Patronat medialny


 


Cleverly- Trochę jestem rozczarowany przerwaniem walki, bo czułem, że mogłem go znokautować - stwierdził mistrz WBO wagi półciężkiej Nathan Cleverly (22-0, 11 KO), który wczoraj na gali w Londynie pokonał Aleksego Kuziemskiego (21-3, 5 KO) przez techniczny nokaut  w czwartej rundzie. Pojedynek został przerwany ze względu na kontuzje twarzy Polaka.

- Czułem się bardzo komfortowo w ringu. Dobrze się bawiłem i wydaje mi się, że gdyby sędzia nie zatrzymał walki, on wylądowałby na deskach. Dałem z siebie wszystko i efekt było widać. Kuziemski był porozcinany, rozbiłem mu nos, był już pod ścianą. Jurgenowi Braehmerowi potrzeba było na niego jedenastu rund - mówił po zejściu z ringu Walijczyk.

Formę swojego podopiecznego, ale także ambitny boks w wykonaniu Kuziemskiego, docenił promotor Cleverly'ego Frank Warren. - Jestem zadowolony z występu Nathana. Trzeba zauważyć również postawę Polaka, który przyjechał tu, by walczyć i publiczność nagrodziła go za to brawami -  powiedział słynny angielski promotor.

Dla 34-letniego Aleksego Kuziemskiego wczorajsza zakończona porażką walka była drugą nieudaną próbą sięgnięcia po pas WBO wagi półciężkiej. W pierwszej, w sierpniu 2009 roku, Polak przegrał przez techniczny nokaut z Jurgenem Braehmerem.{jcomments on}