onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Paweł GłażewskiW głównej walce wieczoru organizowanej przez grupę Babilon Promotion gali "Seaside Boxing Show" w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (13-0, 4 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (99-89, 100-87 i 99-88) Abdelkadra Benzinię (13-12, 4 KO). Popularny "Głaz" wywalczył tym samym pas WBC Baltic oraz międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi półciężkiej.

Po pierwszej rozpoznawczej rundzie, od drugiej Białostoczanin zaczął dobrze czuć dystans i ulokował na szczęce Francuza kilka czystych ciosów sierpowych bitych po zwodach. Po jednej z takich akcji Benzinia po raz pierwszy zapoznał się deskami. Przybysz znad Sekwany zdołał się podnieść, ale mocno chwiał się na nogach. Głażewski próbował wykorzystać okazję i skończyć rywala, ale ten umiejętnymi klinczami dotrwał do końca rundy.

W trzecim starciu "Głaz" zaczął boksować trochę spokojniej, ale w kolejnej rundzie po perfekcyjnie przeprowadzonej kombinacji uderzeń na korpus zakończonej lewym sierpowym na głowę,Francuz po raz drugi wylądował na macie ringu. Tym razem Benzinia nie był tak mocno zamroczony jak za pierwszym razem i trzymając wysoko uniesione ręce dokończył rundę o własnych siłach. Po czterech rundach sędziowie punktowali 40-34, 40-34 i 39-35 na korzyść Polaka.

W piątym i szóstym starciu pięściarz grupy Babilon Promotion w dalszym ciągu panował nad wydarzeniami w ringu, ale Francuz był dużo bardziej uważny w defensywie i nie pozwalał sobie na przyjmowanie tylu uderzeń, co w poprzednich odsłonach. "Głaz" w drugiej części walki skoncentrował się głównie na atakach na górę i jego akcje stały się bardziej przewidywalne. W ósmej rundzie Głażewski po raz kolejny wstrząsnął rywalem trafiając czystym kontrującym prawym krzyżowym w momencie kiedy Francuz atakował, ale dalsze poczynania Polaka były zbyt nerwowe, by po raz kolejny Benzinia dał się sprowadzić na deski. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 79-71, 80-70 i 79-71 dla pięściarza znad Wisły.

W dwóch ostatnich rundach Białostoczanin po raz kolejny górował nad przeciwnikiem, a w ostatnim starciu po raz trzeci posłał Benzinię na deski po kolejnym znakomitym lewym sierpowym. Ambitny Francuz i tym razem zdołał jednak się podnieść, a kilka sekund później gong uratował go przed nokautem.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze