Patronat medialny


 


Oglądaj walkę Joshua vs Usyk na DAZN

Mateusz MasternakMateusz Masternak (30-0, 22 KO) poinformował za pośrednictwem Facebook'a, że jego kolejny zawodowy występ będzie miał miejsce najprawdopodobniej 7 lub 14 września. Obóz "Mastera" przez ostatnie tygodnie przymierzał się do starcia z doskonale znanym polskiej publiczności Giacobbe Fragomenim, ale Włoch - aktualnie pierwszy w kolejce do mistrzowskiej potyczki z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem - trzykrotnie odrzucał ofertę pojedynku z mistrzem Europy wagi junior ciężkiej.

Masternak w tym roku stoczył jedną walkę, wygrywając przez techniczny nokaut z Seanem Corbinem. Wrześniowy występ będzie dla podopiecznego Andrzeja Gmitruka pierwszą obroną wywalczonego w grudniu pasa EBU.

Add a comment

MasternakMateusz Masternak (30-0, 22 KO) przed walką Krzysztofa Włodarczyka (48-2-1, 33 KO) z Rachimem Czakijewem (17-1, 12 KO) nie szczędził ostrych słów w kierunku rodaka, jednak teraz docenia wyczyn jakiego dokonał "Diablo". - Szacunek dla Włodarczyka, przyjął mnóstwo mocnych ciosów, ale nie poddał się i w końcu zaczął trafiać - mówi mistrz Europy.

Kilka dni przed walką Włodarczyk vs. Czakijew Masternak, w rozmowie z Polsatsport.pl, wypowiedział słowa, które wzbudziły wiele kontrowersji. Wówczas pięściarz z Wrocławia stwierdził, że nie zamierza trzymać kciuków za rodaka, który jedzie do Moskwy "tylko po to, aby dostać wymarzoną wypłatę życia". Po zwycięstwie nad Rosjaninem zdania na ten temat nie zmienił, ale z szacunkiem wyraża się o postawie Włodarczyka.

- Nie chcę już wracać do tego, co mówiłem przed walką. Oni ciągle powtarzali, że jadą do Rosji, bo tam są duże pieniądze, a to że mistrz świata wychodzi do ringu i chce wygrać to oczywiste. Pierwsze cztery rundy wyglądały dla Polaka nieciekawie, ale po 4 rundach Czakijew wyglądał tak, jakby przebiegł przynajmniej maraton i do głosu zaczął dochodzić Włodarczyk. Szacunek da niego, przyjął mnóstwo mocnych ciosów i na głowę, i na tułów, ale nie poddał się i w końcu zaczął trafiać - mówi mistrz Europy.

Podopieczny Andrzeja Gmitruka, pomiędzy ostrymi słowami przed walką, podkreślał wielokrotnie, że Polaka w Rosji czeka niełatwe zadanie i że jeśli uda mu się zwyciężyć, to będzie to nie lada wyczyn. - Tak jak zapowiedziałem, że jeśli Włodarczyk wygra, to czapki z głów. Chcę być konsekwentny, więc moja czapka jest zdjęta. Walka pod względem technicznym ze stron Włodarczyka nie wyglądała najlepiej, ale liczy się przecież efekt końcowy. Ja wciąż bardzo chcę walki z mistrzem - podsumowuje Masternak.

Add a comment

24 sierpnia podczas gali w Niemczech swoją drugą tegoroczną walkę stoczy mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (30-0, 22 KO). Dla pięściarza grupy Sauerland Event będzie to pierwsza obrona wywalczonego w grudniu pasa EBU.

Popularny "Master" ostatni raz boksował w kwietniu, pokonując przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie Seana Corbina. Sierpniowy przeciwnik Polaka nie jest jeszcze znany. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek z udziałem Arthura Abrahama.

Add a comment

Mateusz MasternakEuropejska Unia Boksu wyznaczała na 27 czerwca datę przetargu mającego wyłonić organizatora walki pomiędzy mistrzem Europy wagi junior ciężkiej Mateuszem Masternakiem (30-0, 22 KO) i Rakimem Czakijewem (16-0, 12 KO), nie przejmując się tym, że Rosjanin tydzień wcześniej ma zakontraktowany pojedynek z mistrzem świata WBC Krzysztofem Włodarczykiem (47-2-1, 33 KO).

Czakijew już od kilku miesięcy okupuję pozycję oficjalnego pretendenta do tytułu EBU w przedziale wagowym do 90 kilogramów, jednak od dłuższego czasu wiadomo, że Rosjanina czekają najprawdopodobniej dwie walki z "Diablo". Pierwsza ma się odbyć w Rosji, druga w Polsce.

Add a comment

MasternakNie trzeba było długo czekać na odpowiedź Mateusza Masternaka (30-0, 22 KO) na słowa Marco Hucka (35-2-1, 25 KO), który wspominając sparingi z "Masterem" stwierdził jedynie, że Polak "próbował mu wówczas ukraść sznurówki", a pytanie o ewentualną walkę skwitował zdaniem "Jestem mistrzem świata i nie boksuję z amatorami".

Masternak swoją ripostę zamieścił na oficjalnym profilu Facebook, gdzie napisał: "Bardzo szanuję Marco jako Mistrza Świata i kolegę z grupy. Przesparowaliśmy kiedyś 5 rund, co było dla mnie niezwykle cennym doświadczeniem, sądzę że dla niego również. Wtedy moją ambicją było, by skraść mu sznurówki, dziś mierzę w pas Mistrza Świata. Marco, powodzenia w sobotę, wybieram się do Berlina, by dopingować Cię z bliska."

Add a comment

MasternakByły pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Enad Licina (22-4, 12 KO) przypomni o sobie 15 czerwca podczas jednej z gali w Niemczech. Serb, który jeszcze niedawno należał do szerokiej czołówki swojej kategorii zmierzy się z mało znanym Erginem Solmazem (6-29-3, 4 KO). Choć po porażce z Alexandrem Aleksjejewem wydawało się, że Licinie bliżej jest do zakończenia kariery, niż kolejnych dużych walk, to on sam zapowiada, że nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa i po czerwcowym pojedynku zmierzy się z kimś bardziej wymagającym.

- W swojej kolejnej walce zmierzę się z Erginem Solmazem. Na chwilę obecną nie mam już kontraktu z grupa Sauerland Event i jestem wolnym agentem. Oczywiście cały czas jestem otwarty na propozycje promotorów oraz sponsorów - tłumaczy były przeciwnik m.in Aleksego Kuziemskiego. - Szczerze mówiąc, nie narzekam na brak ofert. Mam duże plany, które zacznę realizować jeszcze w tym roku. Wierzę, iż jest to mój najlepszy czas i uda mi się zdobyć pas mistrza świata.

Licina odniósł się również do ewentualnej walki z obecnym mistrzem Europy - Mateuszem Masternakiem (30-0, 22 KO). Jak tłumaczy Serb, chętnie zmierzy się z "Masterem" oraz każdym innym zawodnikiem z czołówki wagi junior ciężkiej.

- Mateusz to bardzo dobry pięściarz mam wiele szacunku dla jego osoby. Walka z Masternakiem? Dlaczego nie! - deklaruje. - Jestem gotowy do starcia z każdym cruserem na tej planecie i z przyjemnością udowodnię, że zasługuję na wielkie walki i nadal należę do najlepszych w tej kategorii - kończy Licina.

Add a comment

Mateusz MasternakKalle Sauerland, promotor mistrza Europy wagi junior ciężkiej Mateusza Masternaka (30-0, 22 KO) poinformował, że złożył świetnie płatną ofertę walki z wrocławianinem dobrze znanemu polskim kibicom Giacobbe Fragomeniemu (30-3-2, 12 KO). 43-letni Włoch posiada obecnie status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata WBC, który od trzech lat dzierży Krzysztof Włodarczyk.

Masternak aktualnie klasyfikowany jest na czwartym miejscu przez federację World Boxing Council i po ewentualnej wygranej nad Fragomenim zająłby prawdopodobnie pierwszą pozycję w rankingu, stając się jednocześnie obowiązkowym rywalem dla "Diablo". Fragomeni ostatni raz boksował w grudniu, pokonując na punkty Silvio Branco. W przeszłości Włoch dwukrotnie wchodził do ringu z Włodarczykiem, notując jeden remis i porażkę przed czasem.

Add a comment

Mateusz MasternakMateusz Masternak jest najwyżej klasyfikowanym polskim pięściarzem w majowym rankingu federacji WBC. Popularny "Master", który dzierży także tytuł mistrza Europy, po zdobyciu pasa International Silver awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji wagi junior ciężkiej. Mistrzem świata World Boxing Council w tym przedziale wagowym jest Krzysztof Włodarczyk.

Czternasty w rankingu kategorii cruiser jest Paweł Kołodziej, szesnasty Krzysztof Głowacki, a siedemnasty Łukasz Janik. Po zwycięstwie nad Tarasem Bidenką o kilka oczek do góry w klasyfikacji wagi ciężkiej przesunął się Artur Szpilka, który zajmuje obecnie dziewiętnaste miejsce. Na dziesiątej pozycji w "królewskiej" dywizji WBC notuje Tomasza Adamka.

Polacy w rankingu WBC:
Waga ciężka: 10. Tomasz Adamek, 19. Artur Szpilka
Waga junior ciężka: Mistrz - Krzysztof Włodarczyk, 4. Mateusz Masternak, 14. Paweł Kołodziej, 16. Krzysztof Głowacki, 17. Łukasz Janik
Waga półciężka: 10. Andrzej Fonfara, 19. Paweł Głażewski, 32. Dariusz Sęk
Waga super średnia: 20. Piotr Wilczewski
Waga średnia: 9. Przemysław Majewski
Waga junior średnia: 5. Damian Jonak

Add a comment

Mateusz Masternak"Minęły już ponad trzy tygodnie od mojej ostatniej walki z Seanem Corbinem. Zgodnie z zaleceniami mojego teamu, dwa tygodnie kompletnie odpocząłem od boksu, co było dla mnie zupełnie nową sytuacją, od 10 lat pozostawałem bowiem w ciągłym treningu. Mimo odpoczynku, moja waga wciąż pokazuje ok. 91 kg, więc nie było mowy o niesportowym odżywianiu czy przesiadywaniu przed telewizorem w kapciach. Niemniej udało mi się całkowicie zregenerować tak fizycznie, jak i psychicznie. Od tygodnia zacząłem się ruszać i zauważam niesamowite pokłady energii i świeżości, bardzo dawno tak dobrze się nie czułem. Wrócił głód treningu, co świetnie rokuje przed najbliższymi przygotowaniami do walki." - czytamy na oficjalnym blogu Mateusza Masternaka (30-0, 22 KO).

"Dostałem sygnał od mojego promotora, że pracuje nad moją czerwcową walką, która ma być obroną tytułu mistrza Europy. Wkrótce powinny pojawić się szczegóły. Mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się jak najszybciej, bym mógł na spokojnie zaplanować obóz przygotowawczy oraz dobrać odpowiednich sparingpartnerów, pragnę bowiem uniknąć błędów sprzed ostatniej walki. Gdy pojawią się szczegóły na temat mojego następnego pojedynku, poinformuję Was o nich na stronie oraz na moim oficjalnym profilu na Facebooku.

Z wielkim zainteresowaniem śledzę ostatnie wydarzenia w boksie. Dużo się dzieje, mnogość gal, ciekawe pojedynki, tego właśnie trzeba dla rozwoju mojej ukochanej dyscypliny. Mam jednak swoje spostrzeżenia na temat walk z ostatniego weekendu. Uważam, że przeciętnie wypadł Władymir Kliczko, nie chcę nawet myśleć jak zostałbym oceniony, gdybym sam zaprezentował taki boks. Oczywiście na Pianetę to wystarczyło, ale Kliczko wydawał mi się niebywale sztywny. Chyba przesadził trochę z rozbudową masy mięśniowej. Sam wiem trochę na ten temat, przed walką z Harim Milesem zbyt duża muskulatura po prostu utrudniała mi mobilność. Słaba postawa Kliczki nie przeszkodziła jednak w osiągnięciu sukcesu finansowego, co pokazuje, jak ważną rolę w dzisiejszym boksie odgrywa marketing. Z tym nie ma problemu także Floyd Mayweather. Jego zwycięstwo w walce z Guerrero nie podlegało dyskusji, choć zawodnicy tacy jak właśnie Mayweather, Hopkins czy Rigondeaux też nie boksują przecież wyjatkowo widowiskowo. Pokazują jednak, jak ważna, poza mocnym ciosem, jest również taktyka, przemyślany kontratak i myślenie w ringu. To oczywiście absolutny światowy top, ale tam przecież chciałbym się znaleźć w przyszłości. Na koniec chciałbym życzyć powodzenia zawodnikom, którzy wystąpią w najbliższy piątek na gali w Olsztynie, szczególnie moim kolegom Darkowi Sękowi i Maćkowi Sulęckiemu. Niech wiedzą, że są obserwowani. "

Add a comment

MasternakNa swojej oficjalnej stronie internetowej mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (30-0, 22 KO) podzielił się przemyśleniami po sobotniej zwycięskiej walce z Seanem Corbinem (15-4, 10 KO).

- Na wstępie pragnę jeszcze raz serdecznie podziękować wszystkim kibicom za wsparcie i ciepłe słowa oraz gratulacje, które spłynęły do mnie po walce. Termin startu mojej nowej strony internetowej i mojego oficjalnego profilu na FB nieprzypadkowo był zbieżny z datą starcia w Danii, ale skala odzewu i pozytywnych reakcji fanów przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo cenię sobie Wasze głosy i postaram się nie zawieść zaufania, jakim mnie obdarzyliście - czytamy na mateuszmasternak.pl. - Zapewne niewielu z Was wie, że wraz z sobotnim zwycięstwem świętowałem aż dwa okrągłe jubileusze - dziesięciolecie kariery bokserskiej oraz setną potyczkę w ringu. Na tę ostatnią liczbę złożyło się 70 walk amatorskich oraz 30 zawodowych.

- Sama walka nie była dla mnie łatwa. Sean Corbin to niewygodny przeciwnik i rozpracowanie go zajęło mi trochę czasu. Niewykluczone, że zabrakło mi trochę świeżości. Jest to jednak dla mnie cenne doświadczenie, stanowi znakomity materiał do analizy i w ostatecznym rozrachunku pomoże mi stać się lepszym bokserem. Choć przyznaję, że pod jednym względem mogę być nieusatysfakcjonowany - walka nie wyczerpała moich zapasów energii. Niestety, trener Gmitruk zabronił mi zmierzyć się tego samego wieczora z kolejnym przeciwnikiem, a prowadziłem już w tej sprawie zaawansowane negocjacje :)

- Ponieważ trener zaordynował mi odpoczynek, oddaję się w tej chwili życiu rodzinnemu z żoną i synkiem, ale coraz silniej czuję zew sali treningowej. Cieszę się oczywiście, że telewizja i promotor są zadowoleni z mojego występu, ale sam podchodzę do swej postawy bardzo krytycznie i nie mogę się już doczekać, by zaprezentować się Wam z jeszcze lepszej strony.

Add a comment

Mateusz MasternakChoć Mateusz Masternak (30-0, 21 KO) pokonał Seana Corbina przez TKO w 9. rundzie, to sobotniej potyczki w duńskim Frederikshavn nie zaliczy do wyjątkowo udanych. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" 25-letni pięściarz przyznaje, że był to jeden z jego słabszych występów w ostatnich latach.

- Oglądałem pana walkę z Seanem Corbinem jeden raz. Dwie rundy przyznałem rywalowi, jedną oceniłem jako remisową, resztę zapisałem na pana konto. Zgodzi się pan z taką punktacją?
Z perspektywy zawodnika w ringu trudno jest to ocenić. Nie czułem się zagrożony w żadnej rundzie, choć rzeczywiście, Corbin miał w tej walce dobre momenty. Z tego co wiem, dwóch sędziów przyznało mu jedną rundę, a resztę mnie. Trzeci jedną rundę ocenił jako remisową, a pozostałe zapisał dla mnie. A jak to wyglądało z perspektywy kibica? Trudno mi powiedzieć, musiałbym obejrzeć nagranie walki.

- W pierwszych rundach można było odnieść wrażenie, że jest pan usztywniony. W poprzednich walkach to się panu nie zdarzało.
Psychicznie ani fizycznie nie czułem się spięty, ale nie ukrywam, że trudno było mi "wejść" w ten pojedynek. Zastanawiamy się z trenerem Andrzejem Gmitrukiem, czy w przygotowaniach nie popełniliśmy błędu. Być może było nim to, że zamiast po ciężkim ubiegłym roku zrobić sobie dłuższy odpoczynek, ja zachowywałem wysoką aktywność fizyczną. Sparowałem praktycznie cały styczeń, luty i marzec. W walce z Corbinem zabrakło mi przede wszystkim świeżości. Wiadomo - kiedy jestem wypoczęty, to mam szybkość, dynamikę i refleks, a na zmęczeniu człapałem na nogach i za wiele mi nie wychodziło. A jak się nie trafia, to przychodzi usztywnienie, bo przecież człowiek stara się wszystko robić jak najlepiej. Nie zawsze to wychodzi. Ta walka dla mnie oraz dla trenera jest świetnym materiałem do wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

- Nie przypominam sobie pańskiej walki z ostatnich lat, w której znalezienie recepty na przeciwnika zajęłoby panu tak dużo czasu.
Tak, Corbin bardzo mi nie pasował. Dużo klinczował, nie mogłem znaleźć odpowiedniego rytmu walki, a rywal też mi to uniemożliwiał swoim stylem boksowania. Nastawił się tylko i wyłącznie na kontry, obrał dobrą taktykę, zdarzało mu się mnie trafić. Dla mnie to cenna lekcja i doświadczenie. Oby takich błędów więcej nie popełniać. Nasze przygotowania mieliśmy trochę zakłócone. Najpierw miałem boksować z Jeremym Ouanną. Sprowadziliśmy sparingpartnerów dużo niższych ode mnie, żeby imitowali styl walki Francuza. Przeciwnik się jednak zmienił - dostałem ciemnoskórego, wysokiego, mającego duży zasięg ramion Corbina. Przez ostatni rok nie walczyłem i praktycznie nie sparowałem z wyższymi od siebie bokserami. W sobotę widać było, że to mi bardzo utrudnia boksowanie. Nie jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. W dużo lepszej formie niż do własnego pojedynku wychodziłem dwa miesiące temu na sparingi z Andrzejem Gołotą. Ale też nie chcę się usprawiedliwiać.

- Może szukamy dziury w całym? Jak by nie było, znokautował pan przeciwnika.
To jest najważniejsze, ale też jestem świadomy tego, że ta walka nie należała do najlepszych w moim wykonaniu i jeśli chcę zdobywać największe laury w boksie zawodowym, muszę boksować trochę inaczej.

Add a comment

Czytaj więcej...