onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Eddie Hearn stwierdził w rozmowie z ThaBoxing Voice, że planowane wstępnie na 10 listopada starcie Oleksandra Usyka (15-0, 11 KO) z Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO) odbędzie się w kategorii junior ciężkiej. Ukrainiec od lipca jest posiadaczem wszystkich tytułów limicie 91 kg, zaś Brytyjczyk dwa ostatnie pojedynki toczył w królewskiej dywizji.

- Bellew chce być bezdyskusyjnym mistrzem, chce pasa magazynu The Ring. On wcześniej boksował w wadze półciężkiej. Zejście do cruiser nie będzie dla niego wyczerpujące, choć będzie wymagało pracy. Sam się mnie zapytał: "Po co mam walczyć z Usykiem w ciężkiej o nic? Dla pieniędzy? Ja nie chcę pieniędzy, ja chcę czegoś dokonać, chcę pasów... no i pieniędzy też." - zacytował swojego podopiecznego szef Matchroom Boxing.

Na ostateczną deklarację Usyka w sprawie jego trofeów czekają z niecierpliwością organizatorzy startującego jesienią turnieju World Boxing Super Series, którzy liczą, iż przynajmniej część tytułów należących obecnie do ukraińskiego czempiona będzie mogła być stawką turniejowych potyczek.

Andre Ward radzi Tony'emu Bellew (30-2-1, 20 KO) zrezygnować z mistrzowskich ambicji i walczyć z posiadaczem czterech pasów w limicie 91 kg Oleksandrem Usykiem (15-0, 11 KO) w wadze ciężkiej.

- Według mnie on naprawdę powinien tę walkę wziąć w kategorii, w której ostatnio występuje - twierdzi Amerykanin w rozmowie z World Boxing News.

- Nie można boksować w pewnej wadze przez ponad rok, a potem nagle zrzucić 20 czy 30 funtów i liczyć na sukces. Wagę, owszem, możesz stracić, ale c o z ciebie wtedy zostanie? - pyta retorycznie Ward, który jednak nie skazuje "Bombardiera" z Liverpoolu na porażkę z fenomenalnym czempionem z Ukrainy.

- Sądzę, że Tony'emu Bellew bez względu na to, w jakim jest pojedynku, nie można odbierać szans na zwycięstwo - przekonuje "S.O.G.".

Zapewne większość polskich kibiców szermierki na pięści nie ma pojęcia, kim są KSI i Logan Paul, ale bokserską walkę tych dwóch Youtuberów zobaczy dziś na żywo w Manchester Arena 15 tysięcy fanów.

Wczoraj odbyło się oficjalne ważenie "pięściarzy" - do dzisiejszego poranka relację z niego w Internecie obejrzało ponad 10 milionów widzów. Nic dziwnego, bo łącznie obaj Youtuberzy mają na swoich kanałach 37 milionów subskrypcji. Ceremonię ważenia poprowadził słynny Michael Buffer, a na scenie pojawili się m.in. Shannon Briggs i Badou Jack.

Sobotnie  wydarzenie będzie transmitowane na żywo na Youtube (koszt dostępu - 10 dolarów). - To niesamowite, muszę przyznać, że jako promotor czuję zazdrość, słysząc te wszystkie liczby - komentuje Kalle Sauerland, organizator turnieju World Boxing Super Series.

Aleksandra Magdziak Lopes (18-4-3, 1 KO) będzie kolejną rywalką Cecilii Braekhus (34-0, 9 KO). Pojedynek Polki z najlepszą pięściarką świata bez podziału na kategorie wagowe odbędzie się 15 września w Las Vegas.

Mieszkająca w Stanach Zjednoczonych Polka już po raz trzeci stanie przed szansą na wywalczenie mistrzowskiego pasa. W poprzednich próbach przegrywała na punkty z Ewą Piątkowską oraz Mikaelą Lauren. Dla Braekhus będzie to trzecia tegoroczna walka.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie rewanżowe starcie Saula Alvareza z Giennadijem Gołowkinem, którzy zaboksują o pasy WBA i WBC wagi średniej. Na gali wystąpią także m.in. Jaime Munguia oraz Gary O'Sullivan, który ma zmierzyć się z Davidem Lemieux.

W niedzielę na zawodowych ringach zadebiutował, Jewgienij Tiszczenko, który w skandalicznych okolicznościach zdobył złoty medal olimpijski w Rio de Janeiro. Rosjanin w debiucie błyskawicznie znokautował Williamsa Ocando z Wenezueli. Pięściarz mieszkający w Biełgorodzie ma za sobą ciekawy epizod – należał do Federalnej Służby Ochrony Federacji Rosyjskiej, która dba o bezpieczeństwo m.in. prezydenta Władimira Putina.

Od początku profesjonalnego debiutu Tiszczenko osiągnął zdecydowaną przewagę. Kontrolował wydarzenia w ringu w Jekaterynburgu, a koniec nastąpił w piątej odsłonie. Ostatecznie rywala z Ameryki Południowej poddał sędzia.

27-latek ma za sobą owocną w medale karierę w boksie olimpijskim. W 2013 roku wywalczył srebro mistrzostw świata, a dwa lata później stał się czempionem Starego Kontynentu. W finale pokonał walkowerem Polaka Igora Jakubowskiego, który ze względu na kontuzję wycofał się z tego pojedynku. Z najwyższego stopnia podium nie zszedł również kilka miesięcy później, podczas katarskich MŚ.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>

Promotor Tony'ego Bellew (30-2-1, 20 KO) Eddie Hearn jest bardzo zadowolony z efektów spotkania z promującym Oleksandra Usyka (15-0, 11 KO) Aleksandrem Krasiukiem w sprawie organizacji walki o cztery mistrzowskie pasy kategorii junior ciężkiej.

- To była bardzo pozytywna rozmowa - zdradził Sky Sports szef Matchroom Boxing. - Sprawa nie jest jeszcze zaklepana, ale poczyniliśmy istotny postęp i będziemy kontynuować negocjacje.

- Obaj pięściarze chcę tego pojedynku i mam nadzieję, że uda się do niego doprowadzić. To będzie brutalna, brutalna walka, ale Tony jest gotów zaryzykować, by zostać bezdyskusyjnym czempionem - zapewnia menadżer Brytyjczyka, który ostatnio dwukrotnie zastopował Davida Haye'a.

Poinformowano już oficjalnie, że 7 września pojedynkiem na gali w Czelabińsku na ring powróci Denis Lebiediew (30-2, 22 KO). Rywal 39-letniego Rosjanina nie jest jeszcze znany. Kilka dni temu ekipa Lebiediewa złożyła propozycję walki Tomaszowi Adamkowi, jednak Polak wybrał starcie z Jarrellem Millerem.

Lebiediew, znajdujący się aktualnie w posiadaniu pasa mistrza WBA "w zawieszeniu", po raz ostatni boksował w lipcu ubiegłego roku.

20 października na gali w Bostonie dojdzie do walki o pasy WBO wagi średniej pomiędzy czempionem Billym Joe Saundersem (26-0, 12 KO) i obowiązkowym pretendentem do tytułu Demetriusem Andrade (25-0, 16 KO).

W Stanach Zjednoczonych bezpośrednią transmisję z imprezy przeprowadzi platforma internetowa DAZN, z którą współpracę rozpoczął promujący Andrade Eddie Hearn.

Dla Saundersa październikowy pojedynek będzie czwartą obroną trofeum World Boxing Organization. Mający na swoim koncie mistrzostwo świata kategorii super półśredniej w limicie do 160 funtów Andrade zaboksuje po raz drugi po zwakowaniu tytułu.

22 września na gali organizowanej przez Matchroom Boxing na Wembley dojdzie do ciekawej konfrontacji w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Lawrencem Okolie (9-0, 7 KO) a Mattym Askinem (23-3-1, 15 KO). Stawką potyczki będzie tytuł mistrza Wielkiej Brytanii. 

Głównym wydarzeniem wrześniowej imprezy będzie starcie o mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej z udziałem Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) i Aleksandra Powietkina (34-1, 24 KO).

Podczas tej samej imprezy dojdzie również do rewanżowego pojedynku Luke'a Campbella z Yvanem Mendym. Zwycięzca zyska status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata WBC wagi lekkiej.

Wielkie emocje na koniec wakacji! Zaledwie 50 km od Warszawy, na pięknym terenie nad Zalewem Karczunek (Kałuszyn), będzie miała miejsce PIERWSZA w Polsce gala boksu zawodowego, odbywająca się w profesjonalnym namiocie cyrkowym! W piątek, 31 sierpnia 2018 roku, od godz. 19:00 będziemy świadkami ciężkich grzmotów!

W walce wieczoru jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy młodego pokolenia Mateusz Tryc (6-0, 5 KO) zmierzy się bardzo trudnym i doświadczonym (50 walk) Serbem Geardem Ajetovicem (31-18-1, 16 KO), który dotychczas walcząc z Polakami zawsze schodził z ringu zwycięski!

Dla fanek i fanów, którzy w ten wieczór zdecydują się śledzić na żywo pojedynki polskich pięściarzy organizatorzy przewidzieli m.in. 8 walk zawodowych, a wśród nich pojedynki: Jordana Kulińskiego, który zawsze dostarcza mnóstwo emocji, Rafała Grabowskiego, zbierającego najlepsze opinie bokserskich specjalistów, Michała Olasia - perspektywicznego zawodnika "polskiej kategorii" junior ciężkiej oraz 4 inne pojedynki, które z pewnością dostarczą kibicom dużą dawkę adrenaliny.

Summer Boxing Night to bardzo dobry sposób na pożegnanie wakacji. Wielkie emocje, goście specjalni, m.in. Mistrz Świata Krzysztof "Diablo" Włodarczyk i transmisja live na antenach Polsatu. Tego nie można przegapić!

Kup bilet na Summer Boxing  Night Kałuszyn >>

Siergiej Kowaliow (32-3-1, 28 KO) zakomunikował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że sobotnia porażka z Eleiderem Alvarezem (24-0, 12 KO) nie zniechęciła go do dalszego boksowania. 

- Dziękuję kibicom za wsparcie przed i po walce, jestem w niekomfortowej sytuacji, ale dziękuję wam, czuję, że moja kariera nie jest wam obojętna. Odpocząłem i mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie zakończę kariery, wrócę z nowymi siłami i przygotuję się do kolejnej walki, którą jak sądzę, będzie rewanż z Alvarezem. Na pewno odbiorę mu tytuł, nie będę teraz za dużo teraz gadał, stało się, jak się stało - oświadczył 35-letni "Krusher" po utracie pasa WBO wagi półciężkiej. 

Zgodnie z zapisem w kontrakcie na pierwsze starcie z Alvarezem Kowaliow na formalną decyzję w sprawie pojedynku rewanżowego ma 60 dni.

Najnowsze komentarze