam emeryturę więc jakoś dam sobie radę, ale dla mojego syna Sebastiana to olbrzymi problem, bo to było jego jedyne źródło utrzymania. Zamknięcie tego typu placówek to było zarządzenie państwa, nie mieliśmy przecież na to wpływu…

Otwarcie siłowni i klubów fitness zaplanowane jest w ostatnim, czwartym etapie odmrażania gospodarki.
Słyszymy, że ma to nastąpić na przełomie maja i czerwca. Tylko ludzie mogą się bać od razu powrotu do takich miejsc. A jak będzie 6 osób na sali? Klub nie będzie wtedy zarabiał. Jakbyśmy tylko dogadali się z tą spółdzielnią… ale oni nie chcą z nami w ogóle rozmawiać. Usłyszeliśmy nawet sugestię, że jak nie mamy za co płacić, to powinniśmy sprzedać samochód.

Pełna treść artykułu w "Super Express" >>

 

Add a comment

Dawid Kostecki popełnił samobójstwo i nikt go do tego nie zmusił czy namawiał - ustaliła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która umorzyła śledztwo w sprawie śmierci boksera. W przeszłości "Cygan" kilkakrotnie trafiał do szpitala psychiatrycznego w związku z ciężką depresją i myślami samobójczymi. W 2015 r. próbował się zabić mieszanką leków i ledwo co został odratowany.

"Nie budzi wątpliwości, że to było samobójstwo" - takie kategoryczne stwierdzenie znalazło się w kilkudziesięciustronicowym uzasadnieniu decyzji o umorzeniu śledztwa w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego w celi aresztu na warszawskiej Białołęce.

Zdaniem prokuratury nikt nie nakłaniał i nie zmuszał boksera do targnięcia się na życie. Nie znaleziono dowodów, że ktoś miałby grozić Kosteckiemu czy znęcać się nad nim fizycznie lub psychicznie w czasie pobytu na Białołęce. Nie natrafiono także na żaden przedmiot, który mógłby zostać użyty do ewentualnego obezwładnienia boksera, np. igieł czy paralizatora.

W czasie śledztwa przesłuchano 40 świadków - w tym współwięźniów Kosteckiego, funkcjonariuszy służby więziennej, lekarzy obecnych przy sekcji zwłok oraz członków rodziny.

Pełna treść artykułu na Tvp.info >>

Add a comment

Łukasz Różański (11-0, 10 KO) otrzymał niedwno ofertę walki z Mariuszem Wachem (35-6, 19 KO). Pojedynek miałby się odbyć już 12 czerwca w Pałacu Konary, jednak strony ostatecznie nie doszły do porozumienia. Różański w rozmowie z rzeszowskimi "Nowinami", wyjaśnia dlaczego kibice na ten pojedynek będą musieli jeszcze poczekać.

- Odmówiłem. To jest zbyt mało czasu na przygotowania, poza tym nie byłbym się w stanie w tych warunkach odpowiednio przygotować na walkę z takim rywalem jak Wach – powiedział serwisowi nowiny24.pl pięściarz, który ostatni raz bosował w lipcu ubiegłego roku.

- Staram się, bo być może końcem czerwca lub na początku lipca będę miał okazje stoczyć jakąś walkę. W boksie zawodowym na nowo zaczął się ruch. Promotorzy zapraszają na swoje gale, ale tak naprawdę to nie ma żadnych konkretów. Nie ma mowy, żeby na taką galę wpuścić ludzi, więc sprawa nie jest taka prosta - stwierdził rzeszowianin.

Różański w ostatnim czasie wyraził chęć skrzyżowania rękawic m.in. z Adamem Kownackim. W ostatnim występie 34-latek znokautował Izuagbe Ugonoha.

Add a comment

Do 13 maja przedłużono kontrole na granicach Polski z sąsiadującymi państwami. Wjazd do kraju dla cudzoziemców bez prawa pobytu lub pozwolenia na pracę jest aktualnie niemożliwy, co jest ważne także dla wracających do życia gal bokserskich, które od czerwca mają być organizowane nad Wisłą.

12 czerwca w Pałacu w Konarach ma dojść do pojedynku Mariusza Wacha (35-6, 19 KO) z Kevinem Johnsonem (34-16-1, 18 KO). Amerykanin mieszka od pewnego czasu w Niemczech, więc jego droga do Polski nie będzie zbyt długa. Po przekroczeniu granicy musi się jednak udać na 14-dniową kwarantannę. To oznacza, że w Polsce powinien pojawić się najpóźniej pod koniec maja. Do tego czasu granice muszą zostać otwarte dla cudzoziemców, jednak na razie rząd nie informuje o takich planach.

Zamknięcie granic sprawia, że w trudnej sytuacji są m.in. uczniowie i pracownicy transgraniczni, którzy mieszkają w Polsce i uczą się lub pracują w kraju sąsiednim. Pracownicy pogranicza domagają się otwarcia granic dla małego ruchu, jednak będzie on przeznaczony wyłącznie obywateli Polski.

Gala w Konarach będzie pierwszym bokserskim wydarzeniem od momentu wprowadzenia zakazu organizacji imprez masowych i wydarzeń sportowych. Dla 40-letniego Wacha będzie to powrót na ring po grudniowej walce z Dillianem Whytem. "Wiking" zaakceptował pojedynek z Brytyjczykiem z kilkudniowym wyprzedzeniem, ale pomimo porażki, pozostawił po sobie dobre wrażenie.

Johnson ostatni raz boksował w październiku, przegrywając przed czasem z Martinem Bakole. W swojej karierze Amerykanin walczył m.in. z Tysonem Furym, Anthonym Joshuą i Witalijem Kliczko.

Add a comment

Najwcześniej we wrześniu dojdzie do walki o wakujący tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi junior ciężkiej pomiędzy Nikodemem Jeżewskim (18-0-1, 9 kO) i Dylanem Bregeonem (11-0-1, 3 KO). Początkowo pojedynek planowano na 24 kwietnia.

Przetarg na organizację tego pojedynku wygrali promotorzy Francuza, wykładając 12 tysięcy euro. Walka ma odbyć się we Francji, gdzie we wtorek ogłoszono, że organizacja jakichkolwiek wydarzeń sportowych będzie możliwa najwcześniej we wrześniu. To oznacza, że nie zostanie dokończona tamtejsza liga piłkarska czy rozegrany wyścig Tour de France.

25-letni Bregeon ostatni raz boksował na początku lutego, pokonując na punkty z Olivierem Vautrainem. Francuz dzięki tej wygranej zdobył tytuł zawodowego mistrza swojego kraju w limicie do 90,7 kg. Jeżewski ostatni raz walczył w grudniu, wygrywając na punkty z Tomasem Lodim.

Add a comment