Patronat medialny


 


- Nie pchałem go do tej walki, bo sam też miałem różne obiekcje - mówi Andrzej Wasilewski, współpromotor Andrzeja Wawrzyka (33-1, 19 KO), który 25 lutego na gali Premier Boxing Champions w Birmingham zmierzy się z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO). Jeden z właścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions wierzy w sukces swojego pięściarza, ale realnie ocenia rozkład sił w tym pojedynku.

- Powiedzmy to sobie szczerze i po męsku, że mocnym faworytem jest Wilder. Biorąc pod uwagę dotychczasowe statystyki wiele wskazuje na to, że walka zakończy się zwycięstwem Amerykanina przed czasem. Tak to wygląda na papierze - tłumaczy Wasilewski, który jest jednym z promotorów dwóch byłych mistrzów świata - Krzysztofa Włodarczyka i Krzysztofa Głowackiego.

- Andrzej poprosił o kilka dni do namysłu i stwierdził zdecydowanie, że chce walczyć. To jest nie tylko decyzja sportowa, bo przy sile ciosu Wildera i jego skuteczności to jest również poważna decyzja życiowa - mówi promotor pięściarza z Krakowa.

29-letni Wawrzyk do pojedynku z Wilderem będzie przygotowywał się w Warszawie. Na kilkanaście dni przed walką z Amerykaninem polski pięściarz wyleci do Stanów Zjednoczonych. 

Kup bilet na galę w Birmingham Wilder - Wawrzyk >>