onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W sobotę na gali w niemieckim Plattenburgu najcenniejsze i najefektowniejsze zwycięstwo w swojej zawodowej karierze zanotował boksujący w kategorii lekkiej Marek Jędrzejewski (11-0, 10 KO). Polak pokonał przez ciężki nokaut w dwunastej rundzie Austriaka Manuela Buchheita (8-1, 7 KO), zdobywając pas GBU Europa wagi super piórkowej.

Buchheit, który po serii mocnych ciosów Polaka wypadł za liny i długo nie mógł dojść do siebie prosto z hali trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego między innymi złamanie nosa, kości oczodołowej i wstrząśnienie mózgu.

- Na szczęście stan Manuela już się poprawił i prawdopodobnie dziś zostanie on już przewieziony do Austrii - relacjonuje promotor Jędrzejewskiego Krzysztof Jaszczuk, który chciałby, aby jego zawodnik wyjechał teraz trenować do Nowego Jorku.

Zwycięski pojedynek Polaka oglądał na żywo Artur Grigorian. - Jędrzejewski to zuch! Przeciwnik był naprawdę mocny, dobrze kontrował, atakował. Marek był jednak cierpliwy, znalazł swój momnet i znokautował go. Ja sam zdobyłem mistrzostwo świata, wygrywając w dwunastej rundzie przez nokaut, więc znam to uczucie! Gratulacje dla Marka! - powiedział po walce ex-czempion.