onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

Michael Buffer, najsłynniejszy konferansjer bokserski, który w maju był gościem podczas Narodowej Gali Boksu, w rozmowie z Faktem zapowiada, że ponownie przyjmie zaproszenie na galę organizowaną przez Marcina Najmana.

Fakt: Jakie ma ma wspomnienia związane z ostatnim pobytem w Polsce?
Michael Buffer: To była wielka sprawa przylecieć do Warszawy i zobaczyć jedno z najwspanialszych miast w Europie. Zwiedziłem wiele historycznych miejsc, poznałem smak waszej kuchni w miejscowych restauracjach. Żałuję tylko, że moja żona nie mogła być ze mną. Ale następnym razem przylecimy razem.

A jak pan oceni pomysł organizowania gali boksu na PGE Stadionie Narodowym?
To świetny obiekt. Bez wątpienia jeden z lepszych, na których pracowałem. Wspaniały obiekt do tego, by organizować na nim wydarzenia sportowe lub koncerty. I to te największe. Z każdego miejsca jest świetny widok. Warszawa powinna być dumna z tego, że ma taki nowoczesny stadion.

Zamierza pan zapowiadać walki podczas następnej gali boksu organizowanej przez Marcina Najmana?
Mam nadzieję, że tak się stanie. Liczę, że dostanę zaproszenie i ponownie spotkam się z przyjaciółmi, których poznałem podczas poprzedniej wizyty. Jestem pewien, że następna gala będzie jeszcze lepsza niż poprzednia. Może nawet lepsza niż jakakolwiek przedtem.