onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 





Mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Murat Gasijew (24-0, 17 KO) stwierdził w wywiadzie dla agencji Tass, że w tej chwili nie ma tematu jego ewentualnego rewanżu z Denisem Lebiediewem (30-2, 22 KO), którego pokonał na punkty w grudniu ubiegłego roku. Rosjanin uważa, że jego rodak sam się wykluczył z grona czołowych pięściarzy kategorii junior ciężkiej, rezygnując ze startu w turnieju World Boxing Super Series.

- Po co mówić o przeszłości, ona już minęła? Teraz czekają na mnie najlepsi junior ciężcy, Denisa wśród nich nie ma, więc moja ekipa nie widzi żadnego sensu w rewanżu. Denis wybrał inną drogę. To świetny facet i pięściarz - powiedział mistrz świata federacji IBF.

Murat Gasijew w swojej pierwszej walce w turnieju WBSS skrzyżuje rękawice z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO). Pojedynek planowany jest wstępnie na przełom września i października w USA.

30 września w Rydze odbędzie się pojedynek ćwierćfinałowy turnieju World Boxing Super Series w wadze junior ciężkiej, w którym rękawice skrzyżują aktualny mistrz WBC Łotysz Mairis Briedis (22-0, 18 KO) i Kubańczyk Mike Perez (22-2-1, 14 KO).

- To moja pierwsze walka w turnieju i pierwsza obrona pasa WBC. Jestem bardzo szczęśliwy, że zawalczę przed moją publicznością - powiedział Briedis. - W tym turnieju nie ma łatwych pojedynków. Mike Perez pokazał już swoje w kategorii ciężkiej, a teraz wydaje się być w życiowej formie. Czeka mnie ostra praca na sali treningowej, by być gotowym na 30 września. 

- Jestem podekscytowany. To dla mnie szansa życia. Mam okazję zostać mistrzem świata w pierwszej walce w turnieju, nie mógłbym wymarzyć sobie lepszej sytuacji. Briedis to dobry czempion, ale nie mogę się doczekać momentu, aż zabiorę pas do domu - stwierdził Perez. 

Zwycięzca konfrontacji Briedis - Perez w walce półfinałowej WBSS zmierzy się z lepszym w boju Oleksandr Usyk (12-0, 10 KO) kontra Marco Huck (40-4-1, 27 KO).

Już jesienią ruszą turnieje World Boxing Super Series w wagach junior ciężkiej i super średniej. W ubiegłą sobotę wszyscy uczestnicy zawodów, w tym Polak Krzysztof Włodarczyk, spotkali się na uroczystej gali w Monako. Jak prezentowali się w wydaniu wieczorowym? Sprawdźcie sami...

Ćwierćfinałowe starcie Murata Gasijewa (24-0, 17 KO) z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO) będzie konfrontacją najmłodszego z najstarszym uczestnikiem World Boxing Super Series. Gdy w 2000 roku "Diablo" debiutował na zawodowym ringu, jego najbliższy rywal rozpoczynał dopiero naukę w szkole podstawowej. Jesienią pięściarze skrzyżują rękawice w boju o należący do 23-letniego Rosjanina pas IBF wagi junior ciężkiej. 

- Wiele osób twierdzi, że jestem bardzo młody i brak mi doświadczenia, ale mnie to tylko motywuje - zapewnia przed startem w WBSS Gajsiew. 

- Chcę pokazać całemu światu, kim jestem. Mam nadzieję, że wygram ten turniej - mówi rosyjski czempion, który w ubiegłym roku odebrał mistrzowski tytuł Denisowi Lebiediewowi. 

Walka Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gasijewem odbędzie się najprawdopodobniej pod koniec września na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. 

- Aż strach się bać jak dobry może być Gasijew. Doświadczenie z walki z Lebiediewem już procentuje na treningach. Murat pamięta, że nie wykorzystał szansy, żeby skończyć Lebiediewa nokautem. Wie, że taki moment trzeba wykorzystać przeciwko "Diablo" - mówi Abel Sanchez, jeden z najlepszych trenerów świata, który już przygotowuje 23-letniego Murata Gasijewa (24-0, 17 KO), mistrza świata IBF na walkę z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3, 37 KO) w pierwszej rundzie turnieju World Boxing Super Series.

Przemysław Garczarczyk: Moje pierwsze skojarzenie, kiedy ogłoszono pary oraz przypuszczalne daty pierwszych walk World Boxing Super Series było następujące: jak Abel Sanchez poradzi sobie z jednoczesnym trenowaniem Gołowkina, który ma walkę życia z Canelo 16 września oraz Murata, który będzie bronić tytułu kontra Diablo kilka tygodni później...
Abel Sanchez: Mnie pasuje... bo ja i tak pracuję na okrągło. Poważnie: będę musiał zostawić Murata tylko na tydzień, kiedy będę z GGG w Las Vegas. Zajmie się nim wtedy mój asystent. Będzie podział godzinowy: ranna sesja, która u mnie w Big Bear zaczyna się okolo 11 rano będzie na nieprzewidziane wypadki. Ta następna, od 15, przez dwie godziny będzie Gienadija, a ta od 17, dla Gasijewa. Da się zrobić.

Może czasowo, ale nie wyobrażam sobie tych kolejnych po sobie sesji, kiedy na rękawice będziesz przyjmował ciosy dwójki z najmocniej bijących pięściarzy w swoich kategoriach wagowych.
Ja to kocham, żartujesz? Każdy trener na świecie by marzył mieć u siebie dwóch takich jak Murat i GGG. Zapominasz o bólu. Chłopaki wygrywają walkę za walką, jesteś tego jakąś częścią - to najlepszy środek przeciwbólowy. To rodzina. GGG przychodzi na sparingi Murata, motywuje go, popycha go do jeszcze cięższej pracy, Murat robi to samo z Gołowkinem.

Pamiętam kiedy siedzieliśmy we trójkę w moskiewskiej szatni i czekaliśmy na Murata, który w wieku 23 lat zdobył tytuł mistrza świata pokonując, na jego własnym ringu, Lebiediewa. Byłeś zadowolony, ale powiedziałeś do GGG: "musisz z nim pogadać, że jak masz kogoś na deskach, to kończysz". Gienadij: "Wiadomo!". Była taka rozmowa?
Nie tylko o tym. GGG jest mentorem dla każdego, który u mnie trenuje. Nie tylko jak kończyć, ale także jak zachowywać się w ringu, jak kontrolować walkę, wiedzieć co zrobić w określonym momencie. Dla mnie najważniejsze jest to, że Murat ma tylko 23 lata, i że ciągle chce się uczyć, choć jest mistrzem świata. Tego tematu nie ma zresztą u mnie nigdy. Pasy zostają w domu. Aż strach się bać jak dobry może być w przyszłości Gasijew. Doświadczenie z walki z Lebiediewem już teraz procentuje na treningach. On pamięta, że nie wykorzystał szansy, żeby skonczyć walkę z Lebiediewem nokautem, wie teraz, że taki moment trzeba wykorzystać przeciwko Diablo. Bardzo dużą uwagę będziemy poświęcać rozkładaniu sił na każdą minutę każdej rundy. Każda z nich ma być inna, ale każda na max. Pamiętasz, że przed walką z Lebiediewem mieliśmy problem ze sparingpartnerami. Nikt nie chciał z nim się bić, ludzie znikali z sali po dwóch dniach. Teraz mam jeszcze większy budżet, więc będę miał kogo zechcę. Kilku jest już u mnie na sali.

Według bukmacherów, jest to najłatwiejsza do wytypowania walka ćwierćfinałów turnieju junior ciężkich.
Nie zwracam na to uwagi. Nawet o tym nie wiedziałem. Ja wiem, że mam 23-letniego chlopaka, który wyjdzie naprzeciwko wieloletniego mistrza świata. Pamiętasz Super Six? Pamiętasz tego chłopaka z 20 walkami, bez żadnych wielkich zwycięstw, który pojechał na turniej i go wygrał? Nazywał się Andre Ward, przed turniejem nikt nie brał go poważnie. Turnieje rządzą się własnymi prawami, nigdy nie wiesz, co się zdarzy. A w tym Super Series jedna przegrana wysyła ciebie do domu. Nie ma drugiej szansy - masz słabszy dzień, do widzenia. Do tego dochodzi fakt, że nie ma odpoczynku, łatwiejszych rywali, żeby odetchnąć. Odwrotnie - przynajmniej w teorii, każdy następny przeciwnik jest trudniejszy. Zawsze czekałem na taki turniej w junior ciężkiej.

Wracając do Diablo. Kiedy ostatni raz rozmawialiśmy, byłeś zaskoczony, że Włodarczyk potrzebował niejednogłośnej decyzji, żeby wygrać z Noelem Gevorem.
Jestem przekonany, że Włodarczyk zlekceważył Gevora, miał problem dać z siebie 100 procent, przeciwko komuś z kim wiedział, że wygra. Nie wierzę w to, że zobaczymy go w ringu takiego samego przeciwko Muratowi. Mam też szacunek dla trenera Łapina, który przez tak długi czas potrafi utrzymać Diablo na tak wysokim poziomie. To bardzo trudne, bo zmęczenie materiału następuje z obu stron. Włodarczyk wie, kogo będzie miał przed sobą, wie, że musi być bardzo dobry żeby wygrać z Muratem. Tak podchodzi do walki z Diablo Gasijew - nie ma nawet rozmów na temat walki ze zwycięzcą pojedynku Dorticos kontra Kudriaszow. Przy okazji - świetna walka, będzie leciała bomba za bombą. To turniej, który może wygrać naprawdę każdy.

Pytanie czysto trenerskie: jak przygotować pięściarza do trzech kolejnych walk w ciągu sześciu miesięcy, kiedy żadnej z nich nie da się treningowo "odpuścić"?
Chyba będę miał najmniejszy problem, bo mój chłopak ma 23 lata i tyle energii, że może walczyć co dwa tygodnie. Ale nie wolno nikogo „spalić” w sali treningowej, to będzie bardzo delikatny balans - co można, czego nie. Po walkach spodziewam się przerwy nie dłuższej niż tydzień, 10 dni. Później powrót na trening i dodawanie do tego, czego Murat nauczył się podczas walki, myśląc o następnym rywalu. Oczywiście zakładając, że Murat wygra z Włodarczykiem...

Mike Perez (22-2-1, 14 KO), który w ostatniej chwili dostał się do turnieju World Boxing Super Series, nie ukrywa, że niewiele wie o swoim ćwierćfinałowym rywalu mistrzu WBC wagi junior ciężkiej Mairisie Briedisie (22-0, 18 KO). Kubańczyk, rywalizujący wcześniej w kategorii ciężkiej, jest jednak pewny swojego zwycięstwa. 

- Muszę po powrocie do domu przyjrzeć się bliżej Briedisowi. Wiem, że swój pas zdobył niedawno i pokonał Marco Hucka - powiedział "The Rebel" tuż po drafcie WBSS. - Jego walka z Huckiem leciała w telewizji, gdy wróciłem kiedyś z biegania i bawiłem się z psem w kuchni. Wiem, że wygrał, ale ciężko mi go ocenić, bo to była brudna walka. Muszę sprawdzić, co on potrafi.

- Ten turniej to jest dla mnie wielka szansa, nigdy nie sądziłem, że trafi mi się coś takiego. Mogę zostać bezdyskusyjnym mistrzem świata i zostanę nim! To moja ostatnia szansa i nikt mi jej nie odbierze! - zapowiedział Perez, dodając, że przejmuje się faktem, iż bukmacherzy skazują go na porażkę. 

- Myślę, że jestem lepszą inwestycją niż pozostali. Jak tylko wygram swoją pierwszą walkę, kursy się zmienią - stwierdził Kubańczyk, za którego końcowy triumf w WBSS zakłady przyjmowane są przy przeliczniku 17,00. Niżej stoją akcje tylko Krzysztofa Włodarczyka i Marco Hucka.

Mistrz WBO Oleksandr Usyk (12-0, 10 KO) przyznał w rozmowie z ukraińskimi mediami, że decyzję o wyborze Marco Hucka (40-4-1, 27 KO) na swojego ćwierćfinałowego oponenta w World Boxing Super Series podjął m.in. po konsultacji z kibicami. 

- Dlaczego Huck? W ciągu ostatnich dwóch dni pytałem fanów, z kim miałbym boksować - był Kudriaszow, Perez i Huck. Na Hucka oddano 67 procent głosów, był liderem. Przed ceremonią też pytałem ludzi i wszyscy mówili "Huck". Poza tym chciałem się z nim zmierzyć. On jest taki arogancki, groźny i narwany, będzie naprawdę ciekawie! - powiedział Ukrainiec.

Zwycięzca walki Usyk - Huck w półfinale turnieju WBSS zmierzy się z lepszym z pary Mairis Briedis (22-0, 18 KO) - Mike Perez (22-2-1, 14 KO).

Richard Schaefer, człowiek, który w wielkim boksie pojawił się startując z pozycji szwajcarskiego bankiera, może być z siebie dumny. Kiedy odchodził w wojennej atmosferze z pozycji szefa Golden Boy Promotions, pomagając złożyć ekipę pięściarzy Al’owi Haymonowi, nikt nie wiedział, jaka będzie jego przyszłość. Biznesowe kontakty byłego szefa UBS, największego szwajcarskiego banku, człowieka odpowiedzialnego za kontrolowanie prywatnych kont wartych ponad dwa biliony dolarów, znowu nie zawiodły. Co wiemy, a co nadal pozostaje tajemnicą po losowaniu par World Boxing Super Series, turnieju kontrolowanego przez kolejny pomysł Schaefera, szwajcarską spółkę Comosa AG?

- Comosa AG, właściciel World Boxing Super Series, założona w 2015 roku grupa promocyjna jest szwajcarska, ale głównym udziałowcem jest szwedzka firma MTG - gry online, cyfrowa reklama TV, właściciel stacji radiowych/TV w Skandynawii, a także w Rosji i Ukrainie. Szefem Comosa AG jest Szwajcar Bernhard Burgener (szef giganta branży sportowo/rozrywkowo/filmowej Highlight Communication), a ważną rolę odgrywa Robert Dalmiglio, były szef działu biznesowego potężnej, sprzedającej prawa telewizyjne firmy MP & Silva. W Radzie Nadzorczej Comosa AG zasiada także założyciel Sauerland Promotions - Wilfried Sauerland, reprezentowany przez syna, Kalle Sauerlanda.

- Dla World Boxing Super Series niezmiernie ważny - o czym w wywiadach mówił Schaefer - jest kontrakt z amerykańską stacją telewizyjną. W turnieju jest tylko jeden zawodnik USA (Robert Brant, super średnia), ale amerykańska Warriors Boxing promuje lub współpromuje aż 3 z 8 pięściarzy w turnieju wagi junior ciężkiej: Yuniera Dorticosa, Murata Gasijewa i oczywiście Krzysztofa Włodarczyka. Dodając "pierwszego rezerwowego", Krzysztofa Głowackiego, Warriors Boxing ma w Super Series aż czterech pięściarzy. Kto w Ameryce pokaże turniej? Warriors Boxing oraz Schaefer są kojarzeni w USA z managerem Al’em Haymonem, co sugerowałoby największe szanse Showtime. Oleksandr Usyk ma kontrakt z też zainteresowanym przekazem HBO. W grze jest także trzeci gracz - ESPN.

- Najwięcej niewiadomych dotyczy na razie rzeczy w pięściarstwie najważniejszej – gdzie i kiedy. Wiemy, że początek „ma być we wrześniu”... ale to bardzo niewiele. Co ma na przykład powiedzieć Abel Sanchez, trener Murata Gassijewa, rywala "Diablo" Włodarczyka swojemu pięściarzowi, skoro wiadomo, że do 16 września będzie zajęty? I to bardzo, bo przecież stoi w narożniku Gienadija Gołowkina, którego przygotowuje na najważniejszą w tym roku walkę - z Canelo Alvarezem w Las Vegas? W podobnej sytuacji jest wielu innych trenerów, którzy oprócz pięściarzy walczących w Super Series, opiekują się także innymi zawodnikami. Jak na przykład Fiodor Łapin. Nie zazdroszczę Fiodorowi sytuacji, bo z jednej strony jest odpowiedzialny za Diablo, a z drugiej musi utrzymywać w ciagłej gotowości bojowej Główkę. Bo telefon o kontuzji jednego z ośmiu może zadzwonić w każdej chwili...

Aleksiej Wasiliew, menadżer mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej Murata Gasijewa (24-0, 17 KO), potwierdził, że do walki jego zawodnika z Krzysztofem Włodarczykiem dojdzie na przełomie września i października. Opiekun Rosjanina zaznaczył jednak, że wbrew wcześniejszym informacjom, nie ma jeszcze pewności, iż pojedynek odbędzie się za Oceanem. 

- Być może walka zostanie rozegrana w jednym z miast w USA, ale póki co jest za wcześnie, aby o tym mówić. To tylko jedna z opcji, są też inne możliwe warianty jak na przykład Rosja albo Polska - stwierdził Wasiliew, dodając: - wszystko powinno się wyjaśnić w przeciągu dwóch tygodni. 

Starcie Gasijewa z Włodarczykiem będzie ćwierćfinałowym bojem prestiżowego turnieju World Boxing Super Series. Jego zwycięzca w półfinale spotka się z lepszym z pary Yunier Dorticos (21-0, 20 KO) - Dimitrij Kudriaszow (21-1, 21 KO).

Po wczorajszym drafcie przed World Boxing Super Series i ogłoszeniu drabinki turniejowej bukmacherzy wyraźnie skorygowali kursy na końcowe zwycięstwo w zawodach poszczególnych pięściarzy.

Faworytem pozostał jednak Oleksandr Usyk (12-0, 10 KO), który w ćwierćfinale spotka się z Marco Huckiem (40-4-1, 27 KO). Niemiec po tym, jak okazało się, że przyjdzie mu zmierzyć się już na początku rywalizacji z niepokonanym Ukraińcem, w notowaniach bukmacherów spadł na sam dół tabeli. Jedno oczko wyżej od Hucka plasuje się Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO), który w ćwierćfinałowym boju będzie miał za przeciwnika Murata Gasijewa (24-0, 17 KO).

Wszystkie kursy na turniej WBSS: Oleksandr Usyk - 1,73, Murat Gasijew - 4,33, Mairis Briedis - 6,5, Yunier Dorticos - 11,00, Dimitrij Kudriaszow - 17,00, Mike Perez - 26,00, Krzysztof Włodarczyk - 51,00, Marco Huck - 67,00.


Najnowsze komentarze