Patronat medialny


 


We wtorek były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (30-1, 16 KO) wróćił na ring po blisko półtorarocznej przerwie, wygrywając przez nokaut w drugiej rundzie z Patrykiem Kowollem. Pięściarz z Krakowa przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że przed walką miał obawy co do stanu swojego zdrowia.

- Bałem się, czy złamana w wypadku noga wytrzyma. Ale wytrzymała - cieszy się Wawrzyk, który kilkanaście miesięcy pauzował po przebytym w kwietniu ubiegłego roku bardzo groźnym wypadku samochodowym.

- Było fajnie, kameralnie. Czułem się, jakbym znów był na początku swojej kariery - ocenia swój występ krakowianin, który jesienią ma szansę stoczyć pierwszą od kilku lat walkę na terenie Stanów Zjednoczonych.