Patronat medialny


 


Marcin Najman (15-4, 11 KO) przekazał za pośrednictwem miediów społecznościowych najnowsze informacje dotyczące Artura Binkowskiego (16-5-3, 11 KO), z którym ma skrzyżować rękawice 25 maja podczas gali organizowanej na stadionie PGE Narodowym.

Binkowski kilkanaście dni temu został aresztowany. Powodem były problemy rodzinne byłego olimpijczyka, jednak wygląda na to, że planowany na maj pojedynek nie jest zagrożony.

- Dzwoniła do mnie Ewelina, partnerka Binkowskiego. Powiedziała, że Artur przesyła mi wiadomość, że trenuje, wraca 1 marca i mnie znokautuje - zdradził Najman.

Podczas gali na PGE Narodowym wystąpią także m.in. Mariusz Wach, Ewa Piątkowska i Izuagbe Ugonoh. Anonserem na stołecznej gali będzie słynny Michael Buffer.

Kup bilet na Narodową Galę Boksu, zobacz walki Ugonoha, Wacha, Piątkowskiej >> 

Add a comment

Marcin Najman od kilku lat częściej występuje w roli organizatora gal sportów walki, niż sam na nich występuje. Teraz "El Testosteron" podjął się dużego przedsięwzięcia i zamierza zorganizować bokserską imprezę na Stadionie Narodowym w Warszawie. Gala ma odbyć się 26 maja przyszłego roku.

Najman zgłosił pomysł, żeby podczas imprezy na największym stołecznym obiekcie doszło do jego walki z Arturem Szpilką (20-2, 15 KO), jednak pomysł został szybko odrzucony przez promotorów pięściarza z Wieliczki. Niewykluczone jednak, że "Szpila" na Nardowym wystąpi z innym rywalem.

- Spotkaliśmy sie porozmawiać z Andrzejem Wasilewskim, promotorem Szpilki, o ewentualnych zestawieniach jego zawodników na mojej gali. Nie rozmawialiśmy o zestawieniu Najman - Szpilka, a o ewentualnym zestawieniu Wach - Szpilka, bądź Szpilka - Zimnoch - zdradził Najman.

- Andrzeja Wasilewskiego mozna lubić bądź nie, ale trzeba przyznać, że nikt nie dba tak o swoich zawodników jak on Nikt poza nim w Polsce nie wydał tak wielu pieniędzy na utrzymanie grupy bokserskiej, stypendia dla zawodników i całą związaną z tym infrastrukturę. Powiem szczerze, że za to go podziwiam i niejednokrotnie jak słyszę jak żalą się pózniej na niego co niektórzy jego zawodnicy, to odbieram to z zażenowaniem, bo nikt w tym kraju nie dba tak o zawodników jak Andrzej - mówi "El Testosteron".

Pierwszą imprezą sportów walki organizowaną na Stadionie Narodowym była gala KSW, która sprzedała komplet biletów. Gali bokserskiej na tym obiekcie jeszcze nie realizowano.

Add a comment

Gala bokserska na Stadionie Narodowym to duże ryzyko?
Marcin Najman: Oczywiście, to ryzyko jest, ale przystałem na nie, ogłaszając, że gala się odbędzie. Teraz nie ma się co nad tym rozwodzić, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do pracy.

Do gali pozostało pół roku. Niby sporo, ale z perspektywy organizatora pewnie niewiele...
To odpowiedni czas, żeby przygotować imprezę tak, jak na to zasługuje, czyli z największym pietyzmem. Narodowa Gala Boksu ma być wielkim świętem sportu, patriotyzmu i muzyki. Wiele elementów musi zaskoczyć jednocześnie. Co do samej karty walk, na ten moment pewniakami są zawodnicy i zawodniczki, którzy pojawili się na pierwszej konferencji prasowej - m.in. Mariusz Wach, Rafał Jackiewicz, Tomasz Sarara, Ewa Piątkowska - plus ogłoszony nieco później Robert Talarek, natomiast to nie są wszystkie gwiazdy, które wystąpią na Stadionie Narodowym. Zaraz po Świętach lecę do Londynu rozmawiać z największymi tuzami wagi ciężkiej.

Po przeciwnika dla Mariusza Wacha?
Tak. Mając takiego zawodnika w walce wieczoru mamy duży komfort, ponieważ Mariusz nie pęka przed nikim. Może boksować z każdym. Już nawet nie dzwonię pytać czy ten czy tamten, bo on nie ma z nikim problemu.

Dlaczego Wielka Brytania?
Uznałem ten kierunek za najlepszy, mamy tam wiele gwiazd zawodowego boksu, z absolutnego topu wagi ciężkiej, jak Tyson Fury, David Haye, Tony Bellew, Hughie Fury...

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

 

Add a comment

25 maja na gali na Stadionie Narodowym w Warszawie dojdzie do walki w wadze ciężkiej pomiędzy Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO) z Arturem Binkowskim (16-5-3, 11 KO). Dziś odbyła się pierwsza konferencja prasowa promująca pojedynek.

Add a comment

Artur Binkowski (16-5-3, 11 KO) został zatrzymany przez policję. Urodzony w Polsce pięściarz, który od wielu lat mieszka w Kanadzie ma 25 maja podczas gali na PGE Narodowym stoczyć walkę z Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO).

- Dzisiaj jeszcze nie chcę skreślać Artura Binkowskiego, tym bardziej że wiem, że nie ma żadnych kryminalnych kłopotów, tylko problemy rodzinne i osobiste - komentuje w rozmowie z eurosport.interia.pl Najman, który jest organizatorem gali w Warszawie.

Binkowski w areszcie ma spędzić miesiąc. Najman przekonuje, że w przypadku, gdyby problemy byłego olimpijczyka uniemożliwiły mu przygotowania do majowej imprezy, miejsce Binkowskiego zajmie inny pięściarz.

Głównymi atrakcjami gali na PGE Narodowym będą występy Izuagbe Ugonoha, Mariusza Wacha oraz mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewy Piątkowskiej.

Add a comment

Do Polski przyleciał dziś Artur Binkowski (16-5-3, 11 KO), który 26 maja na Stadionie Narodowym zmierzyć ma się z Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO). - Marcinku, wytłukę cię po ryju! - odgrażał się rywalowi Binkowski tuż po wylądowaniu w Warszawie.

Przepraszamy za złą jakość dźwięku na nagraniu

Add a comment

Wygląda na to, że walka Artura Binkowskiego (16-5-3, 11 KO) z Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO) może nie dojść do skutku. Pojedynek ma odbyć się 26 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Powody zamieszania wokół tej walki nie mają podłoża sportowego. Mieszkający w Kanadzie Binkowski poprosił Najmana, aby ten, jako organizator gali na Narodowym, zapewnił mu w kontrakcie przelot do Polski przed 11 listopada. Były olimpijczyk bardzo chce wziąć udział w warszawskich obchodach Święta Niepodległości.

Najman miał odmówić tej prośby, co spowodowało, że Binkowski stracił ochotę na majowy pojedynek. Dla Binkowskiego byłby to powrót na ring po czteroletniej przerwie. W ostatnim występie przegrał przez techniczny nokaut z Michałem Cieślakiem.

Najman ostatnią zawodową walkę bokserską stoczył z kolei w listopadzie 2013 roku. Podczas tej samej gali karierę w sportach walki ma zakończyć ostatecznie Rafał Jackiewicz.

Add a comment

26 maja podczas gali organizowanej na Stadionie Narodowym w Warszawie dojdzie do walki pomiędzy Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO) i Arturem Binkowskim (16-5-3, 11 KO). Informację podał w mediach społecznościowych Najman, który jest organizatorem stołecznej imprezy.

Dla Binkowskiego będzie to powrót na ring po czteroletniej przerwie. W ostatnim występie były olimpijczyk przegrał przez techniczny nokaut z Michałem Cieślakiem.

Najman ostatnią zawodową walkę bokserską stoczył z kolei w listopadzie 2013 roku. Podczas tej samej gali karierę w sportach walki ma zakończyć ostatecznie Rafał Jackiewicz.

Add a comment

Wyzwanie Artura Binkowskiego (16-5-3, 11 KO) rzucone Marcinowi Najmanowi (15-4, 11 KO) nie przeszło bez echa. W dyskusji na temat owego ewentualnego pojedynku pojawiło się sporo głosów, brakowało jednak tego kluczowego. Jak do rzuconej rękawicy odniósł się El Testosteron?

- Szanuję Cię jako zawodnika i doceniam Twój udział na Olimpiadzie. Martwią mnie jednak twoje luki w pamięci. Przecież to właśnie Ty w 2005 roku, po mojej walce w Chicago, przyszedłeś mi pogratulować. Dwa lat później, podczas gali w Spodku Włodarczyk-Cunningham, walczyliśmy na jednej gali i kilkakrotnie rozmawialiśmy. Mam poważne obawy Artur o Twoje zdrowie. Jeżeli będę miał gwarancję, że jest z nim wszystko ok, to być może podejmę się tej walki, ale nie w listopadzie - mówi Marcin Najman.

- Musisz mieć czas na przygotowanie. Chcę boksować ze świetnie przygotowanym Binkowskim, by nikt nie mówił, że znokautowałem wrak Artura Binkowskiego. Jeżeli będziesz w listopadzie w Polsce, możemy spróbować dogadać szczegóły. Jeżeli masz ciężko, możemy z góry dać Ci zaliczkę na przygotowania. Walka mogłaby się odbyć podczas gali Boxing Night 14 "The Legend" 26 maja 2018 roku. Na PGE Narodowym. Musisz jednak być w formie - podkreśla częstochowianin.

- Co do odpuszczania 4 rund, by poczuć moją siłę... Nie trudź się. Gdy poczujesz moją siłę, to już nie będziesz tego pamiętał. Walkę Ci wówczas opowiedzą tak jak musieli opowiedzieć walki dwóm moim ostatnim rywalom - dodaje Najman.

Add a comment

Czytaj więcej...

Artur Binkowski (16-5-3, 11 KO), który w kwietniu 2014 roku ogłosił zakończenie kariery, gotów jest powrócić na ring na walkę z... Marcinem Najmanem (15-4, 11 KO). Binkowski stawia jednak Najmanowi warunki - chce, by to jego rywal zorganizował galę i zapłacił mu za pojedynek 10 tysięcy dolarów.

- Marcinku, nie znam cię, zbytnio nie przepadam za tobą, według ludzi, który coś tam wiedzą o tobie, jesteś taką lizajdupą, chodzi mi o Gołotę. Wiemy dobrze, że boksować nie umiesz, walczyć potrafisz. Ja ci daję szacunek za to, że ludzie o tobie słyszeli, dlatego ludzie chcą, żebym wyszedł z tobą do ringu po raz ostatni i się pożegnał - mówi mieszkający w Kanadzie pięściarz z Bielawy. - Ja zbytnio na to ochoty nie mam. Dam z siebie coś, ale ty musisz zrobić walkę! Jeśli zrobisz galę i kasa się zgodzi...

- Ja chcę dychę, dychę amerykańskich, pamiętaj że rozmawiasz z olimpijczykiem i będzie mnóstwo ludzi. Jeśli jesteś w stanie zrobić galę, zapłacić mi dyszkę i dwa przeloty, dla mnie i dla trenera z Kanady, ja przylecę i będziemy się napierd***. Pierwszą rundę czy dwie nawet ci odpuszczę, bo chcę poczuć twoją siłę, ale tylko boks a nie pełzamy jak węże. Rób to na listopad, ale przed jedenastym - dodaje Artur Binkowski, który swoje dwa ostatnie w karierze pojedynki stoczył nad Wisłą, przegrywając z Krzysztofem Zimnochem i Michałem Cieślakiem.

Add a comment