onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Aleksander DimitrenkoPlanowany na 31 lipca pojedynek o wakujący tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej pomiędzy Aleksandrem Dimitrenką (29-1, 19 KO) i Denisem Bahtowem został odwołany z powodu kontuzji Rosjanina. Boksujący dla niemieckiej grupy Universum Ukrainiec wystąpi tego samego dnia na gali w Hamburgu, gdzie zmierzy się z czempionem Unii Europejskiej Jarosławem Zaworotnim (14-4, 12 KO).

Video z archiwum. Sparing Wawrzyk - Zaworotnij >>

Dla Dimitrenki będzie to pierwsza walka od czasu zeszłorocznej porażki z rąk Eddie Chambersa. Na tej samej gali zaboksują także m.in. tymczasowy mistrz świata WBC wagi średniej Sebastian Zbik oraz czempion WBA kategorii super średniej Dimitri Sartison. Add a comment

Czytaj więcej...

Antonio MargaritoByły trzykrotny mistrz świata wagi półśredniej Antonio Margarito (38-6, 27 KO), który jest głównym kandydatem do walki z uważanym za najlepszego pięściarza globu Mannym Pacuiao (51-3-2, 38 KO) złożył ponowną prośbę do Sportowej Komisji Stanu Nevada o rozpatrzenie sprawy przywrócenia mu bokserskiej licencji. Prawnicy Meksykanina przygotowali wniosek zawierający 70 stron, gdzie proszą o wydanie licencji na jedną walkę na terenie Nevady.

9 lipca Komisja Stanu Nevada odrzuciła wniosek Margarito twierdząc, że licencja na boksowanie powinna mu zostać przyznana tam gdzie ją stracił, czyli w Kalifornii. Komisja tego stanu odrzuciła jednak prośbę Margarito na jej lipcowym zjeździe, dlatego obóz Meksykanina zwrócił się z ponowną prośbą do Nevady. Póki co żaden członek Komisji z Nevady nie zgłosił jednak sprawy Margarito jako jeden z punktów obrad na kolejnym zjeździe, który będzie miał miejsce na początku sierpnia.

Add a comment

Yuriorkis Gamboa, Erislandy Lara czy Odlanier Solis - nazwiska tych świetnych niegdyś amatorów, obecnie nadziei profesjonalnego pięściarstwa znane są każdemu sympatykowi boksu. Niecałe dwa tygodnie temu na zawodowstwie zadebiutowała inna była kubańska gwiazda amatorstwa, która swoimi osiągnięciami oraz umiejętnościami nie ustępuje wyżej wymienionym rodakom. Yordenis Ugas Hernandez (1-0, 0 KO) - bo o nim mowa, posiada wszystko, by, już boksując profesjonalnie, zaistnieć w nie mniejszy sposób niż wspomniani Gamboa czy Lara.

Sukcesy, sukcesy, sukcesy...

Ugás, urodzony 14 lipca 1986 roku w drugim co do wielkości mieście na Kubie, Santiago de Cuba, po raz pierwszy na międzynarodowej arenie pokazał się w 2001 roku. Wówczas młody Kubańczyk już po pierwszym pojedynku Mistrzostw Świata Kadetów odpadł z dalszej rywalizacji, ulegając starszemu o dwa lata Rosjaninowi, Andriejowi Strelkowowi. Jednak dwa lata potem na tego samego rodzaju imprezie, występujący w kategorii piórkowej Kubańczyk wziął odwet na przeciwnikach, w cuglach zdobywając złoty medal. Zaiste, cztery spośród pięciu turniejowych walk, Ugas Hernandez zakończył zwycięstwami przed czasem.

Przełom w karierze utalentowanego Kubańczyka nastąpił w 2005 roku. 19-letni pięściarz zmienił kategorię z piórkowej na lekką, zapełniając w kubańskim boksie lukę po wielkim Mario Kindelanie, który niedługo po złotym medalu olimpijskim z 2004 roku zdecydował się zakończyć sportową karierę.

Pierwszym sukcesem, już w seniorskiej karierze Ugása, było zwycięstwo w krajowych mistrzostwach. Wygrana ta zagwarantowało młodemu zawodnikowi występ na Pucharze Świata tradycyjnie odbywającym się w Moskwie. Ugas wraz z reprezentacją Kuby zdobył drugie miejsce, samemu wygrywając trzy spośród czterech pojedynków podczas turnieju. Najlepsze dla Kubańczyka jednak miało dopiero nadejść. Podczas Mistrzostw Świata w chińskim Mianyang, młody pięściarz w cuglach zdobył mistrzostwo, w finale imprezy w pokonanym polu zostawiając Azera Romala Amanowa.

Add a comment

Czytaj więcej...

MuratNiepokonany na zawodowych ringach Karo Murat (22-0, 13 KO) nie przejmuje się zbytnio groźnie brzmiącymi zapowiedziami swojego najbliższego rywala Nathana Cleverly (19-0, 9 KO), który w zaplanowanym na 18 września w Birmingham eliminatorze WBO wagi półciężkiej zamierza zwyciężyć przez nokaut już w początkowych rundach.

- Cleverly zdaje się lubić dużo gadać, czytałem wywiady z nim i wiem, że stawia się w jednym rzędzie z Joe Calzaghe, a o tym, że oni dwaj prezentują tę samą klasę, nie może być mowy - ocenia Murat. - Cleverly jest duży i ciężko będzie się do niego dobrać, ale wielu moich przeciwników było ode mnie wyższych, a wygrywałem z  nimi.

- Nie mogę się już doczekać podróży do Birmingham. Brytyjscy kibice lubią dobry boks i właśnie dlatego polubią mnie - kończy kandydat na challengera WBO.{jcomments on}

Add a comment

Aleksander Frenkel18 września na gali w angielskim Birmingham Aleksander Frenkel (22-0, 17 KO) zmierzy się z faworytem gospodarzy - mistrzem Europy wagi junior ciężkiej Enzo Maccarinellim (32-4, 25 KO).

25-letni Ukrainiec przed starciem z byłym czempionem WBO emanuje pewnością siebie.

- Nie interesuje mnie nazwisko rywala, liczy się tylko tytuł, o który boksujemy. Dla mnie każda kolejna walka jest tą najważniejszą w karierze. W Anglii jeszcze nigdy nie byłem, więc bardzo chętnie się tam wybiorę - chcę wygrać walkę i zobaczyć trochę tego kraju - mówi Frenkel, którego notowany wysoko w światowych rankingach Paweł Kołodziej opisał swego czasu jako swojego najcięższego sparingowego rywala.{jcomments on}

Add a comment

Paul BriggsPaul Briggs (26-4, 18 KO) po wczorajszej zagadkowej przegranej po zaledwie 29 sekundach walki z Dannym Greenem (30-3, 27 KO) został od razu zabrany do szpitala. Po pojedynczym lewym prostym Green'a jego rywal zrobił kilka niepewnych kroków, a następnie upadł na matę ringu i w momencie gdy próbował się podnieść ponownie upadł. Sędzia wyliczył Briggsa do dziesięciu i zakończył pojedynek.

- Lekarz przyszedł do naszego hotelu i doradził, by zabrać Paula do szpitala - relacjonuje trener pięściarza Billy Hussein. Paul zupełnie nie pamięta co się stało, ja naprawdę nie potrafię tego wytłumaczyć. Wiem, że miał problemy zdrowotne w przeszłości, ale teraz odebrało mi mowę.

- On nigdy nie powinien znaleźć się w ringu z Dannym Greenem. Teraz ludzie będą pamiętać go tylko za tę walkę, a nie za to jakim wspaniałym był pięściarzem - kończy szkoleniowiec Briggsa, który za wczorajszy pojedynek miał zarobić 250 tysięcy dolarów.{jcomments on}

Add a comment

Danny GreenFederacja International Boxing Organization, której tytuł w kategorii junior ciężkiej był stawką wczorajszego pojedynku pomiędzy Dannym Greenem (30-3, 27 KO) oraz znanym polskim kibicom z dwóch dramatycznych walk przeciwko Tomaszowi Adamkowi Paulem Briggsem (26-4, 18 KO) będzie domagać się śledztwa badającego wszystkie okoliczności tej konfrontacji. Walka zakończyła się już w pierwszej rundzie zwycięstwem przez nokaut Greene'a po pojedynczym lewym prostym.

IBO stwierdziła, że wyśle oficjalne zapytanie do komisji, która zaakceptowała tę walkę z żądaniem wyjaśnienia na jakiej podstawie Paul Briggs został dopuszczony do walki i czy jakiś czynnik poza sportowy miał wpływ na taki jej przebieg.

Add a comment

Timothy Bradley (26-0, 11 KO) w ubiegły weekend punktowym zwycięstwem nad Luisem Carlosem Abregu (29-1, 23 KO) zadebiutował na antenie stacji HBO oraz w kategorii półśredniej. Tuż po walce 26-letni Amerykanin do podjęcia rękawic wyzwał przez wielu uważanego za najlepszego boksera bez podziału na kategorie wagowe Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Na temat ewentualnego pojedynku wypowiedział się menadżer Bradley'a, Cameron Dunkin.

- Obóz Pacquiao ma problemy z Antonio Margartio (problemy z otrzymaniem licencji - przyp. red). Walki z Cotto nikt nie kupi, bo już to wszyscy przerabialiśmy. Oni nie mają nikogo dla Pacquiao. Walka Bradley - Pacquiao jest możliwa do organizacji. Każdy chciałby to zobaczyć. Bradley musi dostać walkę z Pacquiao. Timmy chce walki z Pacquiao. Timmy chce walczyć z najlepszymi i wierzy, że może je wygrać - powiedział Dunkin.

Add a comment

Marcos Rene MaidanaPosiadacz tymczasowego pasa WBA wagi lekko półśredniej Marcos Rene Maidana (28-1, 27 KO) stawia sobie za priorytet doprowadzenie do pojedynku z czempionem WBO tego samego przedziału wagowego Timothy Bradleyem (26-0, 11 KO). Argentyńczyk 28 sierpnia będzie bronił swojego pasa z doświadczonym DeMarcusem Corleyem i listopadem liczy na starcie z pięściarzem o pseudonimie "Desert Storm".

- Wcześniej moi agenci zakontraktowali mi walkę z Bradleyem, ale nie byłem tego świadomy. Gdy się dowiedziałem, że coś się dzieje za moimi plecami, to się wycofałem. Bradley powiedział, że się przestraszyłem, nie daruję mu tego. To sprawa osobista - mówi Maidana.

Doprowadzenie do tego pojedynku nie powinno być trudne pamiętając o tym, że zaraz po sobotnim występie Bradleya, promująca Maidanę grupa Golden Boy Promotions złożyła Amerykaninowi ofertę walki z Argentyńczykiem. {jcomments on}

Add a comment

Joshua Clottey- Wybaczcie mi, zapomnijmy o walce z Pacquiao i skupmy się na przyszłości - apeluje Joshua Clottey (35-4, 20 KO) do kibiców w rodzimej Ghanie po przegranej walce z uważanym za najlepszego pięściarza na świecie Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Telewizja HBO po tym pojedynku zapowiedziała, że nie ma zamiaru więcej pokazywać walk z występami Ghanijczyka, ale sam Clottey liczy, że uda mu się zrehabilitować i odkupić winy za słabą walkę przeciwko Filipińczykowi.

- Nikt nie jest maszyną. każdy ma słabszy dzień. Tego dnia czułem się słabo, to nie był mój dzień. Jakbym się odkrył i próbował z nim tego dnia walczyć cios za cios, to wylądowałbym w szpitalu. Przed pojedynkiem miałem duże kłopoty z wagą, popełniłem błąd nie zatrudniając dietetyka, pomimo że dostałem 100 tysięcy dolarów na pokrycie kosztów przygotowań - opowiada Clottey.

Ghanijczyk pomimo zdecydowanej porażki punktowej twierdzi, że Manny Pacquiao nie ma w sobie nic wyjątkowego.

- Pacquiao to zwyczajny pięściarz, nie jest tak utalentowany jak Roy Jones Jr czy Oscar De La Hoya. On jest szybki, potrafi przyjąć cios pomimo przechodzenia do coraz wyższych kategorii i to jest jego siła. Potrafiłem zablokować większość jego ciosów i pomimo wyprowadzenia ponad tysiąca uderzeń nie stała mi się żadna krzywda. Top Rank proponował mi kolejną walkę już w sierpniu, ale ja powiedziałem, że wrzesień albo październik byłby bardziej odpowiednim terminem - stwierdził były mistrz świata wagi półśredniej.{jcomments on}

Add a comment