onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Już tylko miesiąc pozostał go gali Knockout Boxing Night na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Główni bohaterowie Łukasz Różański i Izu Ugonoh spotkali się ze sobą po raz pierwszy. Ugonoh wraca do ringu po dłuższej przerwie. Ostatnią walkę stoczył ponad rok temu.

- Jestem bardzo podekscytowany tym, że dostaję od razu walkę wieczoru i to z niepokonanym zawodnikiem – mówił urodzony w Szczecinie pięściarz na antenie TVP Sport. – Dla każdego z nas ta walka to duża szansa. Ja mogę się odbić na nowo, a Łukaszowi ewentualna wygrana ze mną otworzy niejedne drzwi.

Świetnie przygotowany zamierza być też Różański, który od dwóch miesięcy jest w treningu, a od ponad dwóch tygodni sparuje z zaproszonymi bokserami.

- Wchodzimy w główną fazę sparingów, przyjeżdża do mnie kilku fajnych bokserów, dodam bardzo znanych, ale na razie nie zdradzę, kto to jest. Jeden z nich jest nawet z zagranicy. Jeszcze nie sparowałem z bokserami tej klasy – mówi Różański. – Są to zawodnicy wyżsi ode mnie tak jak Izu. Przypominają go stylem i warunkami fizycznymi. Oprócz tego wszystko idzie zgodnie z planem. Po przerwie wrócił do nas trener Basiak. Oby tylko nie przyplątały się żadne urazy i będzie dobrze.

Pełna treść artykułu na Nowiny24.pl >>

Kup bilet na galę KnockOut Boxing Night 7 w Rzeszowie >>