Patronat medialny


 



Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) i Robin Krasniqi (42-3, 16 KO) zmieścili się w limicie wagi półciężkiej przed jutrzejszą walką w Monachium o pasy WBO International i WBA Continental. Transmisja z gali w Polsacie Sport od godz. 20.00.

http://www.youtube.com/watch?v=wYaJDRri5lQ

Add a comment

W sobotni wieczór Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie przed najważniejszą walką w dotychczasowej w karierze. W Monachium skrzyżuje rękawice z Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO). Czy Polak sprawi sobie piękny prezent pod choinkę? Transmisja gali w Polsacie Sport od godz. 20.00! Pięściarze mają już za sobą dzisiejszą ceremonię ważenia - obaj zmieścili się w limicie.

Sobotnia potyczka bez wątpienia może otworzyć wiele drzwi przed Polakiem. Zwycięzca konfrontacji zabierze do domu pasy WBA Continental i WBO International. Zadanie nie będzie łatwe. Za Krasniqim przemawia przede wszystkim doświadczenie. Ma na koncie 45 walk i tylko trzy z nich przegrał. Jednym z jego pogromców był fenomenalny Nathan Cleverly, który pokonał Niemca w 2013 roku na punkty. Od tego czasu 27-latek stanął między linami jeszcze trzykrotnie, za każdym razem wygrywając.

Krasniqi podkreśla, że jeszcze marzy o mistrzowskich pasach, więc z pewnością zrobi wszystko, aby sobotnie starcie wygrać. Dla Sęka będzie to już trzecia wyprawa do naszych zachodnich sąsiadów. Pierwsza zakończyła się szczęśliwie - Polak w 2010 roku zastopował w szóstej rundzie Christiana Pohle. Niestety za drugim razem się nie udało. Tarnowianin w 2013 roku wybrał się do Niemiec, aby skrzyżować rękawice z Robertem Woge, który okazał się przeszkodą nie do przejścia. Jak to mówią: do trzech razy sztuka. Czy tym razem się uda? Sęk jest przekonany, że tak.

http://www.youtube.com/watch?v=Y5h26rMQv0g

Add a comment

20 grudnia na gali w Monachium Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie do walki o pasy WBO International i WBA Continental wagi półciężkiej, krzyżując rękawice z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO). - Czuję się od niego mocniejszy, zarówno fizycznie jak i mentalnie i na pewno jestem bardziej głodny zwycięstwa - mówił dziś przed wylotem do Niemiec "Fighter" z Tarnowa.

http://www.youtube.com/watch?v=Y5h26rMQv0g

Add a comment

On sam mówi, że stać go na wszystko, że jest gotów walczyć z najlepszymi w wadze półciężkiej i z nimi wygrywać, ale na razie to tylko słowa. W sobotę, w Monachium, Dariusz Sęk będzie musiał w pojedynku z Robinem Krasniqim udowodnić, że nie rzuca ich na wiatr.

Gadulstwo stało się ostatnio w polskim boksie bardziej zauważalne niż styl w jakim mistrzowie mowy śmieciowej walczą. Nie trzeba daleko szukać. Paweł Głażewski dużo gadał przed walką z Juergenem Braehmerem w Oldenburgu, a jak zabrzmiał gong, to zapomniał czego się nauczył i przegrał błyskawicznie przez nokaut.

Dawid Kostecki też mówił dużo przed Polsat Boxing Night III, lekceważył Andrzeja Sołdrę i w efekcie musiał przełknąć gorycz porażki. Jeszcze gorzej poszło Grzegorzowi Proksie. Były mistrz Europy na tej samej gali w Krakowie został znokautowany przez Macieja Sulęckiego, któremu miał przecież pokazać poważny boks.

Wierzę głęboko, że przykłady te nie dotyczą Darka Sęka, który w Monachium staje do walki, w której zwycięstwo może być dla niego pięknym prezentem pod choinkę. Z finansowego punktów widzenia ten cenny prezent już jest zapewniony, teraz tylko trzeba okrasić go wygraną.

Łatwo jednak nie będzie, bo Krasniqi, 27-letni chłopak urodzony w Kosowie, to całkiem niezły pięściarz. Nie bez znaczenia jest też fakt, że walczy na swoim terenie (mieszka w Monachium) i jeśli pokona naszego pięściarza, to zapewne znów dostanie walkę o mistrzostwo świata, chociażby z Juergenem Braehmerem.

Darek Sęk nie ma więc wyjścia. 28-letni Polak musi zrobić to, o czym głośno mówił. Rozjechać rywala jak czołg, nie pozostawić sędziom żadnych wątpliwości i wrócić do kraju z pasami WBA Continental i WBO International należącymi do Krasniqiego.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Add a comment

- Ostatnio nie było błysku, ale gwarantuję, że teraz błysk będzie. Jestem naładowany energią dwa razy mocniej, niż przed poprzednim pojedynkiem i dopiero teraz zobaczycie, że dam z siebie sto procent - zapowiada Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) przed sobotnią walką o pasy WBO Continental i WBA International wagi półciężkiej z Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO).

- Walka z Krasniqim jest moją walką życia, jest to szansa na wejście do elity światowego boksu. Jestem tak naładowany energią, że Krasniqi będzie miał nie lada problemy, żeby zastopować taką maszynę jak Dariusz Sęk - przekonuje 27-latek z Tarnowa w rozmowie z Polsat Sport.

- W początkowej fazie trzeba będzie uważać na bezpośrednie ciosy z prawej ręki, ale ja mam swoje atuty. Jestem niewygodnym pięściarzem, świetnie czuję się kondycyjnie. Nie chcę hodować rekordu i będę wyjeżdżał za granicę, szukając wyzwań. Wiem, że stać mnie na wygrywanie z europejską czołówką - kończy Sęk, dla którego będzie to trzeci tegoroczny występ.

Add a comment

20 grudnia na gali w Monachium Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie do walki o pasy WBO International i WBA Continental wagi półciężkiej, krzyżując rękawice z byłym pretendentem do tytułu mistrza świataRobinem Krasniqim (42-3, 16 KO). Pięściarz z Tarnowa powoli kończy przygotowania i zaczyna odliczać godziny przed wylotem do Niemiec.

http://www.youtube.com/watch?v=Nl9ZLceDbFw

Add a comment

20 grudnia na gali w Monachium Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie do walki o pasy WBO International i WBA Continental wagi półciężkiej, krzyżując rękawice z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO). Pięściarz z Tarnowa powoli kończy przygotowania i zaczyna odliczać godziny przed wylotem do Niemiec.

http://www.youtube.com/watch?v=_O7lrrjk7xQ

Add a comment

20 grudnia w Monachium  Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie przed szansą awansu do szerokiej czołówki bokserskiej wagi półciężkiej. Podopieczny Andrzeja Gmitruka na gali grupy SES Boxing skrzyżuje rękawice z faworytem gospodarzy Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO), a stawką walki będą pasy WBO International i WBA Inter-Continental. - Pokażę Niemcom polską waleczność! - zapowiada "Fighter" z Tarnowa.

http://www.youtube.com/watch?v=U3nPAaEoFl0

Add a comment

Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) rozpoczyna ostatni tydzień sparingów przed zaplanowaną na 20 grudnia walką o pasy WBO International i WBA Continental wagi półciężkiej z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie dwunastu rund na gali w Monachium.

- Walka już niedługo, przede mną ostatni tydzień sparingów i łapanie świeżości. 20 grudnia wracam do Polski z pasami, ku chwale ojczyzny - zapowiada 28-latek z Tarnowa.

Sęk w tym roku zanotował dwie zawodowe wygrane, wracając na ring po blisko rocznej przerwie spowodowanej kontuzją lewej dłoni. Wygrana nad Niemcem pozwoliłaby Polakowi zaistnieć w czołówkach kilku prestiżowych rankingów kategorii półciężkiej.

Add a comment

20 grudnia w Monachium  Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) stanie przed szansą awansu do szerokiej czołówki bokserskiej wagi półciężkiej. Podopieczny Andrzeja Gmitruka na gali grupy SES Boxing skrzyżuje rękawice z faworytem gospodarzy Robinem Krasniqim (42-3, 16 KO), a stawką walki będą pasy WBO International i WBA Inter-Continental. 

- Pokonam Robina Krasniqi. Jestem mańkutem i myślę, że to będzie dla niego problem, on nie miał zbyt wielu okazji do mierzenia się z zawodnikami leworęcznymi - mówił na dzisiejszej konferencji prasowej "Fighter" z Tarnowa, który swój pojedynek stoczy dwa tygodnie po konfrontacji Pawła Głażewskiego z niemieckim czempionem WBA Jurgenem Braehmerem.

- Jeśli Paweł zwycięży z Braehmerem, a ja wygram z Krasniqim, znów będzie 2:0 dla Polski - powiedział Sęk, nawiązując do październikowego meczu polskich piłkarzy z reprezentacją Niemiec.

Add a comment

24 października na gali w Ełku Dariusz Sęk (21-1-1, 7 KO) zmierzy się z niebezpiecznym Szamilem Ismaiłowem (11-1, 10 KO). - Trzeba ryzykować, nie ma co iść do tyłu - mówi podopieczny Andrzeja Gmitruka przed zbliżającym się wyzwaniem.

http://www.youtube.com/watch?v=wcpo2ww0Zek

Add a comment