Patronat medialny


 


Oglądaj walkę Joshua vs Usyk na DAZN

Czwartą obronę tytułu WBO wagi słomkowej, najniższej w świecie boksu kategorii wagowej, zanotował Donnie Nietes (27-1-3, 15 KO). Filipińczyk podczas gali w meksykańskiej Sinaloi pokonał Mario Rodrigueza (10-6-3, 7 KO).

Od początku pojedynku można było zauważyć wielką przewagę czysto techniczną Nietesa, który praktycznie przez cały pojedynek dominował. Rodriguez wprawdzie kilkakrotnie agresywnie napierając na rywala, trafił go, jednak rzecz jasna nie mogło to zagwarantować mu wygranej.

Add a comment

Niespełna rundę trwała wczorajsza walka o pas WBA wagi średniej pomiędzy Giennadijem Gołowkinem (19-0, 16 KO)i Miltonem Nunezem (21-2-1, 19 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=9oafzzMbFV4

Add a comment

25-letni Anselmo Moreno (30-1-1, 10 KO) w nocy z soboty na niedzielę zanotował siódmą skuteczną obronę tytułu WBA wagi koguciej. Panamczyk w rewanżowym pojedynku z Nehomarem Cermeno (19-2, 11 KO), po raz drugi, zdaniem sędziów, okazał się minimalnie lepszy. Podobnie jak ich pierwsza walka, tak i rewanż przebiegał pod oznaką bardzo wyrównanego boju, a żaden z zawodników nie potrafił uzyskać wyraźnej przewagi. Po 12 wyrównanych rundach, sędziowie orzekli Moreno niejednogłośnym punktowym zwycięzcą. Punktowali: 117-112, 115-113 dla Moreno i 113-115 Cermeño. 

Add a comment

GarayPo ciężkiej porażce z rąk Chrisa Henry'ego udanie powrócił Hugo Hernan Garay (33-5, 18 KO). Były mistrz świata kategorii półciężkiej na gali w Santa Fe znokautował Marcelo Leandro Da Silve (19-3, 14 KO), byłego rywala Dawida Kosteckiego.

Pokonanie Brazylijczyka zajęło Garayowi, ważącemu przed walką 191 funtów,  zaledwie 15 sekund.  

Add a comment

Miguel Angel Garcia (23-0, 19 KO) zwyciężył w eliminacyjnym pojedynku do pasa federacji IBF wagi piórkowej, pokonując cenionego Corneliusa Locka (19-6-1, 12 KO). Garcia od początku pojedynku agresywnie atakował, w trzeciej rundzie posyłając przeciwnika na deski po potężnym uderzeniu z prawej ręki. Lock jednak okazał się świetnym testerem, gdyż do momentu nokautu w jedenastej rundzie, walczył z przeciwnikiem na tych samych warunkach. Walka zakończyła się w 11 rundzie, gdy po raz kolejny, tym razem Lock nie był w stanie kontynuować dalszej walki.

Na tej samej gali, po raz pierwszy mistrzowski tytuł wywalczył Miguel Vasquez (26-3, 12 KO). Jeden z dwóch pogromców Breidisa Prescotta w walce o pas IBF dywizji lekkiej gładko wypunktował Koreańczyka Ji Hoon Kima (21-6, 18 KO). Sędziowie punktowali 119-109, 120-108, 118-110 dla Vasqueza. Co ciekawe, we wczesnym etapie kariery 23-letni Meksykanin dwukrotnie przegrywał na punkty z ... Saulem Alvarezem. 

Add a comment

GołowkinGiennadij Gołowkin (19-0, 16 KO) zdobył tytuł mistrza świata wagi średniej, nokautując w pierwszej rundzie pojedynku na gali w Panamie Miltona Nuneza (21-2-1, 19 KO).

Gołowkin ruszył na swojego rywala już na początku otwierającego starcia, zasypując go mocnymi uderzeniami z obu rąk. Nunez szybko padł na deski i choć nie dał się wyliczyć, arbiter ringowy uznał, że nie jest w stanie kontynuować walki.

Warto przypomnieć, że w limicie 160 funtów oprócz Gołowkina na tronie mistrzowskim zasiada również Felix Sturm, do którego należy tytuł "super czempiona".

Add a comment

Dawson PascalNa gali w kanadyjskim Montrealu jedyny pogromca Tomasza Adamka Chad Dawson (29-1, 17 KO) doznał pierwszej w karierze porażki, przegrywając techniczną decyzją punktową z reprezentantem gospodarzy Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO).

27-letni Pascal już na początku walki zaskoczył rok starszego Dawsona udanymi atakami i prezentując się nadspodziewanie dobrze w kolejnych rundach, kilkakrotnie mocno trafił faworyzowanego rywala.

W drugiej połowie pojedynku znany z technicznego stylu boksowania "Zły" Chad natarł z większą agresją i był nawet bliski rzucenia Pascala na deski w jedenastej odsłonie. W tej samej rundzie pięściarze przypadkowo zderzyli się jednak głowami i nad prawą powieką Dawsona pojawiło się głębokie rozcięcie, które zdaniem arbitra i lekarza ringowego uniemożliwiało Amerykaninowi kontynuowanie walki. W zaistniałej sytuacji o losach pojedynku i pasów mistrzowskich federacji WBC i magazynu "The Ring" wagi półciężkiej zadecydować musieli sędziowie punktowi, którzy jednogłośnie opowiedzieli się za Jeanem Pascalem (108-101, 106-103, 106-103).

Add a comment

Jak informują różne media, Don King złożył telewizji HBO propozycję w sprawie pojedynku pomiędzy jego podopiecznym, Andrijem Kotelnikiem (31-4, 13 KO) a Andre Berto (26-0, 20 KO). Słynny promotor miał zapewnić renomowaną stację, iż Kotelnik złamie passę pojedynków bez porażki Amerykanina.

Zdaniem promującego Berto Lou DiBelli, Kotelnik z pewnością zasłużył na kolejny duży pojedynek:

- Myślę, że po takim występie, jaki zanotował Kotelnik w starciu z Alexandrem, zasługuje on na kolejną wielką walkę. Wiele osób sądzi, iż gdyby pojedynek z Alexandrem odbywał się w innym miejscu niż St. Louis, to zwycięzcą by został właśnie Kotelnik.

Add a comment

Mayweather KingTydzień temu Floyd Mayweather postanowił, że w czasie swoich trwających od drugiego maja wakacji zawita do St. Louis gdzie w towarzystwie legendarnego Dona Kinga obejrzy z bliskiej odległości galę z udziałem Devona Alexandra. Wcześniej obaj panowie spotkali się jeszcze na wspólnym obiedzie na Florydzie, gdzie King zaprosił Mayweathera na wspomnianą galę. Słysząc te wiadomości amerykańskie media natychmiast rozpoczęły dyskusje na temat potencjalnej współpracy dwóch wielkich postaci światowego boksu, a niektórzy już nawet tworzyli artykuły mówiące o podpisanej wieloletniej umowie.

Floyd Mayweather i Don King to para, która fajnie brzmi, fajnie razem wygląda w mediach, ale na drodze do rzeczywistości napotyka na jedną wadę - jest nielogiczna. King nie może dać Mayweatherowi nic czego "Money" już nie ma. Co więcej, King może zabrać Mayweatherowi to co jest niego najcenniejsze na świecie - pieniądze. Mayweather spędza dobrych kilkadziesiąt minut na każdej konferencji prasowej przypominając, że odkąd uwolnił się od kontraktu z grupą Top Rank sam jest sobie szefem i nie musi się z nikim dzielić swoimi dochodami. Jak więc sens miałaby mieć współpraca z Kingiem, która oznaczałaby, że Floyd straci to czym się tak napawa.

Karierą Mayweathera od lat kierują Leonard Ellerbe i niezwykle wpływowy pięściarski agent Al Haymon. King już dawno przestał być liczącym się promotorem, a gdyby nie Devon Alexander to gal z udziałem jego pięściarzy w ogóle byśmy nie oglądali w telewizji. Mayweather swoje największe walki realizował przy współpracy z Golden Boy Promotions i dziwne byłoby gdyby ta dobrze funkcjonująca para nagle poszła w dwie różne strony.

Przy okazji, warto też wspomnieć o ostatniej rzekomej próbie zakontraktowania walki Mayweathera z Mannym Pacquiao. Negocjacje, których tak naprawdę nie było i odliczający czas do podpisania kontraktu zegar miały wymusić na Mayweatherze decyzję, a tak naprawdę sprawić wrażenie, że to Amerykanin unika konfrontacji z Filipińczykiem. Oczywiste wydawało się, że nikt nie może na Mayweatherze wymusić żadnych zachowań, bo jeszcze raz powraca argument powtarzany przez samego pięściarza - on jest sam sobie szefem. Mayweather w maju zdeklasował przecież Shane'a Mosleya, z którym Freddie Roach bał się zakontraktować walkę dla Pacquiao. Amerykanin stwierdził, że po tym wyczynie nie musi już wychodzić do ringu ani razu do końca roku i miał do tego pełne prawo. Mayweather i tak w końcu skrzyżuje rękawice z Pacquiao, ale zrobi to na swoich warunkach i w terminie jaki będzie mu odpowiadał.

Taki termin to 8 maja 2011, a jako że pozostało do niego jeszcze niemal dziewięć miesięcy, to co jakiś czas trzeba o sobie przypominać, a taka historia jak ta z Donem Kingiem, to jeden z dobrych sposobów, by pojawić się we wszystkich gazetach i serwisach informacyjnych.

Add a comment