Patronat medialny


 


Wach Haggler112,9 kg - czyli najmniej od grudnia 2005 roku - wniósł na wagę Mariusz Wach (23-0, 11 KO) podczas ważenia przed dzisiejszą galą w Newark, podczas której skrzyżuje rękawice z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO) w starciu o pas WBC Baltic kategorii ciężkiej. Rywal Polaka wniósł na wagę 110,7 kg.

W limicie kategorii super średniej bez problemu zmieścili się Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i Randy Cambell (3-3, 2 KO). Niestety sztuka ta nie udała się Antonio Parkerowi (0-2, 0 KO), który zmierzyć miał się z Kamilem Łaszczykiem i tym samym debiut utalentowanego Polaka nie dojdzie dziś do skutku.

Add a comment

Mariusz Wach (23-0, 11 KO) wraz ze swoim trenerem - byłym mistrzem wagi ciężkiej Michaelem Moorerem byli ostatnio gośćmi telewizji News Channel 3 z Memphis. Polaka w sobotę na gali organizowanej przez Global Boxing Promotions i Prize Fight Boxing czeka starcie z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO) o pas WBC Baltic. - W Mariuszu Wachu podoba mi się to, że potrafi słuchać. Często zanim zaczynam trenować zawodnika, on już jest nauczony pewnych technik, niektórych niekoniecznie poprawnie. Ja dążę do perfekcji. Sam byłem w tym długo i znam się na tym. Z Mariuszem jest tak, że gdy wszystko mu wszystko wytłumaczę, on od razu pojmuje, co i jak powinien robić - chwalił swojego nowego podopiecznego "Double M". - Gdy sam boksowałem starałem się przewidywać ruchy rywala, być dwa kroki przed nim. Chciałbym, by Mariusz zachowywał się teraz podbnie, by czytał myśli swojego przeciwnika, by był w stanie szybko zareagować na jego poczynania. Mariusz Wach zapytany o początki swojej przygody z boksem odparł: - Zacząłem bardzo późno, w wieku 19 lat, od razu od seniorów. (...) Boks to to bardzo uczciwa walka - do klatki wychodzi dóch facetów i walczą ze sobą. Lepszy i cwańszy wygrywa, bo umiejętności mają podobne.

http://www.youtube.com/watch?v=g00IY_J1I0s

Podczas sobotniej gali w Newark oprócz "Polskiego Olbrzyma" wystąpią również Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako zawodowiec Kamil Łaszczyk.

Add a comment

Mariusz WachJuż w najbliższą sobotę na gali organizowanej w Newark przez Global Boxing Promotions i Prize Fight Boxing swój pierwszy pojedynek od czasu rozpoczęcia trenerskiej współpracy z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Michaelem Moorerem stoczy najwyższy polski pięściarz "królewskiej" dywizji Mariusz Wach (23-0, 11 KO). Rywalem mieszkającego od niedawna za Oceanem krakowianina będzie Jonathan Haggler (23-3, 18 KO), a stawką potyczki pas WBC Baltic.

Zdaniem Moorera sobotni występ będzie pierwszym z wielu, jakie stopniowo mają doprowadzić mierzącego 202 cm "Polskiego Olbrzyma" na szczyt światowych rankingów. - Nie będziemy się spieszyć. Chcę na razie nauczyć Mariusza amerykańskiego stylu boksowania, by nie walczył według europejskiej szkoły, do której przywykł - mówi szkoleniowiec Wacha, dodając, że póki co jest zadowolony z postępów, jakie czyni jego podopieczny: - Uczy się bardzo dobrze, ale (...) myślę, że potrzeba mu jeszcze jakichś dwóch lat, może półtora roku, jeśli będzie miał właściwe walki.

- Trzeba go prowadzić stopniowo do dużych pojedynków, by był na nie gotowy mentalnie i fizycznie - wyjaśnia swoją strategię Michael Moorer.

Podczas gali w Newark wystąpi jeszcze dwóch innych polskich pięściarzy - Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako zawodowiec Kamil Łaszczyk.

Add a comment

Mariusz Wach- W sobotę cały świat ujrzy nowego Mariusza, ludzie będą w szoku - zapowiada Michael Moorer, trener najwyższego pięściarza wagi ciężkiej znad Wisły Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) przed sobotnią potyczką krakowianina z Jonathanem Haglerem (23-3, 18 KO) na gali w amerykańskim Newark. Dla "Polskiego Olbrzyma" będzie to pierwszy zawodowy występ od czasu rozpoczęcia współpracy z byłym mistrzem świata „królewskiej” dywizji.

- Obóz treningowy przebiegł znakomicie. Na razie skupiamy się na sobotnim pojedynku, nie myślimy o tym co będzie dalej. Jeśli Mariusz wygra, to usiądziemy do rozmów z jego promotorami i zastanowimy się nad przyszłością - mówi Moorer.

- Chciałbym, żeby Mariusz walczył jak najczęściej, nawet co miesiąc. W ten sposób on sobie wyrobi nazwisko, a jak już to się uda, to będziemy wspinać się krok po kroku do, aż wejdziemy na sam szczyt. Mariusz tyle się nauczył w ciągu tych siedmiu tygodni, które spędziliśmy razem! Jestem bardzo zadowolony z jego postawy, lubię pracować z pięściarzami, którzy chcą się uczyć - opowiada Amerykanin, który nie tak dawno był jeszcze członkiem sztabu szkoleniowego uważanego za najlepszego pięściarza na świecie Manny'ego Pacquiao.

Podczas gali w Newark wystąpi jeszcze dwóch innych polskich pięściarzy - Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako profi Kamil Łaszczyk.

Add a comment

Mariusz Wach19 lutego w Essex County College w Newarku Mariusz "Polski Olbrzym" Wach (23-0, 11 KO) stoczy jedną ze swoich najtrudniejszych walk w karierze, a  czego nauczył się pod okiem byłego mistrza świata wagi ciężkiej Michaela Moorera, sprawdzi leworęczny Jonathan Haggler (23-3, 18 KO). - Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować w Stanach swojego białego olbrzyma... czy jak on się tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu - mówi Haggler, zapowiadający, że wygra walkę przez nokaut.

- Jak udało ci się znaleźć sparingpartnera takiego wzrostu jak Wach?
Jonathan Haggler:
Było trudno, trafił mi się taki jeden, ale po kilku tygodniach zniknął, gdzieś uciekł, więc resztę treningów robiłem z mniejszymi. Powinno wystarczyć. Sparingi może nie były najlepsze, ale reszta obozu wyszła bardzo dobrze, więc jestem zadowolony. Podczas walki powinienem mieć około 240 funtów, to waga w której przy moim wzprzy moim wzroście 193 centymetrów  najlepiej się czuję.

- Nie siedziałeś nocami przed telewizorem oglądając walki Mariusza Wacha?
JH:
Nie, widziałem chyba jedną  na YouTube. To wszystko. Wiem, że to niezły bokser, ale nie ma się czym zachwycać, bo tak naprawdę z nikim nie walczył. Na pewno z nikim mającym taki cios jak ja. Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować swojego białego olbrzyma... czy jak on sie tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu. Zobaczymy komu się uda.

- W najtrudniejszej twojej  walce z Chazzem Withersponem radziłeś sobie  w miarę dobrze dopóki wyraźnie zabrakło ci kondycji i skończyło się nokautem...
JH:
Tak było, nie ma co ukrywać, nie miałem już siły walczyć. Zresztą popatrz na moje walki, wszystkie takie są i teraz  ja nie mam zamiaru spędzić z Wachem 10 rund na ringu. Mam zamiar znokautować go znacznie szybciej. Trzy, cztery rundy i po Wachu. Im są więksi, tym ciężej padają. Add a comment

Czytaj więcej...

Mariusz Wach19 lutego na gali w Newark Mariusz Wach (23-0, 11 KO) zmierzy się z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO) w pojedynku o wakujący pas WBC Baltic kategorii ciężkiej. Dla "Polskiego Olbrzyma" będzie to debiut pod trenerskim okiem byłego mistrza świata "królewskiej" dywizji Michaela Moorera, który po przepracowaniu z Wachem kilku tygodni chwali go jako pojętnego studenta.

- Nie ma dla niego ograniczeń, może zajść tak daleko, jak tylko będzie chciał - mówi o Wachu jego amerykański szkoleniowiec. - Mariusz ma długie ręce, dobrze porusza się po ringu, jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką do tej pory wykonaliśmy.

- Przede wszytskim mierzy 203 cm, ma dużą "ramę", dobry zasięg ramion, tacy zawodnicy to raczej technicy, trzymający rywala na dystans i stamtąd punktujący mocnymi ciosami - charakteryzuje Polaka Moorer. - Z tego co mówił, nie miał nigdy regularnych treningów. Teraz pracuje ze mną i rozwija się.

Zapytany o to, czy Wach może w przyszłości zagrozić pozycji braci Kliczko, "Double M" odpowiada: - Wszyscy teraz mówią o celowaniu w Kliczków, ale ja nie mówię mu o tym, radzę mu, żeby był tak dobry, jak to możliwe. Dopiero potem, jeśli jego rekord i występy na ringu zaczną przemawiać, będzie można pomyśleć o Kliczkach.

Add a comment

Mariusz WachMariusz Wach (23-0, 11 KO), nazywany "Polskim Olbrzymem" podpisał dwuletni kontrakt na walki w Stanach Zjedonczonych. Pierwszym przeciwnikiem naszego boksera za wielką wodą będzie Jonathan Haggler (23-3, 18 KO). Do starcia dojdzie 19 lutego w Essez County College w Newark, a stawką będzie pas WBC Baltic w kategorii ciężkiej.

- Święta i Sylwestra spędzał pan daleko od domu. Nie czuł się pan samotny?
Mariusz Wach:
Na pewno było mi ciężko, bo były to pierwsze święta bez mojej rodziny, a na dodatek były to dla mojego synka pierwsze święta w życiu i musiał je spędzić bez taty. Musiałem być jednak w tym czasie w Stanach Zjednoczonych, by podpisać kontrakt na moją lutową walkę.

- Czy pana żona nie ma już tego dosyć, że znowu musiał pan wyjechać do Stanów?
MW:
Nie. Jest bardzo wyrozumiała i doskonale rozumie, że robię to wszystko dla nich, by było im lepiej.

- Na ile walk ma pan kontrakt z amerykańskim promotorem czyli Global Boxing Mariusza Kołodzieja i Prize Fight Promotions LLC reprezentowaną przez Briana Younga?
MW:
Kontrakt mam podpisany na dwa lata, stoczę pewnie w tym czasie około sześciu walk. Wszystko będzie zależało od tego, jakie to będą walki i czy stoczę też jakieś poważne pojedynki. Aktualnie trenuje w Memphis, gdyż tutaj znajduje się Prize Fight Promotions, z którą mam podpisany kontrakt. Dla nich też pracuje trener Michael Moorer i tutaj będę się przygotowywał do wszystkich walk. Jak na razie moje treningi bardziej przypominają testy. Sprawdzamy na jak ciężką pracę jest przygotowany mój organizm. Te treningi są bardzo męczące. Robię bardzo dużo ćwiczeń na nogi, dużo wyskoków, biegania po schodach. Wszystkie te ćwiczenia wykonuje bardzo dynamicznie. Add a comment

Czytaj więcej...

Mariusz WachJak poinformował Mariusz Kołodziej, szef grupy promocyjnej Global Boxing, zmianie uległ rywala Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) w zapowiadanym na 19 lutego  w Newark pojedynku o pas WBC Baltic wagi ciężkiej. Miejsce Dominique Alexandra zajął znacznie bardziej wymagający leworęczny Jonathan Haggler (23-3, 18 KO).

Hagler, który trenuje w Północnej Karolinie, wygrał pięć swoich ostatnich walk przez nokaut. Ostatnią porażkę poniósł w kwietniu 2008 roku w nowozelandzkim Auckland w starciu z Shane Cameronem.

Add a comment