Patronat medialny


 


Walka Mateusza Masternaka (35-2, 25 KO) z Johnnym Mullerem (19-4-2, 13 KO) awansowała do miana głównego pojedynku wieczoru sobotniej gali w RPA.

Bój z udziałem "Mastera" pierwotnie miał być przedostatnim punktem programu bokserskiego wieczoru organizowanego na przedmieściach Johannesburga, jednak mający boksować później Thomas Oosthuizen (24-0-2, 14 KO) nie "zrobił wagi" i jego starcie z Robertem Bridgem (26-2-1, 21 KO) przesunięte zostało na wcześniejszą godzinę. Dodatkowo Oosthuizen stracił pas IBO kategorii półciężkiej.

Pierwotnie walka Masternaka z Mullerem planowane było na godz. 22.00. Nie jest wykluczone, że w konsekwencji zmian w rozpisce gali występ wrocławianina będzie można obejrzeć nieco później, lecz już w Polsacie Sport a nie Polsacie Sport Extra.

Add a comment

90,05 kg wniósł dziś na wagę Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) przed sobotnią walką w RPA z zawodnikiem gospodarzy  Johnnym Mullerem (19-4-2, 13 KO). Rywal "Mastera" zanotował 89,10 kg. 

- Widziałem w spojrzeniu Johnny'ego pewność siebie i gotowość do walki. Ale ja też jestem pewny swoich możliwości. Jestem przekonany, że to będzie ekscytujący pojedynek. Skończył się czas gadania, teraz przemówią pięści - powiedział po ważeniu Masternak.

- Aklimatyzacja przebiegł pomyślnie, jesteśmy perfekcyjnie przygotowani. Teraz w rękach Mateusza pozostaje, by wykonać plan i pokonać Mullera. Ma wszystko co trzeba, by zostać mistrzem świata, wierzę, że dokona tego pod koniec roku - dodał trener Polaka Georg Bramowski.

Bezpośrednią transmisję z gali przeprowadzą Polsat Sport ExtraPolsat Sport. Pojedynek Polaka przewidziany jest na godz. 22.00.

Add a comment

Mateusz Masternak nie ma innego wyjścia. W sobotę w Kempton Park musi pokonać Johnny Mullera z RPA, który jeszcze w ubiegłym roku walczył w kategorii półciężkiej. Masternak, były mistrz Europy wagi junior ciężkiej mówi, że Muller po porażce z nim szybko wróci do dawnej kategorii. Polak wygląda na pewnego swych umiejętności, wie też, że jeśli chce dostać walkę o mistrzostwo świata, to nie może pozwolić sobie na wpadkę jaką byłaby porażka z Mullerem.

Przed rokiem walczyli na tej samej gali w Monte Carlo i obaj przegrali swoje walki. Pięściarz z Południowej Afryki został pokonany przez Doudou Ngumbu, a z Masternakiem wygrał Youri Kayembre Kalenga. Stawką był pas interim WBA, a werdykt niejednogłośny, tym bardziej więc szkoda straconej szansy. Inna sprawa, że Kalenga był mocno niedoceniany, dopiero jego wyrównany, choć przegrany pojedynek z prawdziwym mistrzem tej organizacji, Rosjaninem Denisem Lebiediewem pokazał komu uległ Masternak.

Polak wciąż ma w głowie tą porażkę, podobnie jak przegraną z Grigorijem Drozdem. Kiedy przegrywał z Rosjaninem w Moskwie też wydawało się, że pokonał go ktoś słabszy niż był nim w istocie. Drozd kilka miesięcy później nie dał przecież najmniejszych szans Krzysztofowi Włodarczykowi i odebrał mu prestiżowy pas WBC, a niedawno, też w Moskwie, wygrał przed czasem z Łukaszem Janikiem, który zastąpił byłego mistrza, gdyż "Diablo" się rozchorował i nie przystąpił do rewanżu. Kto wie być może Rosjanin teraz da rewanż Masternakowi, ale ten musi pokonać Mullera w Kempton Park.

Transmisja gali z udziałem Mateusza Masternaka od godziny 21:00 w Polsacie Sport Extra i od godziny 23:00 w Polsacie Sport!

Cały tekst Janusza Pindery na stronie Polsatsport.pl >>

Add a comment

- Podoba mi się w Południowej Afryce. Wszyscy są przyjaźnie nastawieni, ja i mój team czujemy się komfortowo. Czuję się świetnie i w sobotę będę w znakomitej formie - zapowiada Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) przed sobotnią walką w RPA z zawodnikiem gospodarzy  Johnnym Mullerem (19-4-2, 13 KO).

"Master" nie ukrywa, że czuje się faworytem w zbliżającym się pojedynku, a za jeden ze swoich głównych atutów uważa warunki fizyczne, którymi góruje nad boksującym do niedawna w niższym limicie wagowym rywalem.

- Muller to nadmuchany półciężki. Zamierzam pokazać mu, co to jest boks w wadze junior ciężkiej. Tu chodzi o coś więcej niż tylko jedzenie i przybieranie na wadze. Jestem pewien, że dostanie swoją nauczkę i wróci do kategorii półciężkiej - odgraża się były mistrz Europy.

W Polsce bezpośrednią transmisję z gali z udziałem Mateusza Masternaka przeprowadzi Polsat Sport. Początek programu w sobotę o godz. 21.00 w Polsacie Sport Extra (od godz. 23.00 relacja w Polsacie Sport).

Add a comment

Polsat Sport pokaże na żywo sobotnią galę w Republice Południowej Afryki, gdzie były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) zmierzy się w zakontraktowanej na dziesięć rund walce z miejscowym Johnnym Mullerem (19-4-2, 13 KO).

Dla popularnego "Mastera", który wciąż związany jest kontraktem z grupą Sauerland Event, będzie to drugi tegoroczny występ. W kwietniu 28-latek znokautował Argentyńczyka Rubena Mino. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka w kategorii półciężkiej pomiędzy Thomasem Oosthuizenem (24-0-2, 14 KO) i Robertem Berridgem (26-2-1, 21 KO).

Add a comment

6 czerwca w RPA kolejną wyjazdową walkę stoczy notowany w czołówce rankingów wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (35-2, 25 KO). Rywalem Polaka będzie faworyt gospodarzy Johnny Muller (18-4-2, 13 KO). Popularny "Master" zapewnia, że boksowanie w roli gościa mu odpowiada.

- To nie jest dla mnie problem - twierdzi pięściarz z Wrocławia. - Dopiero co w grudniu walczyłem na wyjeździe z byłym mistrzem świata Jeanem-Markiem Mormeckim i pokonałem go. Walka z Mullerem na pewno nie będzie łatwa, ale interesuje mnie tylko zwycięstwo. To pozwoli mi zbliżyć się do mojego celu.

Wymarzonym celem Masternaka jest oczywiście walka o światowy czempionat. Zdaniem promującego Polaka Kalle Sauerlanda "Master" ma dużą szansę, by wkrótce stanąć przed swoją wielką szansą. - Mateusz jest w życiowej formie. Trenuje z Ulli Wegnerem i Georgiem Bramowskim, to idealny układ dla niego. Mateusz wie, jaka jest stawka jego najbliższej walki - mówi Sauerland.

Aktualnie Mateusz Masternak notowany jest na 5. pozycji rankingu WBA. W zestawieniu WBO "Master" jest siódmy, WBC - jedenasty, a IBF - trzynasty.

Add a comment

- Kiedyś chciałem walki z Krzysztofem Włodarczykiem, kiedy on był jeszcze mistrzem świata, a ja dzierżawiłem pas EBU. W tamtym czasie to mógł być niezwykle ciekawych pojedynek, ale Włodarczyk wraz ze swoim obozem myśleli, że stąpają po innej planecie i nie mieli zamiaru zniżać się do poziomu Masternak. Teraz taki pojedynek to odgrzewanie kotleta. Chyba, że mówimy o jednorazowym wypadzie do wagi ciężkiej, tam jest sporo wyzwań. Ostatnio coraz częściej o tym myślę - przyznaje w rozmowie z kyc.blog.pl Mateusz Masternak (34-2, 24 KO), były mistrz Europy w wadze junior ciężkiej.

Rafał Kyć: 6 czerwca zmierzysz się z Johnnym Mullerem w RPA. Jak przygotowania do walki?
Mateusz Masternak: Wszystko przebiega planowo, ostatnia walkę miałem niespełna trzy tygodnie temu, więc bazujemy na poprzednim przygotowaniu ogólnym. Po tygodniu przerwy i tygodniu luźnych treningów we Wrocławiu przyjechałem do Berlina. Jestem tu od poniedziałku i od razu wszedłem w fazę sparingowa. Dziś boksowałem sześć rund z aktualnym mistrzem Unii Europejskiej, zaś jutro będę sparował z Enadem Liciną. Forma rośnie. Przeciwnik będzie na pewno bardzo mocno zdeterminowany, w końcu walczy u siebie. Muller to dobry pięściarz i aby myśleć o sukcesie, muszę być w optymalnej formie.

Grupa Sauerland Event wiąże z Tobą duże nadzieje. Ponoć, niebawem znów dostaniesz szansę o walki o mistrzostwo świata.
To miłe, ale póki nie mam nowego kontraktu w rękach to nic nie jest przesądzone. Jestem gotów przyjąć taką walkę, dużo bardziej niż wcześniej. Od moich porażek minęło już trochę czasu i wydaje mi się, że dojrzałem jako bokser. Te starcia też mnie wiele nauczyły. Pozostaje czekać na swoją szansę i ciężko trenować.

Od niedawna trenujesz pod okiem Ulli Wegnera. Jak przebiega Wasza współpraca?
Jestem bardzo zadowolony. Powinienem już wcześniej zacząć trenować z Wegnerem, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ulli to doświadczony trener, prowadził i nadal prowadzi mistrzów świata, wie jak należy przygotować zawodnika, aby wstrzelił się z formą w dzień walki.

Dobrze znasz zarówno Krzysztofa Głowackiego, jak i Marco Hucka. Jak typujesz ich starcie?
Bardziej znam Hucka, gdyż razem trenowaliśmy i sparowaliśmy. Z Krzyśkiem ringu nigdy nie dzieliłem. Na pewno trudne zadanie przed Głowackim. Marco ma duże doświadczenie i obycie w ringu w dużych walkach, jest mocny psychiczne. Zobaczymy jak na to zareaguje "Główka", bo z pewnością ma umiejętności by rywalizować z Niemcem. Musi też być przygotowany na agresywne ataki i styl rywala, bo tym Huck może go zaskoczyć.

Na czasie są ostatnio walki polsko-polskie. Jeśli dostałbyś atrakcyjną ofertę walki, przykładowo na Polsat Boxing Night z którymś z naszych cruserów, zgodziłbyś się na takie starcie?
Jeśli pojawiłby się odpowiedni rywal to dlaczego nie? Chociaż na tą chwilę nie widzę dla siebie rywala w moim przedziale wagowych. Kiedyś chciałem walki z Krzysztofem Włodarczykiem, kiedy on był jeszcze mistrzem świata, a ja dzierżawiłem pas EBU. W tamtym czasie to mógł być niezwykle ciekawych pojedynek, ale Włodarczyk wraz ze swoim obozem myśleli, że stąpają po innej planecie i nie mieli zamiaru zniżać się do poziomu - Masternak. Teraz taki pojedynek to odgrzewanie kotleta. Chyba, że mówimy o jednorazowym wypadzie do wagi ciężkiej, tam jest sporo wyzwań. Ostatnio coraz częściej o tym myślę…

Słyszałem też opinię, iż Twoja grupa będzie dążyła do walki, ze zwycięzcą starcia Głowacki - Huck. Jak rozpatrywałbyś się na taki pojedynek?
Taka walka byłaby bardzo atrakcyjna, ale już się nauczyłem podchodzić do takich opinii i planów z dużym dystansem. Wolałbym walczyć z Huckiem, jest dużo bardziej utytułowany i znany. Póki co chcę skupić się na realnych walkach i najbliższym przeciwniku - Johnnym Mullerze. Marzenia są już poza mną, mam na myśli oczywiście, sportowe bujanie w obłokach, bo prywatnie nadal mam o czym marzyć.

Na pewno często rozmawiasz z promotorami. Czy realne jest wejście stajni Sauerland Event na polski rynek i organizowanie ich gal na naszym krajowym podwórku?
Na dzień dzisiejszy raczej nie ma takiej możliwości, polski rynek jest bardzo nasycony rodzimymi promotorami, a to nie sprzyja zagranicznej grupie.

Huck: Włodarczyk i Masternak nie byliby dla mnie godnymi rywalami >>

Add a comment

Były mistrz Europy Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) wróci na ring 6 czerwca na gali w RPA, krzyżując rękawice z Johnnym Mullerem (18-4-2, 13 KO). W czasie przygotowań do startu w Afrycie popularny "Master" udzielił wywiadu portalowi Ekstralasa.org.

http://www.youtube.com/watch?v=PlZTA0POI6U

Add a comment

W sobotę w Berlinie Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Argentyńczyka Rubena Angela Mino (26-3, 26 KO). Walka była bez historii, bo rywal zarówno fizycznie jak i boksersko zdecydowanie odbiegał klasą od polskiego pięściarza. "Master", który nie krył swojego rozczarowania poziomem przeciwnika, w rozmowie z Polsatem Sport przyznał mimo wszystko, że kolejna seria treningów pod okiem Ulli Wegnera pozwoliła mu na lepsze "dotarcie" się z niemieckim szkoleniowcem.

- Na temat samej walki nie chce mi się wypowiadać, jestem zadowolony, że przeszedłem kolejny cykl przygotowań, bo trener i zawodnik muszą się nawzajem ze sobą nauczyć pracować - zauważył Masternak w poniedziałkowym "Puncherze". - Pomimo że rywal był słaby, ogólnie czułem się dobrze - chodzi o to, żeby w treningu zbudować formę, żeby była ona najwyższa w danym momencie. Wyczułem, że ona jest, ale żeby to pokazać, trzeba mieć odpowiedniego partnera. Stałem przed wyborem - wyjść do ringu i walczyć albo odmówić.

Mateusz Masternak na ring powróci prawdopodobnie 6 czerwca wyjazdowym pojedynkiem z reprezentantem RPA Johnnym Mullerem (18-4-2, 13 KO), a pod koniec roku być może zaboksuje o mistrzostwo świata WBA kategorii junior ciężkiej z Denisem Lebiediewem (27-2, 20 KO). -  Nie było do tej pory żadnych konkretów [w sprawie Lebiediewa], więc nie nastawiam się na to za bardzo, aby potem się nie rozczarować - zaznaczył jednak "Master".

Video. Cała rozmowa z Mateuszem Masternakiem na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Na gali boksu w Berlinie Mateusz Masternak (35-2, 25 KO) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Argentyńczyka Rubena Angela Mino (26-3, 26 KO).

Walka od pierwszego gongu przebiegała pod dyktando Polaka. "Master" już w otwierającej odsłonie "zranił" wyraźnie odbiegającego od niego klasą sportową rywala ciosem na korpus, poprawił serią uderzeń na głowę i pięściarz z Argentyny padł na deski. Jednostronny bój został przerwany przez sędziego w drugim starciu, gdy Mino wylądował na macie po prawym podbródkowym.

Według bokserskiego portalu Boxrec notowany w czołówce światowych rankingów wagi junior ciężkiej Masternak na ring powróci 6 czerwca wyjazdowym pojedynkiem z reprezentantem RPA Johnnym Mullerem (18-4-2, 13 KO). 

Add a comment