onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Wczoraj na gali w Tarnowie kolejne efektowne zwycięstwo na zawodowych ringach zanotował Paweł Stępień (3-0, 3 KO), który znokautował niepokonanego wcześniej Dariusza Grajdka. W ciepłych słowach o bokserskim potencjale Stępnia wypowiedział się na Twitterze najlepszy polski pięściarz wagi średniej Maciej Sulęcki.

- Stępień to wielki talent. Już dzisiaj pobije wszystkich z kategorii super średniej. Nikt nie zbliży się nawet do niego, pomimo że ma dopiero trzy walki - powiedział Sulęcki.

Stępień w gronie profesjonalnych pięściarzy zadebiutował w grudniu, a następny pojedynek stoczy już 28 maja na gali w Szczecinie. Jego rywalem miał być tam doświadczony Tomasz Gargula, ale pomimo wcześniejszych ustaleń, zawodnik z Nowego Sącza postanowił wycofać się z walki. 

Kup bilet na galę w Szczecinie, zobacz walki Diablo, Cieślaka, Zimnocha >> 

 

Add a comment

Tomasz Gargula (18-1-1, 5 KO) wycofał się z walki z Pawłem Stępniem (2-0, 2 KO). Pojedynek miał odbyć się 28 maja na gali w Szczecinie.  - Jestem mocno rozczarowany postawą Garguli - komentuje Marcin Piwek, który prowadził w imieniu grup Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion sprawę kontraktu na walkę. 

- Byliśmy umówieni z Tomaszem na walkę już dawno. Umówiliśmy się "na słowo" i Gargula zaręczył, że na gali wystąpi, zaakceptował przedstawione warunki. Chcieliśmy mieć jednak wszystko dograne oficjalnie i mniej więcej tydzień temu wysłaliśmy Garguli kontrakty do podpisania. Gdy poprosiłem Tomka o zwrot kontraktu z podpisem, okazało się, że on jednak nie chce on boksować w Szczecinie, bo otrzymał inną propozycję. To nie jest poważna postawa. Gdzie honor Garguli, gdzie jego słowo? - pyta retorycznie Piwek w rozmowie z ringpolska.pl. 

Tomasz Stępień przed startem w Szczecinie zaboksuje dziś na gali w Tarnowie, gdzie zmierzy się z Dariuszem Grajdkiem (1-0, 1 KO). Głównymi atrakcjami szczecińskiej imprezy będą walki Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (50-3-1, 36 KO), Michała Cieślaka ((12-0, 8 KO) i Krzysztofa Zimnocha (18-1-1, 12 KO).

Kup bilet na galę w Szczecinie, zobacz walki Diablo, Cieślaka, Zimnocha >>

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Pawłem Stępniem (2-0, 2 KO), który dziś w Tarnowie zmierzy się z Dariuszem Grajdkiem (1-0, 1 KO). Pięściarz Sferis KnockOut Promotions i AG Promotions kolejny pojedynek stoczyć ma 28 maja w Szczecinie, krzyżując rękawice z Tomaszem Gargulą (18-1-1, 5 KO). 

Add a comment

Boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (2-0, 2 KO) znokautował w pierwszej rundzie Przemysława Biniendą (1-1, 2 KO) w pojedynku otwierającym telewizyjną kartę walk gali Sosnowiec Boxing Night.

Pięściarz ze Szczecina szybko posłał na deski rywala po dwóch mocnym lewych sierpowych i choć nie śpieszył się z zakończeniem pojedynku, to po dwóch kolejnych nokdaunach, walka została przerwana. Stępień zakończył swój występ efektownym prawym, po którym przeciwnik stracił ochraniacz na zęby i ciężko padł na deski.

Kolejny pojedynek pięściarz współpromowany przez Sferis KnockOut Promotions i AG Promotion ma stoczyć 16 kwietnia na gali w Sokółce.

Add a comment

Na gali Sosnowiec Boxing Night drugi zawodowy występ zaliczy walczący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (1-0, 1 KO), który skrzyżuje rękawice z Przemysławem Biniendą (1-0, 1 KO). - Czuję się gotowy - mówi przed dzisiejszym pojedynkiem pięściarz ze Szczecina.

Add a comment

Po efektownej grudniowej wygranej z Przemysławem Pikulikiem, Paweł Stępień podczas gali 4 marca "Sosnowiec Boxing Night" spotka się z Przemysławem Biniendą (1-0). - Teoretycznie powinno być łatwiej niż w debiucie - mówi Paweł Stępień (waga półciężka).

- Debiut miałem jak marzenie, tak jak sobie zaplanowałem. Znaliśmy się z Przemkiem Pikulikiem z czasów amatorskich, choć nigdy wcześnie nie spotkaliśmy się w ringu. Nie tylko w mojej opinii to niezły zawodnik, a ja go pokonałem w Ełku w 1 rundzie - powiedział pochodzący ze Szczecina Paweł Stępień (AG Promotion).

25-letni bokser, współpromowany przez Andrzeja Gmitruka i Andrzeja Wasilewskiego, na gali organizowanej przez Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion, spotka się z zawodnikiem z Leszna Przemysławem Biniendą. W zeszłym roku zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski Seniorów w kick-boxingu w formule kick-light i srebrny Młodzieżowych MP w full-contact.

- Teoretycznie powinno być łatwiej niż w debiucie, choć nie zamierzam lekceważyć Przemka Biniendy. Mam za sobą dobre treningi w Warszawie i bardzo ciekawe sparingi z Maćkiem Sulęckim, Darkiem Sękiem, Mateuszem Masternakiem i Maćkiem Miszkiniem. W przygotowaniach nie wszystko się układało, bowiem na kilka dni musiałem przerwać treningi z powodu kontuzji pleców i przeziębienia. Ale mam nadzieję, że nie będzie miało to wpływu na moją postawę w ringu - mówi Paweł Stępień.

Były bokser m.in. Sztormu i Olimpu Szczecin i Róży Karlino to kilkakrotny medalista Młodzieżowych MP w boksie. W ćwierćfinale zeszłorocznych Mistrzostw Polski Seniorów przegrał 1-2 z dwukrotnym ćwierćfinalistą Mistrzostw Europy Mateuszem Trycem.

- Podobno na kartach 5 sędziów wygrałem 3-2, ale w amatorskim boksie losowane przez komputer są werdykty tylko trzech arbitrów. Ale najtrudniejszą walkę stoczyłem w barwach Husarii w lidze World Series of Boxing - w Raciborzu spotkałem się z Mistrzem Świata Kubańczykiem Julio Césarem la Cruzem – mówił Paweł Stępień.

- O walce dowiedziałem się 3 tygodnie przed meczem, nie miałem praktycznie sparingów, do tego ważyłem kilka kilogramów za mało. Ale przyjąłem wyzwanie, bo chciałem spróbować swych sił z tej klasy rywalem, do tego boks to moja praca, z niego żyję. Dopóki miałem siły, to jeszcze to jakoś wyglądało, ale od połowy 2 rundy dominował znakomity Kubańczyk - powiedział bokser trenowany przez Andrzeja Gmitruka w Warszawie i Jurija Wachtierowa w szczecińskim Jura Boks - Boxing Gold Team.

Od kilku miesięcy, odkąd trafił pod skrzydła obecnych promotorów, Paweł Stępień może skupić się na pięściarstwie, nie musi już pracować na "bramkach" w dyskotekach.

- Na razie tak się układa, że toczę walki polsko-polskie, na pewno interesujące dla kibiców. Zobaczymy, jak dalej potoczy się moja kariera. W Husarii od razu zostałem rzucony na głęboką wodę, więc wyzwań się nie obawiam, a do tego teraz wiem, że będę na niego odpowiednio przygotowany. To też zasługa sponsorów. Reklamowałem już zakład pogrzebowy Heven i producenta nagrobków Kambud. A czyja reklama pojawi się tym razem? Zapraszam kibiców do Sosnowca i oglądania gali na Polsacie - powiedział.

Add a comment