Patronat medialny


 


Przedwczoraj dziennikarz ESPN Dan Rafael zdradził, że istnieje szansa, iż kolejnym rywalem mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (34-0, 33 KO) będzie Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO). 

Informacja Rafaela wywołała sporą dyskusję, jednak zdaniem szefa World Boxing Council Mauricio Sulaimana nic nie stoi na przeszkodzie, by polski pięściarz, który w lipcu stoczył pierwszą walkę po 16-miesięcznej absencji spowodowanej wypadkiem samochodowym, niebawem znalazł się w czołowej 15-tce rankingowej, formalnie zyskując prawo do pojedynku o pas.

- Był w pierwszej 15-tce rankingu WBC przed porażką z Powietkinem, potem miał wypadek. Wrócił zwycięsko, to normalna praktyka - wyjaśnił Sulaiman.

Warto przypomnieć, że w historii boksu wielokrotnie zdarzało się, że zawodnik długo nieaktywny i nieobecny w rankingach otrzymywał mistrzowskie szanse - w 2006 roku Siergiej Liachowicz wyszedł do ringu z Lamonem Brewsterem po 16 miesiącach przerwy. Białorusin wygrał, zdobywając pas WBO.

http://www.youtube.com/watch?v=d1HZyLEYcV0