Boks to nasza wspólna pasja





 

onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy







   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Kto jest online?

Odwiedza nas 19190 gości oraz 21 użytkowników.

Ostatnio zarejestrowani

  • MinisterPropagandyPL
  • Skałka
  • Doris
  • Zbyk
  • machavi

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) odbył dzisiaj pierwszy bokserski trening po operacji lewej dłoni i kilku miesiącach rehabilitacji. Niedawno "Szpila" wrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie nad jego bokserskim rozwojem cały czas czuwa trener Ronnie Shields.

Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO), po trwającej ponad pół roku przerwie, wznowił karierę. Wychowanek Górnika Wieliczka spakował walizki i ponownie wyleciał do Stanów Zjednoczonych, aby trenować pod okiem dotychczasowego szkoleniowca Amerykanina Ronniego Shieldsa.

Zdrowy Szpilka optymistycznie patrzy w przyszłość, sportowiec pręży swoje bicepsy i napina mięśnie brzucha, ale nie tylko takie walory decydują o powodzeniu w boksie na najwyższym poziomie.

- Wbrew zapewnieniom Artura o jego świetnej formie, mamy pełną świadomość, że z punktu widzenia treningu typowo bokserskiego zmarnował kilka miesięcy, ponieważ już wcześniej powinien wrócić na salę. Oczywiście nie po to, żeby przygotowywać się pod konkretną walkę, tylko ciągle uczyć się boksu. Bo Artur jeszcze cały czas musi zgłębiać tajniki tego sportu, a nie tylko przygotowywać się do pojedynków. Strasznie go lubię, ale jest bardzo trudny do opanowania - mówi Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów pięściarza.

Niewiadomą jest data powrotu Szpilki na ring po siarczystym nokaucie, zaserwowanym mu w styczniu z rąk amerykańskiego mistrza świata Deontay’a Wildera. Kluczowa będzie opinia trenera Shieldsa, który niedługo oceni, po jakim czasie Artur będzie gotowy do stoczenia 23. walki zawodowej. Chociaż i to wcale nie będzie musiało przesądzić sprawy. - Postaram się, jeżeli będę miał na to wpływ, zrobić poprawkę na plan trenera. Broń Boże nie podejrzewam Shieldsa o złe intencje, bo bardzo go cenię i szanuję jako szkoleniowca, ale sądzę, że mimo wszystko będzie chciał szybciej wysłać Artura do ringu niż ja - tłumaczy Wasilewski.

Pełna treść artykułu na Dziennikpolski24.pl >>

Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) zameldował się już w Plex Gymie w Houston i rozpoczął pod okiem Ronniego Shieldsa i Danny'ego Arnolda przygotowania do powrotu na ring po operacjach lewej dłoni. "Szpila" prawdopodobnie między linami pojawi się ponownie pod koniec roku.

Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) wyleciał do Stanów Zjednoczonych po kilku miesiącach spędzonych w Polsce. Popularny "Szpila" długo leczył kontuzję lewej ręki, jednak niedawno dostał od lekarzy zielone światło na powrót do treningów.

27-letni Szpilka ostatni raz boksował w styczniu z Deontayem Wilderem. Kolejną walkę pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions powinien stoczyć jeszcze w tym roku. Trenerem Polaka w dalszym ciągu pozostaje Amerykanin Ronnie Shields.

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) otrzymał już pozwolenie od lekarzy na powrót do pełnych treningów bokserskich po operacji lewej ręki. Za kilka dni popularny "Szpila" wyleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie po raz pierwszy od kilku miesięcy zacznie pracować na sali treningowej z amerykańskim szkoleniowcem Ronniem Shieldsem.

 
Artur Szpilka (20-2, 15 KO) wyleczył już w pełni kontuzję lewej dłoni i może wrócić do treningów. Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej za kilka dni wyleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie wznowi współpracę z trenerem Ronniem Shieldsem.
 
- Bardzo się cieszę. Wracam na salę i szykuję się do walki. Ręka jest zdrowa i w końcu mogę nią normalnie uderzać. Myślę, że listopad jest realnym terminem mojego powrotu - mówi Szpilka, który odpoczywa od ringu od styczniowej walki z Deontayem Wilderem.
 
Pięściarz z Wieliczki od lutego przebywał w Polsce, gdzie poddał się operacji ręki, a następnie przechodził rehabilitację. Wczoraj popularny "Szpila" przeszedł ostatnie badanie i po konsultacjach lekarskich otrzymał zielone światło na powrót do boksu.
 
Jeszcze dzisiaj na Ringpolska.pl opublikujemy rozmowę wideo z Arturem Szpilką, w której opowie o swoich planach na najbliższe miesiące.

9 sierpnia na gali PBC w Reading pierwszą tegoroczną walkę stoczy Travis Kauffman (30-1, 22 KO). 30-letni pięściarz, który w grudniu zmierzył się z Chrisem Arreolą nie ukrywa, że  w perspektywie najbliższych miesięcy bardzo chętnie zmierzyłby się z Arturem Szpilką (20-2, 15 KO).

Ostatni raz walczyłeś 12 grudnia ubiegłego roku w San Antonio.Stoczyłeś wtedy bardzo dobrą walkę z Arreolą. Ostatecznie po jej zakończeniu sędziowie dość kontrowersyjnie wskazali jako zwycięzce Arreolę. Później walkę uznano jako nieodbytą. Ta walka z Chrisem Arreolą była chyba twoją najlepszą w karierze.Zgodzisz się ze mną? Według wielu kibiców i ekspertów to ty byłeś lepszy w tej walce
Travis Kauffman: Tak walczyłem z Arreolą. Czułem, że wygrałem ten pojedynek 115-112. Wszyscy na całym świcie widzieli,że to ja wygrałem tamtą walkę.

Co możesz powiedzieć nam o naszym Arturze Szpilce, z którym to miałeś okazję wspólnie trenować w Plex Gym. Co możesz powiedzieć o jego ostatniej walce z Wilderem? Sparowałeś z Arturem kiedyś? Myślisz, że ma on szanse aby zostać mistrzem świata w wadze ciężkiej?
Artur Szpilka jest moim przyjacielem. Twierdze, że Artur wygrywał walkę z Wilderem do momentu, gdy został znokautowany. Życzę Arturowi jak najlepiej, ale my obaj walczymy w kategorii ciężkiej, więc jestem pewien, że spotkamy się wkrótce. Myślę, że nasza walka byłaby niesamowita.Artur jest moim przyjacielem, ale to jest biznes. Chciałbym zawalczyć z Arturem Szpilką.

Jak na wagę ciężką jesteś jeszcze młodym bokserem. Masz bardzo dobry rekord. Ostatnio podpisałeś kontrakt z Alem Haymonem. Chyba teraz właśnie nadchodzi twój czas w wadze ciężkiej. Wraz z promotorami będziecie teraz dążyć do wielkich walk, walk o mistrzostwo świata?
Wiele osób nie wie, ale ja już byłem zwiazany kontraktem z Alem Haymon w 2008 roku. Jednakże po mojej porażce w 2009 roku rozstaliśmy się. Jednak nie mogłem prosić o lepszego menedżera i lepszego zespołu… Będziemy szukać walki  o tytuł mistrza świata w 2017 roku.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >>

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) z zainteresowaniem przyjął informację, że Eric Molina (25-3, 19 KO) chciałby znów zaboksować w Polsce. "Szpila" obecnie rehabilituje jeszcze operowaną niedawno lewą dłoń, ale twierdzi, że pod koniec roku będzie gotów, by wrócić na ring. 

- To byłaby bardzo ciekawa walka - mówi niedawny pretendent do pasa WBC wagi ciężkiej. - Moim zdaniem jeśli Molina miałby zawalczyć u nas, to tylko ze mną, bo tylko ja z Polaków mógłbym z nim wygrać.

- Molina to bardzo trudny przeciwnik - ocenia Szpilka. - Nasze starcie byłoby i dla niego i dla mnie walką o wszystko, żaden z nas nie mógłby sobie pozwolić na porażkę. Ja nie chcę po powrocie walczyć z leszczami, jednak jeśli chodzi o rywala to czekam na to, co mi wskażą moi promotorzy.

- W tej chwili leczę jeszcze rękę i czekam na zgodę lekarza na boksowanie. Liczę, że do treningów mógłbym wrócić w sierpniu, a następny pojedynek stoczyć w okolicach listopada. Zobaczycie, nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa - kończy Artur Szpilka.

Niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Artur Szpilka (20-2, 15 KO) na razie odpoczywa od pełnych bokserskich treningów i rehabilituje operowaną na początku roku lewą dłoń. "Szpila" znalazł także czas na wzięcie udziału w sesji dla producenta suplementów Real Pharm.

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) jest po kolejnej konsultacji u doktora Roberta Śmigielskiego po przebytej niedawno operacji lewej dłoni. "Szpila" o wynikach badania poinformował na Facebooku.

- Jest coraz lepiej z ręką, ale nie mogę uderzać w worek jeszcze 1,5 miesiąca, gdyż wszystko musi się dokładnie zrosnąć. Wracam na ring pewnie pod koniec roku. Trzymajcie kciuki - napisał najwyyżej notowany polski ciężki, dodając: - Następna wizyta za 1,5 miesiąca i mam nadzieję że wylot do USA , bo jak nie będzie w 100% sprawna to wylot się opóźni.

Artur Szpilka po raz ostatni boksował 16 stycznia, przegrywając przez nokaut z mistrzem świata federacji WBC Deontayem Wilderem. W trakcie walki u polskiego pięściarza pogłębiła się kontuzja, jakiej nabawił się w trakcie obozu treningowego przed mistrzowskim bojem.

Artur Szpilka (20-2, 15 KO) nie zamierza za wszelką cenę spieszyć się z powrotem między liny. Najlepszy polski pięściarz wagi ciężkiej w lutym poddał się operacji kontuzjowanej lewej dłoni i aktualnie czeka na wyniki konsultacji u doktora Roberta Śmigielskiego.

- Konsultacja planowana na czwartek musiała zostać przesunięta na przyszły tydzień, ale jestem spokojny - mówi "Szpila". - Cały czas staram się trzymać formę, biegam, robię trening fizyczny i wytrzymałościowy. Mocne treningi bokserskie rozpocznę, gdy będę miał stuprocentową pewność, że z ręką jest wszystko w porządku. 

- Na chwilę obecną odczuwam jeszcze lekki dyskomfort przy zaciskaniu dłoni, więc myślę, że z treningami wystartuję w sierpniu. Nie chcę robić nic na siłę, poczekam na zielone światło od lekarza i dopiero jak sam będę czuł, że jest dobrze, rozpocznę ostrą pracę. Nie jest wykluczone, że na ring wrócę dopiero pod koniec roku - kończy Artur Szpilka, który w swoim ostatnim występie, 16 stycznia, przegrał przez nokaut z mistrzem świata WBC Deontayem Wilderem.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze