Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 



- Tydzień odpocznę od boksu, nie chcę nawet myśleć o tym, co dalej - mówi Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO), który w piątek na gali w Rzymie znokautował Alessandro Goddiego, zdobywając tytuł mistrza Europy wagi średniej. Niewykluczone, że w kolejnych miesiącach polski pięściarz stoczy we Włoszech kolejną walkę.

- Rozmawiałem krótko z moim promotorem Andrzejem Wasilewskim na temat przyszłości. Podobno jest szansa, że Włosi będą zaintersowani kolejną walką, być może z innym rywalem, ale na razie nie zamierzam drążyć tego tematu - tłumaczy białostoczanin.

Szeremeta, zdobywając pas Europejskiej Unii Boksu został siódmym polskim pięściarzem, który zdobył to trofeum i drugim, który dokonał tego w limicie do 72,5 kg. W najbliższych tygodniach federacja EBU powinna wyznaczyć Polakowi obowiązkowego rywala, z którym będzie bronił tytułu.

Add a comment

Polska doczekała się siódmego zawodowego mistrza Europy w boksie! Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) w pięknym stylu pokonał w Rzymie miejscowego faworyta Alessandro Goddiego (33-3-1, 16 KO) wygrywając z nim przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. - Ten pas to tylko przystanek w drodze po kolejne trofea – mówi "Super Expressowi" pięściarz z Białegostoku, który zdobył pas EBU w wadze średniej.

Emocje już opadły?
Kamil Szeremeta: Tak, dziękuję Bogu, że obyło się bez kontuzji, nie mam nawet żadnych obtarć i siniaków. Wszystko poszło lepiej, niż się spodziewałem.

Nie sądziłeś, że będzie aż tak łatwo?
Wiedziałem, że jeśli narzucę rywalowi swoje tempo, to go „zajadę”. Ten prawy krzyżowy, po którym Goddi padł na deski ćwiczyliśmy od kilku tygodni. Kiedy Włoch zaczyna akcję to zostawia dużo miejsca nad lewą ręką. Wykorzystałem to i tak jak zapowiadałem, przywiozłem pas z ziemi włoskiej do Polski.

Jak traktowali cię Włosi?
Włosi słyną z podkładania świń zawodnikom, ale oprócz tego, że na konferencji prasowej nie było tłumacza, wszystko było w porządku. Po walce włoscy kibice bili mi brawa, przychodzili, by zrobić sobie zdjęcie. Czułem się jak filmowy Rocky Balboa, któremu w walce w Rosji z Ivanem Drago publika też nie sprzyjała, a po pojedynku skradł ich serca. Tu było podobnie, to piękne uczucie.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Add a comment

Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO)  po piątkowej wygranej przez nokaut z Alessandro Goddim awansował o 16 pozycji w rankingu wagi średniej bokserskiego portalu statystycznego Boxrec. Pięściarz z Białegostoku plasuje się aktualnie na 19. miejscu w zestawieniu najlepszych średnich globu.

Szeremeta dzięki wczorajszemu zwycięstwu został liderem listy polskich średnich, wyprzedzając Roberta Talarka (Maciej Sulęcki sklasyfikowany jest w kategorii super półśredniej). W polskim rankingi P4P zawodnik Sferis KnockOut Promotions jest piąty.

Ranking Boxrec wagi średniej: 1. Saul Alvarez, 2. Gienadij Gołowkin, 3. Daniel Jacobs, 4. Jermall Charlo, 5. Billy Joe Saunders, 6. Demetrius Andrade, 7. Siergiej Dieriewianczenko, 8. Ryota Murata, 9. Martin Murray, 10. David Lemieux, (...) 19. Kamil Szeremeta, 26. Robert Talarek.

Polski ranking P4P Boxrec: 1. Krzysztof Głowacki, 2. Maciej Sulęcki, 3. Andrzej Fonfara, 4. Michał Syrowatka, 5. Kamil Szeremeta, 6. Krzysztof Włodarczyk, 7. Mateusz Masternak, 8. Robert Talarek, 9. Tomasz Adamek, 10. Patryk Szymański (od redakcji: Adam Kownacki sklasyfikowany jest przez Boxrec jako zawodnik USA, jego dorobek punktowy w polskim rankingu P4P pozwalałby mu na zajęcie czwartej pozycji).

Add a comment

Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) sięgnął wczoraj na gali w Rzymie po tytuł mistrza Europy wagi średniej, nokautując w drugiej rundzie faworyta gospodarzy Alessandro Goddiego (33-3-1, 16 KO). Dla niepokonanego Polaka wygrana z notowanym w rankingach WBA i IBF Włochem była najważniejszym sukcesem w zawodowej karierze.

Oficjalny profil Kamila Szeremety na Facebooku >>

Add a comment

W piątek na gali w Rzymie Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) we wspaniałym stylu wywalczył mistrzostwo Europy wagi średniej, nokautując w drugiej rundzie Alessandro Goddiego (33-3-1, 16 KO). Po walce pięściarz z Włoch był pod dużym wrażeniem siły ciosu Polaka.

- Goddi po walce powiedział, że był kompletnie bezradny, Kamil był doskonale przygotowany, niesamowicie precyzyjny i strasznie mocny. Powiedział że zderzył się z polskim tirem - zdradził na Twitterze  obecny na walce w stolicy Włoch Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Szeremety.

Dla pięściarza z Białegostoku to największy sukces w zawodowej karierze. Goddi klasyfikowany był w czołowych piętnastkach rankingów IBF i WBA, co oznacza, że dzięki tej wygranej pozycja Szeremety w najważniejszych światowych zestawieniach powinna bardzo się poprawić.

Add a comment

28-letni Kamil Szeremeta, który w Rzymie znokautował Włocha Alessandro Goddiego, i został siódmym, polskim mistrzem Europy, zrobił to co obiecywał. Nie pozostawił decyzji sędziom.

Walka skończyła się w drugiej rundzie. Sycylijczyk dwukrotnie lądował na deskach po prawych sierpowych Szeremety i od ciężkiego nokautu uchronił go ręcznik rzucony przez jego sekundantów. Włoski pięściarz, co warto podkreślić, nie miał w tym krótkim pojedynku wiele do powiedzenia. Polak tym samym wywalczył tytuł mistrza Europy wagi średniej.

Zobaczymy co teraz los przyniesie Szeremecie. Nie wszyscy z jego otoczenia liczyli na ten sukces, sądzili że jeśli Kamil nie znokautuje Włocha, to przegra na punkty. Nie dowiemy się, czy mieli słuszne obawy, bo Kamil wziął sprawy w swoje ręce i szybko wykonał robotę. Nie ukrywam, że sam jestem ciekaw jak potoczy się jego kariera. Dziś w tej wadze przed wielką szansą stoi Maciej Sulęcki, który 28 kwietnia stoczy w Nowym Jorku walkę wieczoru na gali HBO. Jego rywalem będzie znakomity Daniel Jacobs z Brooklynu.

Myślę, że Szeremeta nie czuje się gorszy od swojego rówieśnika, więc na pewno fakt że "Striczu" pierwszy dostał tak wielki pojedynek będzie dla niego bardzo silną motywacją. Tyle że ten nokaut w Rzymie i tytuł mistrza Europy tak naprawdę niczego jeszcze nie zapewnia. Takie są fakty. Ale niewątpliwie daje nadzieje na lepsze jutro.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

W pojedynku o tytuł mistrza Europy kategorii średniej rozegranym na gali w Rzymie Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) znokautował w drugiej rundzie faworyta gospodarzy Alessandro Goddiego (33-2-1, 16 KO). 

Polak dobrze rozpoczął walkę, raz po raz lokując na szczęce rywala lewy prosty, który otwierał drogę ciosom z prawej ręki. Kilkanaście sekund po gongu na drugą rundę Szeremeta rzucił Goddiego na deski bezpośrednim prawym prostym. Włoch zdołał wstać, ale polski pięściarz kontynuował natarcie i za chwilę ponownie posłał rywala na matę prawym prostym. W tym momencie narożnik Goddiego rzucił ręcznik, poddając swojego zawodnika.

Kamil Szeremeta został siódmym polskim czempionem Starego Kontynentu. Wcześniej po pas Europejskiej Unii Boksu sięgali: Przemysław Saleta, Albert Sosnowski, Rafał Jackiewicz, Piotr Wilczewski, Grzegorz Proksa i Mateusz Masternak.

Add a comment

- Przywiozę ten pas z ziemi włoskiej do Polski - mówi "Super Expressowi" Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO), który dzisiaj na gali w Rzymie zmierzy się z Alessandro Goddim (33-2-1, 16 KO). Stawką pojedynku będzie tytuł mistrza Europy wagi średniej.

Z czym kojarzy ci się Rzym?
Kamil Szeremeta: Kiedyś byłem w Watykanie i akurat papież Benedykt XI pozdrowił Polaków. To było niesamowite przeżycie. Nie podniecam się jednak Rzymem, nie planuję zwiedzania, bo najbardziej kocham swój kraj i swoje miasto Białystok. To będzie veni, vidi, vici – zdobędę pas i szybko wracam z nim do ukochanej żony Ani i córeczki Amelki.

Jak wyglądały twoje przygotowania?
Do tej walki trenowałem praktycznie od maja, bo ciągle był przekładany termin. Za mną najcięższe przygtowania w życiu, przeszedłem treningowe piekło i chcę to pokazać w ringu.

Włosi są znani z nieczystych zagrywek. Nie obawiasz się walki na wyjeździe?
Co by nie zrobili to i tak mnie nie wyprowadzą z równowagi. Mam obrany cel i muszę go spełnić. Opuszczam - jak to się teraz ładnie mówi - własną strefę komfortu, bo wiem, że w Polsce nie byłoby szans na taką walkę.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

 

Add a comment

Telewizja Fightklub przeprowadzi bezpośrednią transmisję z dzisiejszej gali w Rzymie, podczas której Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO) zmierzy się z Alessandro Goddim (33-2-1, 16 KO) w walce o tytuł mistrza Europy wagi średniej.

Początek relacji ze stolicy Włoch przewidziany jest na godz. 20.15. Zanim do ringu wejdzie Polak, kibice zobaczą dwie zakontraktowane na sześć rund walki z udziałem byłego pretendenta do tytułu mistrza świata Devisa Boschiero oraz Carmine Tommasone, który w maju ma boksować z Kamilem Łaszczykiem o mistrzostwo Unii Europejskiej.

Walka Szeremeta - Goddi nie powinna rozpocząć się przed godz. 21.55. Po zakończeniu polsko-włoskiej rywalizacji o pas EBU, odbędzie się jeszcze pojedynek Emiliano Marsilego z Victorem Betancourtem. Jego stawką będzie specjalnie na tę okazję utworzony "pokojowy" pas WBC.

 

Add a comment

Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO) i Alessandro Goddi (33-2-1, 16 KO) zmieścili się w limicie kategorii średniej przed jutrzejszą walką w Rzymie o tytuł mistrza Europy. Polak na dzisiejszym ważeniu zanotował 72,0 kg, jego rywal - 71,5 kg. Bezpośrednia transmisja z gali w stolicy Włoch w piątek od godz. 20.15 w Fightklubie.

Add a comment

Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO) jest faworytem bukmacherów przed jutrzejszą walką o mistrzostwo Europy wagi średniej z Alessandro Goddim (33-2-1, 16 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Rzymie.

Kurs na wygraną Polaka wynosi 1,55 (55 groszy zysku za każdą postawioną złotówkę). Zwycięstwo Goddiego wyceniono trochę wyżej - kurs 2,30. Bukmacherzy tradycyjnie najlepiej płacą za trafnie wytypowany remis - kurs 24.

Dla Szeremety będzie to pierwszy na zawodowych ringach stoczony poza Polską. Transmisja gali w piątek od godz. 20.15 w telewizji Fightklub.

Add a comment