onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



W najbliższą sobotę na gali w Nowym Jorku kolejną walkę stoczy tymczasowy mistrz WBC wagi średniej Jermall Charlo (27-0, 21 KO). Rywalem niepokonanego Amerykanina będzie najprawdopodobniej Matt Korobov (28-1, 14 KO), który zastąpi złapanego na dopingu Williego Monroe Juniora. Czempion z Teksasu nie kryje, że jego sportowym celem jest starcie z posiadaczem "pełnego" tytułu mistrzowskiego Saulem Alvarezem (51-1-2, 35 KO).

- On się mnie boi. Gdzie jesteś, Cynamonku? - prowokuje "Canelo" Charlo. - Już od długiego czasu rzucam ci wyzwanie. Chyba pora najwyższa, żeby dać ludziom walkę, na którą czekają. 

- Kibice chcą pojedynków najlepszych z najlepszymi. Moim zdaniem my jesteśmy najlepsi. Nie ukrywaj się za plecami swojego promotora, nie uciekaj! - apeluje do Alvareza Amerykanin, który jednak szanse na konfrontację z "Canelo" ma niewielkie ze względu na konflikt interesów stacji telewizyjnych. 

W Polsce bezpośrednią transmisję z sobotniej gali w Barclays Center przeprowadzi TVP Sport. Podczas tej samej imprezy drugi z braci bliźniaków Charlo - Jermell - bronił będzie tytułu WBC w dywizji super półśredniej w boju z Tonym Harrisonem.

Po szybkim zwycięstwie nad Rockym Fieldingiem w walce o "zwykły" pas WBA wagi super średniej Saul Alvarez (51-1-2, 25 KO) powróci na ring 4 maja pojedynkiem w T-Mobile Arena w Las Vegas.

Na razie nie wiadomo, kto miałby być rywalem "Canelo", ale pojedynek najprawdopodobniej odbędzie się w kategorii średniej, w której Meksykanin dzierży mistrzowski tytuły federacji WBC i WBA. Wcześniej nieoficjalnie mówiło się, że Alvareaz miał spotkać się z Davidem Lemieux, który jednak na skutek odwodnienia musiał odwołać swój sobotni występ na gali w Nowym Jorku i jak twierdzi, nie ma już szans, by ponownie próbował zbijać wagę do 160 funtów. 

Bokserscy kibice z pewnością czekają na dopełnienie trylogii "Canelo" z Gienadijem Gołowkinem (38-1-1, 24 KO). Meksykanin takiego scenariusza nie wyklucza.

- Póki co mogę powiedzieć tyle, że chcę dawać fanom jak najlepsze walki. Dla mnie rywalizacja z Gołowkinem zakończyła się 15 września, pokazałem, że jestem lepszy. Mamy jednak za sobą dwa wspaniałe pojedynki i jeśli ludzie będą tego chcieli, możemy zrobić to po raz trzeci - deklaruje "Cynamon".

Swoją kandydaturę do roli majowego oponenta Alvareza zgłasza tymczasem czempion IBF Daniel Jacobs (35-2, 29 KO). - Nasza walka jest całkiem prawdopodobna. Lemieux odpadł ze względów zdrowotnych, zatem moje szanse dodatkowo rosną - ocenia Amerykanin.

W sobotnią noc na gali w Nowym Jorku Saul Alvarez (50-1-2, 34 KO), zadebiutuje w kategorii super średniej, krzyżując rękawice ze "zwykłym" czempionem federacji WBA Rockym Fieldingem (27-1, 15 KO). "Canelo" nie ukrywa, że prawdopodobnie w kolejnych walkach powróci do limitu 160 funtów, w którym dzierży pasy WBA i WBC, choć nie wyklucza także występów w  wyższej dywizji.

- To żadna tajemnica, że po tym pojedynku chcę wrócić do średniej - mówi Meksykanin. - Ale mogę też manewrować między 160 a 168. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość... Mogę jednak zagwarantować, że zejdę do średniej. 

Alvarez twierdzi, że jest otwarty na trzecią konfrontację z Gienadijem Gołowkinem, z którym w poprzednich dwóch bojach zanotował remis i zwycięstwo.

- Mamy za sobą dwie dobre walki... może w 2019 zrobimy trzecią. To się okaże. Teraz w stu procentach koncentruję się na sobocie. Wiem tyle, że zaboksuję znów w maju i we wrześniu przyszłego roku. Chcę po prostu dać emocjonujące pojedynki kibicom - deklaruje Saul Alvarez, który w sobotę zaliczy pierwszy występ w ramach opiewającego na 365 milionów kontraktu z platformą DAZN. 

Nazwisko bezdyskusyjnego króla kategorii junior ciężkiej Oleksandra Usyka (16-0, 12 KO) coraz częściej pada w kontekście jego potencjalnych walk z gwiazdami królewskiej dywizji. Ekipa Ukraińca póki co jednak nie ma sprecyzowanych planów. Menadżer Usyka Egis Klimas nie chce na razie udzielać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy jego zawodnik w przyszłym roku może zaboksować o mistrzowski pas wszech wag.

- Zobaczymy, może to się stanie pod koniec roku a może na początku. Pracujemy nad kilkoma wariantami, by zdecydować, czy zostajemy w junior ciężkiej czy idziemy do ciężkiej. W tej chwili nie mam pewności, co będzie - mówi Klimas.

W ostatnich dniach spekulowało się na temat możliwego pojedynku Usyka z Anthonym Joshuą już w kwietniu, ale sam Usyk tym pogłoskom zaprzeczył. Starciem z Ukraińcem zainteresowany jest też "mistrz w zawieszeniu" WBA w limicie 91 kg Denis Lebiediew.

Mistrz świata wagi średniej federacji WBA i WBC Saul Alvarez (50-1-1, 34 KO) zaprzeczył rozmowie z ESPN Deportes, jakoby były już czynione jakiekolwiek kroki w kierunku organizacji jego trzeciej walki z Gienadijem Gołowkinem (38-1-1, 34 KO). 

- Nie było żadnych negocjacji w tej sprawie, to tylko plotki, ja osobiście na ten temat z nikim nie rozmawiałem. Mam szacunek dla każdego kolejnego rywala, a 15 grudnia czeka mnie wielkie wyzwanie. Jeśli wygram, to zastanowię się co dalej, teraz to tylko plotki  - powiedział "Canelo", który w najbliższą sobotę zmierzy się z czempionem WBA dywizji super średniej Rockym Fieldingiem (27-1, 15 KO).

Pierwsza walka "Canelo" z "GGG" zakończyła się remisem. Wrześniowy rewanż wygrał Meksykanin. Spekulacje na temat kolejnej konfrontacji pojawiły się, gdy Komisja Sportowa Stanu Nevada, jak zapewnia-  przez pomyłkę, podała wiadomość o rezerwacji na 4 maja hali T-Mobile Arena w Las Vegas.

Dobrymi wynikami oglądalności sobotniej walki o pasy WBA i WBO kategorii lekkiej pomiędzy Wasylem Łomaczenką (12-1, 9 KO) i Jose Pedrazą (25-2, 12 KO) może pochwalić się telewizja ESPN. 

Pojedynek wieczoru gali w Nowym Jorku uzyskał według agencji Nielsena ranking 1,5 (procentowy udział w rynku), co jest drugim wynikiem, po październikowej walce  Crawford vs Benavidez Jr, wśród telewizji kablowych w tym roku. Dla porównania program z najwyższą oglądalnością w USA w sezonie 2017-18 (serial "Big Bang Theory") miał ranking wynoszący 11,1.

Warto zaznaczyć, że w uzyskaniu dużej widowni zarówno gali Łomaczenko - Pedraza jak i Crawford - Benavidez Jr z pewnością w znacznym stopniu pomogły dobrze oglądane poprzedzające je programy, choć z drugiej strony walka "Hi-Techa" rywalizować musiała z mocno obsadzoną kartą UFC.

 

W pojedynku wieczoru gali w Sheffiled były czempion wagi półśredniej Kell Brook (38-2, 26 KO) pokonał jednogłośnie na punkty  Michaela Zerafę (25-3, 14 KO). Po rozegraniu dwunastu rund sędziowie punktowali 118-110, 119-109, 117-111.

Sobotnie starcie miało status finałowego eliminatora WBA w kategorii super półśredniej. W limicie 154 funtów World Boxing Association ma aktualnie trzech mistrzów świata - super championa Jarretta Hurda (23-0, 16 KO), mistrza zwykłego - Briana Castano (15-0, 11 KO) i tymczasowego - Michela Soro (33-2-1, 22 KO).

Wygrana z Zerafą prawdopodobnie da Brookowi prawo do walki z Hurdem. Brytyjczyk na konferencji prasowej oznajmił jednak, że gotów jest powrócić do dywizji półśredniej na pojedynek ze swoim rodakiem Amirem Khanem (33-4, 20 KO).

W sobotę na gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do walki unifikacyjnej w wadze lekkiej pomiędzy Wasylem Łomaczenką (11-1, 9 KO) i Jose Pedrazą (25-1, 12 KO). Dla Ukraińca będzie to powrót na ring po operacji prawego barku. Łomaczenko doznał kontuzji w czasie majowej walki z Jorge Linaresem. Grudniowa walka będzie unifikacją tytułów WBA i WBO w kategorii lekkiej. Łomaczenko pas WBA wywalczył, wygrywając z Linaresem, z kolei Pedraza przejął tytuł WBO po zwycięstwie z Raymundo Beltranem. Transmisja w Polsacie Sport Extra. 

Agencja antydopingowa VADA i federacja WBC opublikowały raport z listopadowych testów przeprowadzonych w ramach Clean Boxing Program. 

Łącznie zarządzono 36 kontroli, z których wykonano 31. W przypadku pięciu pięściarzy, w tym dzierżących mistrzowskie pasy braci Charlo, nie można było wykonać testów, bo byli oni niedostępni dla ekipy VADA, co zagrożone jest karą grzywny lub zawieszeniem przez WBC. 

W żadnej z pobranych do kontroli próbek nie znaleziono zabronionych substancji. Wśród sprawdzanych zawodników znaleźli się m.in. Krzysztof Głowacki (dwie kontrole) oraz Deontay Wilder i Tyson Fury (odpowiednio dwie i trzy kontrole).

Donald Curry, Julian Jackson oraz James McGirt zostali wybrani do międzynarodowej bokserskiej galerii sław. Wyboru dokonali dziennikarze zajmujący się tematyką bokserską. Wszyscy mogli oddać głos nawet na pięciu pięściarzy.

O miejsce w Hall Of Fame walczył także Dariusz Michalczewski, jednak nie znalazł się wśród trzech pięściarzy z największą ilością głosów. O wejście do galerii sław mogą ubiegać się wybitni pięściarze, którzy nie boksują od co najmniej pięciu lat.

Donald Curry zdobywał mistrzowskie pasy w wadze półśredniej i super półśredniej, Julian Jackson dzierżył mistrzowskie tytuły kategorii super półśredniej i średniej, zaś James McGirt, który do dzisiaj pracuje jako trener, sięgał po pasy w wadze super lekkiej oraz półśredniej.

Do bokserskiej galerii sław wybrano także matchmakera i promotora Dona Elbauma, sędziego Guya Jutrasa, dziennikarza Lee Samuelsa oraz Teddy'ego Atlasa. Ceremonia wcielenia do galerii sław odbędzie się w czerwcu w Canasocie.

Najnowsze komentarze