Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Krzysztof Głowacki (24-0, 15 KO) i Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO) byli goścmi wczorajszej gali Premier Boxing Champions w nowojorskiej hali Barclays Center. Wawrzyk miał okazję spotkać się tam z aktualnym mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (34-0, 33 KO). - W ringu emocje były umiarkowane, ale na trybunach doszło do kilku ciekawych spotkań. Andrzej Wawrzyk wpadł na Wildera. Panowie zmierzyli się wzorkiem, było sympatycznie - relacjonuje zdarzenie Piotr Werner, współpłaściciel grupy Sferis KonckOut Promotions, który także był obecny na sobotniej gali PBC.

Add a comment

We wtorek były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO) wróćił na ring po blisko półtorarocznej przerwie, wygrywając przez nokaut w drugiej rundzie z Patrykiem Kowollem. Pięściarz z Krakowa przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że przed walką miał obawy co do stanu swojego zdrowia.

- Bałem się, czy złamana w wypadku noga wytrzyma. Ale wytrzymała - cieszy się Wawrzyk, który kilkanaście miesięcy pauzował po przebytym w kwietniu ubiegłego roku bardzo groźnym wypadku samochodowym.

- Było fajnie, kameralnie. Czułem się, jakbym znów był na początku swojej kariery - ocenia swój występ krakowianin, który jesienią ma szansę stoczyć pierwszą od kilku lat walkę na terenie Stanów Zjednoczonych.

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO) udanie powrócił na ring po 16-miesięcznej przerwie spowodowanej poważnym wypadkiem samochodowym, nokautując w drugiej rundzie Patryka Kowolla (3-15, 2 KO) na kameralnej gali boksu zorganizowanej w warszawskim Legia Fight Club.

Kowoll liczony był już w pierwszym starciu po mocnym prawym. Wawrzyk ponownie posłał rywala na deski w drugiej odsłonie. Kowoll podniósł się, ale chwilę później został wyliczony po kolejnej serii uderzeń.

- Ta walka jest nam potrzebna, ponieważ plany na drugą połowę roku są bardzo ambitne. Dostaliśmy informację ze Stanów Zjednoczonych, że do końca lipca powinienem stoczyć jakiś pojedynek, żeby odzyskać aktywność i pojawić się w rankingach. Wtedy będziemy mogli liczyć na ciekawe sportowo propozycje walk na dużych galach w USA - mówił przed dzisiejszym pojedynkiem Andrzej Wawrzyk.

http://www.youtube.com/watch?v=UMqoLgc9eeY
http://www.youtube.com/watch?v=d1HZyLEYcV0

Podczas tej samej gali Norbert Dąbrowski (18-4, 7 KO) zastopował w drugiej rundzie Bartosza Szwarczyńskiego (5-21, 4 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=-z1ZAA9OvZs

Add a comment

Dzisiaj były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) stoczy pierwszy oficjalny bokserski pojedynek po blisko półtorarocznej przerwie. Długa przerwa pięściarza z Krakowa była spowodowana rehabilitacją po ubiegłorocznym bardzo niebezpiecznym wypadku samochodowym, który wykluczył Wawrzyka z planowanej walki z Albertem Sosnowskim.

- Ta walka jest nam potrzebna, ponieważ plany na drugą połowę roku są bardzo ambitne. Dostaliśmy informację ze Stanów Zjednoczonych, że do końca lipca powinienem stoczyć jakiś pojedynek, żeby odzyskać aktywność i pojawić się w rankingach. Wtedy będziemy mogli liczyć na ciekawe sportowo propozycje walk na dużych galach w USA - tłumaczy Wawrzyk, który na dystansie ośmiu rund zmierzy się z Patrykiem Kowollem (3-14, 2 KO).

- Fajnie będzie pierwszy raz po tak długiej przerwie wyjść do ringu w małych rękawicach i bez kasków. Jest szansa, że we wrześniu lub październiku zaboksuję w Stanach Zjednoczonych, ale najpierw musi się odbyć ta walka - mówi Wawrzyk, który w ostatnich dwóch występach nokautował Danny'ego Williamsa i Fransa Bothę.

Wawrzyk jest jednym z polskich pięściarzy, którzy w ostatnich miesiącach podpisali kontrakt z Alem Haymonem, najpotężniejszą postacią zawodowego boksu.

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) stoczy jutro pierwszy oficjalny bokserski pojedynek od czasu ubiegłorocznego bardzo groźnego wypadku samochodowego. Rywalem krakowianina będzie Patryk Kowoll (3-14, 2 KO), niedawny przeciwnik Aleksandra Dimitrenki. Zakontraktowana na osiem rund walka odbędzie się w warszawskim Legia Fight Clubie.

27-letni Wawrzyk ostatni raz boksował w marcu ubiegłego roku, nokautując w piątej rundzie Fransa Bothę. Pięściarz z Krakowa na ring miał początkowo wrócić kilka tygodni temu na gali w Zamościu, do której ostatecznie nie doszło.

Podczas jutrzejszej imprezy walkę stoczy także m.in. boksujący w kategorii super średniej Norbert Dąbrowski (17-4, 6 KO), który na dystansie sześciu rund sprawdzi się z Bartoszem Szwarczyńskim (5-20, 4 KO).

Add a comment

Być może już 12 czerwca na gali boksu w Chicago na ring powróci były pretendent do pasa WBA wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Nie jest wykluczone, że podczas tej samej imprezy wystąpi także inny polski pięściarz - Maciej Sulęcki (20-0, 5 KO). Pewne jest natomiast, że w Wietrznym Mieście kolejną walkę stoczy Artur Szpilka (18-1, 13 KO).

- Jeśli chodzi o Andrzeja Wawrzyka i Maćka Sulęckiego, to czynimy poważne starania, by mogli oni zaboksować, jednak na chwilę obecną nie mogę jeszcze nic potwierdzić - zastrzega współpromujący Polaków Andrzej Wasilewski.

Wawrzyk kilka tygodni temu powrócił do treningów bokserskich po długiej przerwie spowodowanej poważnym wypadkiem samochodowym w kwietniu ubiegłego roku.  Sulęcki i Szpilka w kwietniu zaliczyli w Chicago szybkie zwycięstwa, udanie wracając między liny po listopadowych wygranych na Polsat Boxing Night, odpowiednio z Grzegorzem Proksą i Tomaszem Adamkiem.

Add a comment

Być może 4 lipca na gali organizowanej na Zamku Królewskim w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Dla 27-letniego pięściarza grupy Sferis KnockOut Promotions byłby to pierwszy występ od marca ubiegłego roku i powrót do boksu po groźnym wypadku samochodowym, w którym najmocniej ucierpiała lewa kostka pięściarza. Wawrzyk, który niedawno podpisał kontrakt menadżerski z Alem Haymonem, zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jesienią zaboksuje już w Stanach Zjednoczonych.

http://www.youtube.com/watch?v=uHuJnXhgGxw

Add a comment

Być może 4 lipca na gali organizowanej na Zamku Królewskim w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Dla 27-letniego pięściarza grupy Sferis KnockOut Promotions byłby to pierwszy występ od marca ubiegłego roku i powrót do boksu po groźnym wypadku samochodowym, w którym najmocniej ucierpiała lewa kostka pięściarza.

Kilka dni temu Roman Ptak, burmistrz miasta, spotkał się z promotorem Piotrem Wernerem, współwłaścicielem grupy Sferis KnockOut Promotions oraz samym Wawrzykiem, który zresztą od pewnego czasu mieszka w Niepołomicach.

- Jestem zwolennikiem gali boksu, ponieważ byłaby to świetna promocja dla miasta, w którym nasz krajan zaliczyłby sportowy powrót. Wspólnie obejrzeliśmy obiekt i porozmawialiśmy o wstępnych warunkach, ale jeśli widowisko ma odbyć się w sobotę, to jedynym wolnym terminem do końca roku jest 4 lipca – tłumaczy burmistrz Ptak i dodaje, że teraz piłeczka jest po stronie decydentów stacji Polsat oraz szefów warszawskiej grupy. - Jeśli telewizja zaakceptuje tę datę, usiądziemy do kolejnej tury rozmów. Informację w tej sprawie mam otrzymać tuż po świętach.

Werner wyobraża sobie galę w formacie ekskluzywnego wydarzenia, na wzór m.in. cyklicznie odbywającego się w Kopalni Soli w Wieliczce show z cyklu „Underground Boxing Show”.  

– Mamy do czynienia z przeuroczym zamkiem i pięknym dziedzińcem, który w kameralnym klimacie pomieściłby – razem z krużgankami – około 1200 widzów – twierdzi promotor. Okazuje się, że pomysłodawcą pionierskiej gali jest sam Wawrzyk.

– Mieszkam w Niepołomicach od dwóch lat, więc najwyższa pora zacząć utożsamiać się z nową społecznością. Kto wie, może wrócimy do pomysłu pojedynku z Albertem Sosnowskim? – puszcza oko podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Pełna treść artykułu na Dziennikpolski24.pl >> 

Add a comment

Niewykluczone, że 4 lipca na gali organizowanej w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat.

Impreza ma zostać zorganizowana w nietypowych warunkach, goszcząc pięściarzy na Zamku Królewskim. Wawrzyk po raz ostatni boksował w marcu ubiegłego roku, nokautując doświadczonego Francoisa Bothę.

W ostatnich miesiącach pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions przechodził rehabilitację po bardzo groźnym wypadku samochodowym, którego Wawrzyk był uczestnikiem w kwietniu ubiegłego roku. 27-letni zawodnik niedawno podpisał także kontrakt z Alem Haymonem, najpotężniejszą postacią zawodowego boksu.

Add a comment

Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) powoli odzyskuje formę po ubiegłorocznym bardzo groźnym wypadku samochodowym, który wykluczył krakowianina z pojedynku z Albertem Sosnowskim. Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej od kilkunastu dni przebywa na obozie w Zakopanem, gdzie przygotowuje się do planowanego wstępnie na czerwiec powrotu na ring.

Add a comment

- Ta współpraca da mi możliwość występowania na rynku amerykańskim, a za tym idzie oczywiście możliwość zarobienia dobrych pieniędzy - mówi w wywiadzie dla Polsatsport.pl Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO)), który wczoraj podpisał kontrakt z Alem Haymonem, menadżerem i doradcą wielu bokserskich gwiazd.

To kolejna wspaniała wiadomość dla kibiców boksu. Jak to się stało, że związałeś się kontraktem menadżerskim z najpotężniejszym człowiekiem w świecie boksu zawodowego?
Andrzej Wawrzyk:
To przede wszystkim ciężka praca moich promotorów, którzy chcieli dać mi szansę występów w Stanach Zjednoczonych. Złożyliśmy propozycję i zespól Haymona ją zaakceptował. Dogadywanie szczegółów kontraktu nie trwało długo, ponieważ jest bardzo krótki i przejrzysty.

Jak ma teraz wyglądać Twoja kariera?
Będę latał do USA na przygotowania. Planuję dołączać do Artura Szpilki na dwumiesięczne przygotowania, bo przecież tam warunki do treningów są o niebo lepsze niż w Polsce. Co jednak najważniejsze, tam jest zdecydowanie więcej sparingpartnerów, których ściąganie do nas od zawsze było ogromnym problemem. W naszym kontrakcie jest mowa o trzech walkach rocznie. Na pewno chciałbym występować także w Polsce, przynajmniej raz w roku. Jesteśmy nastawieni na występy w obu krajach.

Kiedy możemy spodziewać się Ciebie w ringu?
Od początku roku już trenuję. Pierwszą walkę po wypadku chciałbym stoczyć na przełomie maja i czerwca w Polsce. Dopiero po wakacjach spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych.

Pełny zapis rozmowy z Andrzejem Wawrzykiem na Polsatsport.pl >>

Add a comment