onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W sobotę na gali w Stalowej Woli pierwszy tegoroczny pojedynek Krzysztof Twardowski (7-2, 5 KO). 24-latek z Nowego Sącza tym razem skrzyżuje rękawice z Hamzą Wanderą (19-16-3, 14 KO), który ma na koncie pojedynek z Michałem Cieślakiem.

Twardowski w listopadzie odniósł największy sukces na zawodowych ringach, wygrywając przez techniczny nokaut z Krzysztofem Zimnochem. W walce wieczoru gali w Stalowej Woli wystąpi Przemysław Gorgoń, który zmierzy się z Malkhazem Sujaszwilim.

Kibice między linami zobaczą także m.in. Michała Bańbułę oraz debiutującego na zawodowych ringach Krzysztofa Włodarczyka. Galę pokaże na żywo Polsat Sport Fight.

Add a comment

Planowana na 21 lutego walka byłego mistrza świata wagi średniej Davida Lemieux (41-4, 34 KO) z Robertem Talarkiem (24-13-3, 16 KO) została odwołana. Kanadyjczyk wycofał się z pojedynku z powodu kontuzji pleców.

Pojedynek miał być dla Lemieux drugim występem po przejściu do kategorii super średniej. Kanadyjczyk w grudniu oficjalnie zadebiutował w nowym przedziale wagowym, wygrywając minimalnie na punkty z Maksymem Bursakiem.

Talarek ostatni raz boksował w listopadzie. 36-letni pięściarz ze Śląska, który w kwietniu ubiegłego roku wygrał z Patrykiem Szymańskim, zremisował z Aleksandrem Streckim na gali w Raszynie.

Add a comment

Europejska Unia Boksu wyznaczyła Dylana Bregeona (11-0-1, 3 KO) do walki z Nikodemem Jeżewskim (18-0-1, 9 KO) o wakujący tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi junior ciężkiej. Przedstawiciele pięściarzy mają czas do 12 lutego, żeby osiągnąć porozumienie w sprawie organizacji walki.

25-letni Bregeon ostatni raz boksował w piątek, pokonując na punkty z Olivierem Vautrainem. Francuz dzięki tej wygranej zdobył tytuł zawodowego mistrza swojego kraju w limicie do 90,7 kg.

Jeżewski ostatni raz boksował w grudniu, wygrywając na punkty z Tomasem Lodim. Do walki o pas EBU-EU pięściarz z Kościerzyny wyznaczony jest od kilku miesięcy.

Add a comment

Promotor Mariusz Grabowski potwierdził w rozmowie z Dawidem Barcikowskim, że otwarty jest na organizację wyczekiwanej przez wielu twitterowiczów walki Kamila Bodziocha (6-0, 2 KO) z Marcinem Siwym (20-0, 8 KO). Do pojedynku mogłoby dojść 25 kwietnia.

- Mam nadzieję, że uda się tę walkę zrobić. Zobaczymy, czy chłopaki podejmą rękawice. Rozmowy z Kamilem były, parę słów z nim zamieniłem. Myślę, że Siwy też nie będzie miał nic przeciwko temu. Trzeba dać to kibicom! - powiedział szef grupy Tymex.

Zapytany, czy na galę w charakterze gościa VIP zaprosiłby największego popularyzatora idei starcia Bodzioch - Siwy - użytkownika Twttera ukrywającego się pod nickiem Ajtuj Szminka Grabowski odparł: - Pewnie tak, nawet jeśli się ujawni, to zaproszę go do ringu, nie ma żadnego problemu!

Add a comment

- Wielki finał bokserskiego turnieju wagi ciężkiej odbędzie się 15 maja w Kościerzynie na Kaszubach. Natomiast pod koniec roku rozpoczniemy drugą edycję prestiżowych zawodów, tym razem w kategorii junior ciężkiej - poinformował organizator Krystian Każyszka. Bardzo dużym zainteresowaniem środowiska pięściarskiego cieszy się rywalizacja w królewskiej kategorii ciężkiej. Pomysłodawca zaprosił do imprezy ośmiu zawodników, niektórzy już z sukcesami krajowymi, inni dopiero marzący o spektakularnych zwycięstwach i sportowej sławie. Njpierw boksowali w walkach ćwiećfinałowych na dystansie czterech rund, a potem w sześciorundowych półfinałach. Stawką jest nagroda w wysokości 100 tysięcy złotych oraz kontrakt z grupą zawodową Krystiana Każyszki - Rocky Boxing Promotion.

- Nie zabrakło ciekawych pojedynków, emocji, dramaturgii i niespodzianek. O główne trofeum boksować będą pochodzący z okolic Kościerzyny i cieszący się dużą sympatią kibiców na Kaszubach i całym Pomorzu Kacper Meyna z pochodzącym z Malczyc koło Środy Śląskiej Mateuszem Cielepałą, byłym mistrzem Polski kategorii superciężkiej w boksie olimpijskim. Meyna to z kolei zwycięzca ubiegłorocznego Pucharu Polski juniorów - stwierdził Krystian Każyszka. Do wielkiego finału dojdzie w piątek 15 maja na gali w Kościerzynie. To miasto wyrasta na jedno z najważniejszych miejsc na bokserskiej mapie Polski. Wcześniej tutaj rozgrywano ćwierćfinały i półfinały.

- Pierwotnie planowaliśmy finał na 9 maja, ale ze względów organizacyjno-promocyjnych gala odbędzie się 15 maja. Władze miasta i powiatu, na czele z burmistrzem Kościerzyny Michałem Majewskiem i starostą powiatu kościerskiego Alicją Żurawską, postanowiły utrzymać historyczny turniej wagi ciężkiej w naszym mieście. Jako mieszkaniec Kościerzyny jestem bardzo dumny i dziękuję za pomoc w przeprowadzeniu ogólnokrajowego święta pięściarstwa. Serdeczne podziękowania składam samorządom i wszystkim sponsorom, a przede wszystkim partnerowi strategicznemu firmie Sprints.pl Pani Lucyny Potrykus oraz Roberta Landowskiego - dodał promotor Krystian Każyszka, którego jedną z wizytówek jest cykl gal "Rocky Boxing Night".

Prawdopodobnie kibice w połowie mają obejrzą dwa pojedynki wieczoru. Jednym będzie finał turnieju o 100 tys. zł i profesjonalny kontrakt. Drugim zaś występ przygotowującego się do walki o pas europejskie EBU-EU Nikodema Jeżewskiego. W styczniu bokser z Kościerzyny zadebiutował w rankingu jednej z największych federacji na świecie - World Boxing Council. Zajmuje 33. miejsce na świecie w kat. junior ciężkiej. - Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby zawodnik tej klasy co Jeżewski zaboksował o prestiżowy tytuł przed własną publicznością. Nie ma nic lepszego od walki na swoim terenie o konkretną stawkę, ale i sportową przyszłość na poziomie międzynarodowym. Wierzę, że to będzie duży krok w karierze Nikodema - ocenił promotor.

Na ringu w Kościerzynie wystąpią też m.in. Jacek Chruślicki, Adrian Szczypior, Tomasz Turkowski i kilku zagranicznych bokserów. Być może show "skradnie" trenujący w Gdańsku były mistrz Chin Shi Yun Long. - Azjatycki gladiator świetnie spisuje się w okresie przygotowawczym przed debiutem, który ma zaplanowany na naszej gali 29 lutegow Stężycy (wystąpią także m.in. Rafał Jackiewicz, Kewin Gruchała, Jacek Głowacki, Damian Tymosz i inni). Za miesiąc spotka się z Pawłem Sowikiem. To jeden z bokserów, który pokazał się z bardzo dobrej strony podczas turnieju wagi ciężkiej - uważa Krystian Każyszka.

W maju zakończy się pierwsza edycja prestiżowego turnieju, a promotor już zadeklarował kontynuację projektu. Tym razem w szranki staną pięściarze wagi junior ciężkiej. Pierwsze zgłoszenia już napłynęły, ale organizator przedłużył czas przyjmowania wniosków. - Chcemy bardzo solidnie przygotować się do zawodów kategorii cruiser, które od początku będę transmitowane w telewizji. Dlatego chętnych zapraszam do kontaktu poprzez oficjalny fanpage Rocky Boxing Night na Facebooku i adres mailowy - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. Nowy termin to 30 września. Planuję rozegranie walk ćwierćfinałowych pod koniec 2020 roku - dodał Krystian Każyszka.

Add a comment

- Utytułowanemu bratu Krzyśkowi już nie dorównam, nie będę mistrzem świata czy Europy, ale też mam swoje ambicje - powiedział PAP były medalista mistrzostw Polski seniorów i młodzieżowców w boksie Jacek Głowacki, który wznawia zawodową karierę i wystąpi 29 lutego w Stężycy. - Otrzymałem od organizatora Krystiana Każyszki propozycję zastąpienia - na gali Rocky Boxing Night - kontuzjowanego Jacka Chruślickiego. Nie będzie mógł walczyć z Armenem Avagyanem, dotąd odnoszącym sukcesy w kickboxingu. A że jestem w dobrej formie, mam za sobą mocne sparingi, więc chętnie przyjąłem ofertę. Rywal nie jest mi straszny - stwierdził 36-letni pięściarz wagi ciężkiej, legitymujący się rekordem 1-0.

Jacek Głowacki jest starszym bratem Krzysztofa, byłego mistrza świata WBO w kategorii junior ciężkiej, który przygotowuje się do pojedynku o odzyskanie pasa. Najprawdopodobniej w kwietniu na terenie Stanów Zjednoczonych zmierzy się z Brytyjczykiem Lawrencem Okolie (14-0). - Rok temu Krzysiek przyjechał na mój zawodowy debiut do Trzcianki, gdzie pokonałem Huberta Krasuckiego. Mam nadzieję, że po powrocie z obozu w Hiszpanii będzie również w Stężycy. Na co dzień nie możemy wspólnie trenować, bowiem brat przeprowadził się do Warszawy, ale jeśli jestem w stolicy zawsze zakładamy rękawice i idziemy poćwiczyć. Pod względem sukcesów już mu nie dorównam, nie będę mistrzem świata czy Europy, ale też mam swoje ambicje - podkreślił starszy z rodzeństwa.

Bracia pochodzą z Wałcza, a w barwach miejscowej Bukowiny Jacek Głowacki zdobywał medale w mistrzostwach kraju. W 2002 roku został wicemistrzem wśród młodzieżowców po finałowej porażce z Łukaszem Zygmuntem, a w kolejnym sezonie sięgnął po brąz. Na krążek seniorskich MP musiał poczekać do 2010 roku, kiedy w półfinale turnieju wagi +91kg uległ Michałowi Jabłońskiemu. - Ostatnią walkę stoczyłem podczas MP w 2011 roku w Koninie. W ćwierćfinale kategorii do 91 kg przegrałem z Michałem Olasiem, lecz pamiętam, że byłem mocno osłabiony zbijaniem kilogramów. Wierzę, że pokonam Avagyana i może uda się doprowadzić np. po 10 latach przerwy do rewanżu z Michałem. Obecnie ważę ponad 100 kg i do limitu junior ciężkiej nie zejdę, ale może Olaś zgodzi się na jakąś umowną granicę - przyznał Głowacki.

Jego długa absencja w pięściarstwie spowodowana była pracą zawodową. Teraz służy w wojsku w jednostkach specjalnych, a to zajęcie umożliwia mu regularne trenowanie boksu. - Czasu nie cofnę, choć żałuję, że tak długo nie było mnie w ringu. W lutym 2019 roku zadebiutowałem wśród profesjonalistów, ale specyficzne przygotowania wytrzymałościowo-siłowe pod kątem nowej pracy sprawiły, że znów musiałem powiesić rękawice na kołku. Teraz wracam, na co dzień trenuję w rodzinnym Wałczu pod okiem Sławomira Ciepielaka i jeździmy z Pawłem Sowikiem na sparingi do Piły. Jestem bardzo zadowolony po ostatnich sprawdzianach z miejscowymi zawodnikami, w tym walczącym w KSW Marcinem Wójcikiem. Przekazałem mu pewne wskazówki, a on też udzielał mi rad" - dodał.

Podczas "Rocky Boxing Night" w Stężycy dojdzie do dwóch pojedynków pomiędzy bokserami z Wałcza i Gdańska. Głowacki spotka się z Avagyanem, a Sowik (uczestnik polskiego turnieju wagi ciężkiej) z byłym mistrzem Chin Shi Yun Longiem, który od niedawna trenuje i studiuje w Trójmieście. - Jeśli pokażę to wszystko, co na sparingach to nie powinienem mieć kłopotów z Armenem. Marzą mi się walki z rodakami, Olasiem i innymi, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jestem przekonany, że Paweł Sowick też sobie poradzi z rywalem z Azji. Long jest mocno zbudowany, dynamiczny, niezły technicznie i generalnie niewygodny, ale nie trzyma gardy. Marzą się nam dwie wygrane wałeckich pięściarzy i najlepiej na oczach Krzyśka Głowackiego - zaznaczył.

Organizator gali Każyszka zakontraktował jeszcze dwie walki w królewskiej wadze ciężkiej - Kacper Meyna zmierzy się z Andrasem Csomorem, a Rafał Jaszczuk z Jakubem Sosińskim. Dla Meyny to sprawdzian przed finałem turnieju wagi ciężkiej z Mateuszem Cielepałą. Nagrodą główną jest 100 tysięcy złotych i kontrakt z grupą Rocky Boxing Promotion.

Add a comment

- Lubię być w ringu zdenerwowany, ale znajomi Maxa Miszczenko mocno przegięli, czym tylko dodatkowo mnie zmotywowali. Oni mnie nienawidzą, pisali pod moimi postami Śmierć Polakowi! Więc ja odpłacę się ich koledze i go pokonam - mówi Piotr "Furybox" Podłucki (6-3, 2 KO) przed walką z Maxem Miszczenko (5-1, 2 KO) na Rocky Boxing Night w dniu 29 lutego w Stężycy.

Zapowiada się bardzo gorący pojedynek na gali organizowanej przez Krystiana Każyszkę z Rocky Boxing Promotion. Warszawski pięściarz Piotr Podłucki uważa, że atmosferę niepotrzebnie podgrzewają osoby z otoczenia Maxa Miszczenko. - Mieliśmy walczyć ze sobą 4 miesiące temu, ale wtedy nie doszło do pojedynku. Za miesiąc wszystko sobie wyjaśnimy. Miszczenko nie jest żadnym wyzwaniem dla mnie, po prostu wchodzę i robię swoją robotę. Walczyłem z dużo lepszymi zawodnikami od niego. Kolejny przeciwnik i tyle - powiedział 32-letni Piotr Podłucki.

- A ja uważam Podłuckiego za dobrego boksera i zwyczajnie czekam na jego dobry występ w Stężycy. W tej walce nie ma faworyta, wszystko okaże się w ringu - dodał z kolei pochodzący z Połtawy na Ukrainie Max Miszczenko.

Pięściarz z Tarchomina ma za sobą występy w lidze World Series of Boxing. W Meksyku przegrał z Juanem Villegasem, dziś mającym rekord 14-0, a w Azerbejdżanie z Tejmurem Mammadovem, brązowym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz byłym Mistrzem i Wicemistrzem Europy. - Na zawodowych ringach walczyłem z bardzo dobrym bokserem jakim jest Jordanem Kulińskim. Dwóch pozostałych porażek nie powinno być, gdyż z Michałem Bańbułą i Przemkiem Gorgoniem walczyłem nie w swojej kategorii, tylko w 91kg i 78kg. Nie mam promotora, nikt mnie nie prowadzi, więc nie unikam walk. W półciężkiej z nikim nie przegrałem. A z Miszczenko spotkam się w tej wadze, więc to dla mnie idealna sprawa. Co prawda chciałem 8 rund, lecz 6 też mi pasuje – przyznał Piotr „Furybox” Podłucki, który sparuje w Warszawie między innymi z Norbertem "Norasem" Dąbrowskim.

Max Miszczenko obecnie trenuje w rodzinnej Połtawie i przygotowuje plan taktyczny na walkę z Piotrem Podłuckim. – Ma duże doświadczenie, nie tylko z ligi WSB, do tego nie przegrywał ze słabymi rywalami. Nie mogę go porównać do Pawła Czyżyka, bo to inne style bokserskie. Z pewnością ja będę dobrze przygotowany i gotowy na najlepszego Podłuckiego. Na Ukrainie wygrywałem mistrzostwa województwa i mocne turnieje regionalne. Konkurencja jest bardzo duża i dużym sukcesem są zwycięstwa w zwykłych zawodach krajowych.

- Pokonałem Krzyśka Twardowskiego, który wygrał z Krzyśkiem Zimnochem. Potem gdyby nie te limity wagowe to wygrałbym kolejne dwie walki, a przynajmniej zremisował z Bańbułą. Sędziowie byli mu przychylni. Na twarzy nie miałem żadnego śladu. Z Gorgoniem moja waga zatrzymała się na 80,5 kg. A kiedy już zbiłem kilogramy, to w ringu byłem wycieńczony - dodał Piotr Podłucki.

Max Miszczenko w kwietniu 2018 roku wystąpił w Mistrzostwach Polski Seniorów w wadze ciężkiej, a niedługo później zadebiutował wśród zawodowców - znokautowała Damiana Tarabasza. Krystian Każyszka zakontraktował jeszcze kilka bardzo ciekawie zapowiadających się walk na “Rocky Boxing Night” w Stężycy. Najmłodszy polski zawodowiec Kewin Gruchała spróbuje ostatniego dnia lutego przejąć mistrzowską pałeczkę od Rafała Jackiewicza, byłego Mistrza Europy i pretendenta do tytułu Mistrza Świata IBF. W barwach grupy organizatora na Kaszubach zadebiutuje bardzo dobry chiński bokser Shi Yun Long. Gladiator z Azji spotka się z uczestnikiem Turnieju Wagi Ciężkiej Pawłem Sowikiem. W królewskiej kategorii dojdzie też do starć Kacpra Meyny z Andrasem Csomorem i Rafała Jaszczuka z Jakubem Sosińskim. Jako starcie młodości z doświadczeniem reklamowana jest potyczka Huberta Benkowskiego z Adamem Grabcem

Add a comment

Iwan Muraszkin (5-5-1, 2 KO) będzie przeciwnikiem Kamila Bednarka (2-0, 1 KO) podczas kolejnej gali KnockOut Boxing Night, organizowanej 7 marca - podał Piotr Jagiełło z TVP Sport.

Muraszkin w przeszłości boksował już nad Wisłą, dając polskim pięściarzom dobre walki - ma w swoim rekordzie zwycięstwo nad Norbertem Dąbrowskim i Przemysławem Gorgoniem.

Na marcowej gali KBN (lokalizacja ogłoszona zostanie wkrótce) dojdzie także do konfrontacji niepokonanego Fiodora Czerkaszyna (15-0, 10 KO) z byłym mistrzem świata IBF wagi średniej Samem Solimanem (46-14-1, 19 KO).

Add a comment

Pięściarze grupy KnockOut Promotions rozpoczęli w Hiszpanii zgrupowanie przed zbliżającymi się walkami. Na obozie przebywają Krzysztof Głowacki, Kamil Szeremeta, Fiodor Czerkaszyn oraz Artur Szpilka, który w Hiszpanii trenuje od kilku tygodni wraz z Kamilem Bodziochem. Sztab trenerski dla pięściarzy największej polskiej grupy bokserskiej tworzą Fiodor Łapin, Paweł Gasser, Roman Anuczin oraz Cezary Samełko. 

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania wrzesinksi ringpolska.pl

Meksykanin Sergio Puente (28-9-0) będzie przeciwnikiem Damiana Wrzesińskiego (18-1-2 ) w walce o tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi lekkiej na gali TBN 11 7 marca w Dzierżoniowie.

Podczas tej samej imprezy pasa WBO kategorii super piórkowej w starciu z Djemillą Gontaruk (16-6-2, 2 KO) bronić będzie Ewa Brodnicka (18-0, 2 KO). Ponadto między linami zaprezentują się m.in. Michał Leśniak (11-1-1, 3 KO) i Oskar Kapczyński (2-0, 1 KO).

Add a comment

Promotor Mariusz Grabowski zareagował na wczorajsze zwycięstwo Kamila Bodziocha (6-0, 2 KO), który przez techniczny nokaut w czwartej rundzie pokonał Jose Nuneza (2-26, 1 KO). Szef grupy Tymex Boxing Promtoion zaproponował Bodziochowi pojedynek z innym swoim zawodnikiem Marcinem Siwym (20-0, 8 KO).

"Kamil wygrywa w Hiszpanii. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na TBN12 doszło do długo wyczekiwanego zestawienia #SiwyBodzioch. Co wy na to?" - zapytał Grabowski na Twitterze pięściarskich kibiców.

Hasztag #SiwyBodzioch od dłuższego czasu cieszy się na polskim Twitterze bokserskim sporą popularnością. Ostatnio temat walki dwóch ciężkich Tymexu podchwycił trenujący aktualnie z Bodziochem Artur Szpilka.

Add a comment