Partnerzy Gali Boksu Szczecin

 










 




 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • Przemyslaww94
  • Patrox
  • rafcikct
  • xywz
  • michael234

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Wygląda na to, że w najbliższych tygodniach może odżyć temat walki byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artura Szpilki (20-2, 15 KO) z Krzysztofem Zimnochem (20-1-1, 13 KO). Wiele zależy jednak od wyniku sobotniego pojedynku rewanżowego pomiędzy Zimnochem i Mike'm Mollo.

Sugestie, że są czynione ponowne przymiarki do walki Szpilki z Zimnochem dał dziennikarz Janusz Pindera w swoim felietonie na Polsatsport.pl. Na zapytania o możliwą konfrontację z Zimnochem w mediach społecznościowych odpowiedział także Szpilka.

- Szczerze, to uważam, że Mollo zrobi mu z du*y jesień średniowiecza. Jeśli tak się nie stanie, to być może dokończę to co zacząłem - stwierdził Szpilka.

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się także informacje o możliwym zestawieniu Szpilki z Adamem Kownackim. Do takiego pojedynku mogłoby dojść w Stanach Zjednoczonych, z kolei ewentualne starcie "Szpili" z Zimnochem na pewno odbyłoby się w Polsce.

 

Ewentualna walka Artura Szpilki z Adamem Kownackim w Nowym Jorku, to temat zastępczy. Mało prawdopodobne, by do niej doszło. Są inne plany.

Do dziś tak naprawdę nie wiemy dlaczego w najbliższy weekend nie zobaczymy Szpilki w Alabamie. Pojedynek z Dominickiem Breazealem wydawał się być bardzo interesujący, a wynik wielką niewiadomą. Później okazało się, że takiej walki w Birmingham nie będzie, a powody wciąż są nieznane. Ponoć telewizja FOX miała określone obiekcje, ale to nic pewnego.

Andrzej Wasilewski, gdy go o to ostatnio zapytałem potwierdził, że nie otrzymał w tej sprawie żadnego konkretnego wyjaśnienia, co oznacza, że prawdy chyba nie poznamy.

Teraz słyszmy, że jest niby pomysł, by Szpilka walczył z Adamem Kownackim na Long Island w Nowym Jorku, ale jak na razie to tylko plotka na Twitterze. To zapewne nie pierwsza i nie ostatnia walka, która rodzi się w mediach społecznościowych. Problem w tym, że z sieci do realu droga daleka i kręta.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

 

Wygląda na to, że potencjalna walka Artura Szpilki (20-2, 15 KO) z Adamem Kownackim (15-0, 12 KO)  nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Głos w tej sprawie na Twitterze zabrał Andrzej Wasilewski. Jeden z promotorów Szpilki od kilku tygodni głośno mówi o chęci organizacji takiego pojedynku.

- Po roku przerwy i przegranej przez nokaut z Deontayem Wilderem, pojedynek z Kownackim byłby dla Szpilki bardzo mocnym powrotem. Bardzo dobra walka - napisał Wasilewski, komentując dyskusję dotyczącą pojedynku dwóch Polaków mieszkających na stałe w Stanach Zjednoczonych.

Wcześniej Andrzej Kostyra poinformował, że do takiej walki mogłoby dojść na gali organizowanej na Long Island. Dla Szpilki, byłaby to druga w karierze sytuacja, w której w przeciwnym narożniku stanąłby jego rodak. Do tej pory popularny "Szpila" boksował tylko z jednym Polakiem, pokonując na punkty ponad dwa lata temu Tomasza Adamka.

Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu" oraz komentator gal bokserskich w telewizji Polsat, poinformował, że trwają przymiarki do organizacji walki pomiędzy Arturem Szpilką (20-2, 15 KO) i Adamem Kownackim (15-0, 12 KO).

Według informacji Kostyry, do takiego pojedynku mogłoby dojść na gali organizowanej na Long Island w stanie Nowy Jork, gdzie na trybunach mogłoby zasiąść kilka tysięcy mieszkający w tym regionie USA Polaków. O chęci zorganizowania walki Szpilka - Kownacki informował także kilka tygodni temu Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów "Szpili".

27-letni Szpilka cały czas czeka na powrót na ring po ubiegłorocznej walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem. Mieszkający w Nowym Jorku Kownacki ostatni raz boksował w styczniu.

Były pretendent do pasa WBC wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zdradził za pośrednictwem Facebooka, że prawdopodobnie powróci na ring pod koniec kwietnia. 

"Szpila" pierwotnie boksować miał 25 lutego na gali w Birmingham, a jako jego potencjalnego rywala wymieniano Dominica Breazeale'a, jednak ostatecznie z Amerykaninem zmierzy się w Alabamie inny Polak - Izuagbe Ugonoh. 

Artur Szpilka swoją ostatnią walkę stoczył w styczniu 2016 roku, przegrywając przez nokaut z mistrzem świata WBC Deontayem Wilderem. Przez kolejne miesiące zawodnik Sferis KnockOut Promoiotions pauzował, dochodząc do zdrowia po operacji ręki kontuzjowanej podczas przygotowań do starcia z Wilderem.

Zapraszamy do wysłuchania drugiej części rozmowy z Arturem Szpilką (20-2, 15 KO), w której m.in. o Popku, KSW, walce i ewentualnym rewanżu z Deontayem Wilderem, wadze ciężkiej i możliwej konfrontacji z Krzysztofem Włodarczykiem.

 

Zapraszamy do wysłuchania pierwszej części dłuższej rozmowy z Arturem Szpilką (20-2, 15 KO), w której m.in. o zmianie kategorii wagowej, dawnych konfliktach z Krzysztofem Zimnochem, Mateuszem Masternakiem i Tomaszem Adamkiem oraz internecie.

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zdradził w rozmowie z Polsatsport.pl, że bardzo szybko uregulował sprawy wizowe i wyleci z powrotem do Stanów Zjednoczonych w poniedziałek.

Popularny "Szpila" przeniósł się na stałe do USA blisko dwa lata temu. Pięściarz z Wieliczki po powrocie za Ocean będzie kontynuował przygotowania do kolejnej zawodowej walki.

Na ring Szpilka może wrócić w kwietniu lub maju podczas gali organizowanej w Nowym Jorku. Będzie to dla niego pierwszy występ od ubiegłorocznej porażki z Deontayem Wilderem.

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) był gościem magazynu sportów walki "Puncher" i odniósł się do swoich planów na przyszłość. - Jeżeli to by ode mnie należało, to chciałbym toczyć jak najwięcej walk w Stanach, ale jedną w roku - konkretną dla polskich kibiców. Moim przeciwnikiem nie mógłby być jednak żaden "bum" - powiedział "Szpila".

Artur Łukaszewski: Artur jesteś w dosyć specyficznej sytuacji. Nie walczyłeś ponad rok, nie ma cię w rankingu WBC, w zasadzie to nie ma cię w żadnym rankingu. Jak ty się do tego odnosisz? To nie jest dla ciebie frustrujące?
Artur Szpilka: Taka jest kolej rzeczy. Nie boksowałem ponad rok, a za rankingów miałem wypaść nawet po dziewięciu miesiącach bez walki. Andrzej jest jednak "wysoko postawiony" i załatwił, że będę boksował w lutym. Wyszło jak wyszło, więc ludzie, którzy układają rankingi nie mogli dłużej czekać. Ale spokojnie - to jest jedna walka i wracam! Szkoda, że nie dojdzie teraz do pojedynku, bo byłem w formie lepszej niż przed Adamkiem. Teraz zacząłem znowu jeść przez dwa tygodnie... Ale i tak bez treningu wyglądam szczupło - każdy to widzi. Szkoda jednak tej ciężkiej, monotonnej pracy, diet, sparingów, treningów... Może jednak tak miało być? Jestem trochę sfrustrowany, ale to jest wpisane w ryzyko tego sportu.

A czy ty jesteś gotowy walczyć w Polsce? Czy jest to dla ciebie wielka różnica?
Jeśli mam być szczery to wolałbym, żeby jak najwięcej walk było w Stanach. Dlaczego? Bo nawet o Polsat Boxing Night, czyli o wielkim wydarzeniu w Polsce, na świecie już się nie mówiło. A już o mojej walce z Ty Cobbem, która odbyła sie w USA, była mowa m.in. w angielskim "Puncherze" i różnych stacjach telewizyjnych. Niestety to, co jest w Polsce, w nielicznych przypadkach jest pokazywane na cały świat. Jeżeli to by ode mnie należało, to chciałbym toczyć jak najwięcej walk w Stanach, ale jedną w roku - konkretną dla polskich kibiców. Moim przeciwnikiem nie mógłby być jednak żaden "bum", tylko gość gwarantujący napięcie emocjonalne i wojnę. W takim wypadku jestem jak najbardziej za!

Materiał video z Arturem Szpilką na polsatsport.pl >>

Wczoraj pojawiła się informacja, że federacja KSW chętnie widziałaby w swoich szeregach Mariusza Wacha (32-2, 17 KO). O opinię na ten temat, przy okazji obszernego wywiadu, który niebawem na ringpolska.pl, zapytaliśmy innego ciężkiego - Artura Szpilkę (20-2, 15 KO).

- Zakładam, że spędzę w kraju dwa tygodnie - mówi były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO), który w środę późnym wieczorem przyleciał do Warszawy uregulować swoje sprawy wizowe. Na ring "Szpila" może wrócić na przełomie kwietnia i maja w USA.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze