onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Paweł WolakNajbardziej znani amerykańscy dziennikarze zajmujący się tematyką bokserską jeszcze przed zakończeniem wczorajszego pojedynku Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO) domagali się rewanżu obu pięściarzy. Pełniący rolę prezydenta stajni Top Rank Todd DuBoef zdradził, że drugie starcie Polaka z reprezentantem Dominikany może odbyć się już 3 grudnia na gali w Nowym Jorku.

- Skoro wczorajsza walka tak się wszystkim podobała, a 3 grudnia i tak organizujemy galę w Nowym Jorku, to dlaczego nie mielibyśmy zrobić tam rewanżu? - powiedział prezydent stajni, pod której skrzydłami boksuje Wolak.

Głównym wydarzeniem wieczoru gali organizowanej 3 grudnia w Madison Square Garden będzie rewanżowe starcie Miguela Cotto z Antonio Margarito. {jcomments on}

Add a comment

Paweł Wolak- Mam nadzieję, że walka się podobała. To jest zawsze dla mnie celem numer jeden - mówił Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) zaraz po wczorajszym remisie z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO). Polak stoczył z Dominikańczykiem dziesięć rund w niesamowicie wysokim tempie, co okupił ogromną opuchlizną prawego oka.

- Ta kontuzja wygląda dużo gorzej niż boli. Wszystko będzie w porządku, już miałem podobne urazy w tych okolicach. Chciałem oddać wielki szacunek dla Delvina, który walczył jak prawdziwy mężczyzna, nie to co niektórzy mistrzowie świata. Dał z siebie 110% tego co mógł, a fani to docenili - mówił polski "Wściekły Byk".

- Nie wiem co będzie dalej z moją karierą. Za tydzień jadę do Las Vegas na galę Amira Khana z Zabem Judah. Odbędę tam parę spotkań, zobaczę co ludzie mają mi do zaproponowania i zadecyduję co dalej - zakończył Wolak, dla którego wczorajsza batalia była pierwszym remisem w zawodowej karierze. {jcomments on}

Add a comment

Paweł WolakNiewiele jest takich walk, kiedy po ich zakończeniu chciałoby sie obu pięściarzy zaprosić na piwo, a później zapytać, czy nie chcieliby wyjść na ring jeszcze raz, bo nam ciągle mało. Taki był pojedynek Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO) w nowojorskim Roseland Ballroom, arenie, która widziała już parę klasyków boksu. Po dziesięciu rundach nie mieliśmy zwycięzcy, bo sędziowie (Julie Lederman i Steve Weisfeld po 95-95, Tom Schreck 97-93 dla Rodrigueza) orzekli, że przez 30 minut wojny o każdy centymetr ringu nie było pokonanego. Puryści powiedzą, że powinien wygrać Rodriguez bo trafiał czyściej i mocnej, statystycy, że Paweł, bo trafiał więcej.  Nikt z nich nie będzie miał racji, bo tej walki nikt nie przegrał - ani na kartach sędziowskich, ani w oczach kibiców ani promotorów obu pięściarzy.

Paweł Wolak wyglądał od czwartej rundy jak Andrzej Gołota walczący z Mike Mollo - widzący tylko na jedno, lewe oko, z zamkniętym groteskowo wielką opuchlizną prawym okiem. Okiem, które byłoby powodem dla wielu innych lekarzy ringowych, tych o słabszych nerwach i mniejszym zrozumieniu tego czym jest prawdziwy boks, do przerwania walki.

- To wygląda okropnie, ale mnie nie przeszkadza - powiedział jak zawsze  będący na luzie sędzia ringowy  Steve Smoger, oglądając olbrzymią opuchliznę pokrywającą sporą część twarzy Pawła. Wolak, który bez przerwy atakuje, bez względu na to co się dzieje w ringu i jakie ma kontuzje bo taki ma charakter, tym razem przez ostatnie trzy rundy musiał walczyć w ciemno, przyjmując chwilami seryjne sierpowe i podbródkowe Rodrigueza.

- Ani razu mocno mnie trafił. Dochodziły jakieś ciosy, ale nie miały żadnej siły - mówił Dominikańczyk, który był równie rozczarowany remisem, jak zdziwiony faktem, że nawet jednooki Polak nie dał się złamać. - Najbardziej nienawidzę tego, że mogę przegrać a mój kumpel będzie wracał z walki ze zwieszoną głową bo ja nie dałem rady. To dla mnie najgorsze - mówił „Raging Bull”, pozdrawiając swoich polskich i amerykańskich kibiców.

Są bokserzy, którzy mówią wychodząc na ring, że walczą o wszystko i są tacy, którzy po prostu to robią. Tak było u Rodrigueza, który zdawał sobie sprawę z tego,  że zmieniając kategorię wagową, wracając na ring po roku przerwy  i pokonując klasyfikowanego w pierwszej dziesiątce czterech rankingów Polaka, zetrze wspomnienie o porażkach z Isaacem Hlatshwayo i Rafałem Jackiewiczem. Dla Pawła, zwycięstwo nad Rodriguezem było automatyczną przepustką jeśli nie do walki o tytuł w kategorii do 154 funtów, to na pewno do grudniowego pojedynku na gali PPV Miguela Cotto z Antonio Margarito.  Ani Paweł ani Delvin nie mogli przewidzieć, że nawet bez zwycięstwa niczego nie stracą - a jeszcze zyskają.
Add a comment

Czytaj więcej...

Paweł Wolak

Dan Rafael nie krył swojego zachwytu ambitną postawą Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) i Delvina Rodrigueza (25-5-3, 14 KO) w głównej walce wieczoru nowojorskiej gali Joe DeGuardii. 

"Co za walka!" - napisał w komentarzu na swoim twitterze dziennikarz telewizji ESPN, dodając po chwili: "Świetna walka, żadnych wymówek z powodu palca. David Haye powinien obejrzeć sobie ten pojedynek."

Rafael, choć jeszcze przed odczytaniem kart sędziowskich napisał, że dzięki dwóm ostatnim rundom nieznacznie lepszy może okazać się Rodriguez, po ogłoszeniu remisu nie kwestionował słuszności werdyktu punktowych. "Naprawdę nie ma co narzekać, znakomita walka. Rodriguez i Wolak dali z siebie wszystko." - stwierdził ceniony amerykański ekspert pięściarski.{jcomments on}

Add a comment

Paweł Wolak

W głównej walce wieczoru gali boksu w Nowym Jorku Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO)  zremisował z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO).. Po dziesięciu pełnych akcji rundach jeden sędzia wskazał wygraną Rodrigueza 97-93, a dwóch pozostałych arbitrów wypunktowało remis 95-95.

Polski "Wściekły Byk" zgodnie z oczekiwaniami od pierwszej sekundy "rzucił się do gardła" Dominikańczykowi, jednak w pierwszych dwóch rundach jego ataki były mało skuteczne. Wolak wyprowadzał więcej ciosów, ale Rodriguez skutecznie wykorzystywał jego luki w obronie i przechodzenie do półdystansu bez akcji zaczepnych.

Dominikańczyk cały czas polował na mocne ciosy z prawej ręki, które zahamowałyby zapędy Polaka, trafiając często bezpośrednimi sierpowymi. Wolak trochę lepiej radził sobie w dwóch kolejnych odsłonach, kiedy to jego ciągła presja wywarła w końcu wrażenie na rywalu. W szóstej rundzie wydawało się, że polski pięściarz jest już bliski przełamania przeciwnika, który dzielnie zbierał kolejne razy wymierzane mu na korpus i głowę. W następnej odsłonie Rodriguez wrócił jednak do gry, a Wolak zakończył to starcie z bardzo mocno opuchniętym prawym okiem. Od tego momentu Polak widział już tylko na lewe oko.

Dominikańczyk, widząc problemy Wolaka, podkręcił tempo i opierając się o liny skutecznie przeprowadzał swoje akcje w półdystansie, przepuszczając mnóstwo ataków "Wściekłego Byka". Ostatnie trzy rundy publiczność oglądała na stojąco, a pięściarze do końca starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i choć to Polak, walczący z całkowicie zamkniętym przez opuchliznę okiem, był cały czas stroną atakującą (w całej walce doprowadził do celu dwa razy więcej ciosów niż Rodriguez), skuteczniej i mocniej bił jego rywal.

Ogłoszony ostatecznie remis najprawdopodobniej doprowadzi wkrótce do starcia rewanżowego Wolaka z Rodriguezem. {jcomments on}

Add a comment

- Wolak to idący do przodu twardziej dający świetne walki. Nie mogę się doczekać tego pojedynku. Rodriguez to strzelec wyborowy, to przeciwieństwo [Wolaka]. Boksuje w dystansie, wykorzystując swój styl. Często używa lewego prostego, trzyma dystans, zaś Wolak napiera do przodu po zwycięstwo. To powinien być dobry pojedynek - mówi ekspert ESPN Teddy Atlas przed piątkowym starciem Pawła Wolaka (29-1, 19 KO) z Delvinem Rodriquezem (25-5-2, 14 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=cnlrM95POrQ{jcomments on}

Add a comment

Paweł WolakPaweł Wolak (29-1, 19 KO okazał się nieznacznie cięższy od swojego rywala - Delvina Rodriqueza (25-5-2, 14 KO) podczas czwartkowej ceremoni ważenia przed jutrzejszą walką na gali w Nowym Jorku.

Polak wniósł na wagę 153,8 funta (ok 69,8 kg), a Rodriquez równe 153 funty (ok. 69,4 kg). Tym samym obydwaj pięściarze zmieścili się w limicie kategorii lekko średniej (154 funty).{jcomments on}

Add a comment

Paweł WolakCeniony za Oceanem magazyn pięściarski "The Ring" przewiduje, że Paweł Wolak (29-1, 19 KO) pokona przed czasem Delvina Rodrigueza (25-5-2, 15 KO) podczas jutrzejszej gali w Nowym Jorku. Dziennikarze "Biblii Boksu" upatrują przewagi Polaka w jego sile oraz agresji.

- Ten pojedynek to prawdziwe zderzenie dwóch dróg zmierzających w odwrotne strony. Polski "Wściekły Byk", który wygrał osiem walk z rzędu jest na fali wznoszącej. Rodriguez z kolei przegrał trzy ze swoich sześciu ostatnich walk i znajduje się w dołku. Naturalnie większy i świeższy Wolak jest faworytem tej fascynująco zapowiadającej się potyczki, ale pamiętajmy, że wszystkie trzy ostatnie porażki Rodrigueza miały miejsce przeciwko doświadczonym i dobrym pięściarzom - ocenia Doug Fisher z "The Ring".

- Zwycięska seria Wolaka prawdopodobnie zostanie przedłużona, ale Rodriguez z pewnością nie podda się bez walki. Wolak najprawdopodobniej wygra przez nokaut pod koniec walki - kończy amerykański ekspert.

Pojedynek Wolak - Rodriguez z odtworzenia w poniedziałek o 21.05 pokaże Orange Sport Info. {jcomments on}

Ceniony za Oceanem magazyn pięściarski "The Ring" przewiduje, że Paweł Wolak (29-1, 19 KO) pokona przed czasem Delvina Rodrigueza (25-5-2, 15 KO) podczas jutrzejszej gali w Nowym Jorku.
Add a comment