Patronat medialny


 



Kliczko

David Haye (25-2, 23 KO) zapowiadał egzekucję, ale na ringu okazało się, że na pokonanie wielkiego Władimira Kliczki (56-3, 49 KO) nie ma szans. Ukrainiec zdecydowanie wygrał na punkty i zdobył należący do Anglika pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA.

Po walce Anglik zdjął but, ściągnął skarpetkę i pokazał światu mały palec u nogi, który kolorem przypominał krwistoczerwone rękawice bokserskie. - Trzy tygodnie temu złamałem ten palec. Nikt o tym nie wiedział. To poważna sprawa, przeszkadza w poruszaniu się - tłumaczył Haye. Nie uwierzyli mu nawet rodacy. - Jeśli nie był w stanie walczyć, nie powinien w ogóle wchodzić na ring. Opowiadanie o złamanym palcu po porażce przypomina płacz dziecka i moim zdaniem jest zawstydzające - mówił brytyjski promotor Frank Warren.

Przed kamerami Haye robił zdecydowanie lepsze wrażenie niż rywal. To głównie dzięki aroganckiemu i bezczelnemu Anglikowi walką interesowała się cała planeta. O przedstawienie dbał do samego końca. W sobotę anonser Michael Buffer zaczął już widowisko, zapowiedział Haye'a, by po chwili ogłosić, że ten nie jest jeszcze gotowy i wyjdzie z szatni za dziesięć minut. Gdy 31-letni bokser doszedł w końcu na ring, efekciarskość przestała mieć znaczenie i zaczął się czas Kliczki. Zwycięstwo 35-letniego Ukraińca nie było zagrożone ani przez chwilę. Większy i cięższy mistrz świata często trafiał rywala i zbierał punkty. - Nie zranił mnie, kontrolowałem pojedynek od pierwszej do ostatniej minuty - powiedział Kliczko.

Bracia Kliczko: serwis specjalny ringpolska.pl >>

Próby jego rywala wyglądały rozpaczliwie. Haye rzucał się na Ukraińca, ale co chwila padał na ring, bo przeciwnik schodził mu z drogi. Były mistrz świata wagi ciężkiej Lennox Lewis narzekał później na taktykę rodaka, wytykał mu, że nie próbował akcji z półdystansu.

Add a comment

Czytaj więcej...

Menadżer braci Kliczków, Bernd Boente, stanowczo wykluczył możliwość doprowadzenia do ponownego pojedynku Władymira Kliczki (56-3, 49 KO) z byłym mistrzem świata federacji WBA w wadze ciężkiej, Davidem Haye (25-2, 23 KO). O możliwości stoczenia walki rewanżowej, pół żartem pół serio poinformował wczoraj na konferencji prasowej sam ukraiński pięściarz.

- Nie ma żadnej szansy by doszło do rewanżu. Władymir idzie dalej ze swoją karierą. Chisora bądź Fury? Zwycięzca tej potyczki byłby na pewno ciekawym rywalem dla młodszego z braci - powiedział Boente, dodając: - Witalij wspomniał, iż chętnie znokautowałby Haye'a. Do takiej walki mogłoby dojść pod koniec tego roku, bądź na początku przyszłego.

Add a comment

Choć przed wczorajszą walką z Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO) David Haye (25-2, 23 KO) wielokrotnie ostro krytykował swojego rywala po zejściu z ringu docenił jego klasę. - Należy mu się szacunek za znakomitą strategię - komplementował Kliczkę na konferencji prasowej "Żniwiarz".

http://www.youtube.com/watch?v=HTwrBKHU0eE

Add a comment

David Haye (25-2, 23 KO), który wczoraj, na ringu w Hamburgu, stracił mistrzowski pas federacji WBA w wadze ciężkiej, wydaje się być bardzo niepewny odnośnie swojej dalszej przyszłości. Brytyjczyk, który od dłuższego czasu zapowiadał, iż odejdzie na emeryturę przed ukończeniem 31 roku życia (stanie się to 13 października tego roku), nie wyklucza iż - jeśli nadejdzie taka propozycja - przystąpi do rewanżowego pojedynku, ze swoim pogromcą, Władymirem Kliczko (56-3, 49 KO).

- Kliczko powiedział, że chce dać mi rewanż, gdy będę w 100% zdrów? Sam nie wiem. Chciałbym dać mu rewanż. Powiedział, że tym razem na pewno by mnie znokautował, jestem jednak ciekaw jak tego miałby dokonać, skoro teraz - kiedy miałem sprawną w zasadzie tylko jedną nogę - nie potrafił tego zrobić - skomentował Haye.

- Rewanż mógłby być ciekawy. W naszym pojedynku, to ja raniłem go częściej, niż on mnie. Chciałem wygrać przed czasem, niestety nie udało się to - dodał brytyjski pięściarz.

"Hayemaker" zaznacza jednak, iż musi się poważnie zastanowić nad swoją dalszą karierą i póki co wstrzyma się od jednoznacznych deklaracji.

- Powiedziałem sobie, że odejdę na emeryturę za 3 miesiące. Muszę teraz poważnie i szybko zastanowić się co robić dalej. Nie jest miło kończyć swoją przygodę z boksem porażką, chciałbym tego rewanżu, jednak nie mogę zagwarantować, że do niego dojdzie - oświadczył Haye.

Add a comment

W zgodnej opinii fachowców, po wczorajszym zwycięstwie Władymira Kliczki (56-3, 49 KO) nad Davidem Haye (25-2, 23 KO), trudno jest znaleźć dziś pięściarza w wadze ciężkiej, który mógłby stanowić sportowe wyzwanie dla ukraińskiego kolosa. Mający od wczoraj w swoim dorobku trzy mistrzowskie pasy pięściarz, zasugerował nawet, iż między nim a "Hayemakerem", mogłoby dojść w przyszłości do rewanżu. Jak przyznaje jednak już po czasie Kliczko, on sam niezbyt wierzy w to, aby Brytyjczyk zgodził się na ponowne wyjście z nim do ringu.

- Nie widzę w Haye'u żądzy stoczenia ponownego pojedynku ze mną. Jego odpowiedź na pytanie o ewentualny rewanż, została na nim w zasadzie wymuszona przez dziennikarzy i wyglądała ona na zasadzie: "może", "nie wiem", "nie jestem pewien". Gdybym znów zawalczył z Brytyjczykiem, to na pewno tym razem bym go znokautował - stwierdził Kliczko.

Ukrainiec zaczyna już powoli myśleć o przyszłości i sugeruje, iż jego kolejnym rywalem, może być zwycięzca pojedynku pomiędzy Dereckiem Chisorą a Tysonem Fury.

 - Jestem w uprzywilejowanej pozycji i zaczynam już powoli zastanawiać się nad tym, co będzie dalej. Powiem wam, iż niebawem dojdzie do ciekawej walki, dwóch innych Brytyjczyków, Derecka Chisory i Tysona Fury.... To mogłaby być dla mnie interesująca propozycja - powiedział mistrz świata federacji WBA, WBO i IBF w wadze ciężkiej.

Add a comment

Na wczorajszej konferencji prasowej po pojedynku Władymira Kliczki (56-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-2, 23 KO), Ukrainiec zasugerował, iż możliwe jest, że dojdzie jego rewanżu z byłym już czempionem WBA "królewskiej" dywizji. Trener i menadżer popularnego "Żniwiarza" przyznał jednak, iż on sam, nie jest entuzjastą tego pomysłu.

- Moje zdanie pozostaje wciąż takie samo - David nie powinien boksować po 13 października tego roku. Ta decyzja nie należy jednak do mnie. Uważam jednak, iż mój podopieczny powinien zawiesić rękawice na kołku - powiedział Booth.

- Teraz, kiedy Władymir jest mistrzem, a David ewentualnym pretendentem nie moglibyśmy żądać podziału pieniędzy w stosunku 50/50. Zresztą nawet gdybyśmy otrzymali znów korzystny dla nas podział zysków, to i tak jest wciąż wiele innych kwestii, które sprawiają, iż jestem sceptyczny odnośnie rewanżu obu pięściarzy - dodał trener brytyjskiego pięściarza.

- David ma złamany palec, jego leczenie trochę potrwa, a do 13 października pozostało już tylko jakieś 12, 13 tygodni. To bardzo mało czasu - zakończył Booth.

Add a comment

Brytyjskie media nie zostawiają suchej nitki na Davidzie Haye'u po porażce w walce z Władymirem Kliczką w Hamburgu, której stawką były pasy mistrzowskie wagi ciężkiej wszystkich najważniejszych federacji.

"Guardian": Haye przegrał i wini złamany palec

Władymir Kliczko był tym, który mógł uśmiechnąć się mimo ulewnego deszczu nad Hamburgiem, kiedy jednogłośnie pokonał na punkty Davida Haye w rozczarowującej walce o cztery pasy mistrzowskie. Brytyjczyk przyznał po starciu, że przystąpił do pojedynku ze złamanym palcem stopy,a nie odwołał walki ze względu na kibiców i stawkę walki. Być może trochę tłumaczy to kiepski występ 30-letniego pięściarza we wszystkich 12 rundach, ale na pewno nie wnosi nic do tonącej reputacji wagi ciężkiej.

"Daily Express": David Haye rozbity przez Kliczkę

Po serii dziwnych akrobacji, David Haye, który zapowiadał, że wyśle Władymira Kliczkę do szpitala, zdołał zadać zaledwie 57 celnych ciosów, przy 99 Ukraińca. Pięściarz z Londynu kilka razy przewracał się, a po walce przyznał, że jego rywal jest wielkim zawodnikiem, ale przegrał z nim z powodu złamanego palca u nogi.

BBC: Władymir Kliczko pokonał Davida Haye'a na punkty

David Haye bardzo szybko zapomniał o swoich marzeniach zunifikowania pasów mistrzowskich wagi ciężkiej wszystkich najważniejszych federacji. Wybił mu to z głowy Władymir Kliczko, pokonując go na punkty podczas walki w Hamburgu. Sama walka rozczarowała, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę buńczuczne zapowiedzi Haye'a przed starciem. Po walce Haye uniósł ręce w geście triumfu, ale 45 tysięcy kibiców na stadionie (w tym 10 tysięcy Brytyjczyków) nie miało żadnych wątpliwości - zdecydowanie lepszym bokserem był Ukrainiec.

"The Sun": "Wlad Niszczyciel" pozbawił złudzeń Haye'a

David Haye patrzył jak pas mistrzowski wagi ciężkiej WBA wymyka mu się z rąk po porażce z Władymirem Kliczką w Hamburgu. Haye wbrew temu co mówił, nie "odpalił" swoich bomb. Jak później tłumaczył - to z powodu kontuzji palca, która nie pozwoliła mu poruszać się swobodnie po ringu. Władymir "Wlad" Kliczko udowodnił po raz kolejny, że jest prawdziwym mistrzem.

"Daily Mail": Frustrująca porażka Haye'a z Kliczką

Frustrującą porażką w deszczowym Hamburgu zakończyły się marzenia Davida Haye'a o unifikacji pasów mistrzowskich najważniejszych federacji bokserskich. Kibice, którzy oczekiwali od Haye'u prawdziwej wojny w ringu, musieli być mocno niezadowoleni z jego postawy. Władymir Kliczko w mistrzowski sposób odpowiedziała Brytyjczykowi na jego przechwałki, których przed walką nie brakowało.

"Daily Mirror": Łatwe zwycięstwo Kliczki nad Haye'em

Przechwałki Davida Haye'a przed walką z Władymirem Kliczką zemściły się na nim w ringu, kiedy rywal łatwo pokonał go na punkty w ociekającym deszczem Hamburgu. Haye zmarnował niepowtarzalną szansę na unifikację pasów wagi ciężkiej. Dla Haye'a to dotkliwa porażka, szczególnie w obliczu planowanego na październik zakończenia kariery.


Add a comment

Kliczko Haye

Rekordowa liczba 15,5 miliona widzów śledziła w Niemczech na żywo za pośrednictwem telewizji RTL wczorajszą walkę o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO) i Davidem Haye (25-2, 23 KO). Jeszcze bardziej imponująco wyglądają dane dotyczące udziału w rynku telewizyjnym, który dla głównego wydarzenia hamburskiej gali boksu osiągnął wartość 67%.

Nic więc dziwnego, że mający od dawna problemy ze znalezieniem godnego siebie rywala Kliczko podczas wczorajszej konferencji prasowej napomknął o możliwości stoczenia z "Hayemekerem" pojedynku rewanżowego. - David, co ty na to? - zagadnął wprost rywala ukraiński mistrz federacji WBO, IBF i WBA. - Z radością stoczyłbym rewanż - odparł bez wahania Haye. 

- Nie spodziewałem się innej odpowiedzi. Następnym razem znokautuję cię - zapowiedział Kliczko.

Add a comment

David Haye (25-1, 23 KO) przez ostatnie kilka  tygodni konsekwentnie odmawiał podania ręki swojemu wczorajszemu rywalowi Władimirowi Kliczce (56-3, 49 KO). Zachowanie "Hayemakera" szybko sprawiło, że przy każdym kolejnym spotkaniu Kliczko charakterystycznym gestem proponował mu "uściśnięcie magicznej dłoni". Wczoraj bokserzy wreszcie podali sobie ręce; najpierw jeszcze na ringu, potem na konferencji prasowej.

http://www.youtube.com/watch?v=NU-R1SioTEE

Add a comment

Po przegranej z Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO) w pojedynku o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO) zdradził, że 3 tygodnie wcześniej podczas treningu złamał palec u stopy. Na konferencji prasowej w Imtech Arena "Hayemaker" postanowił udowodnić, że słowa o kontuzji są prawdziwe. Warto zaznaczyć, że Brytyjczyk na zarzut Kliczki o szukanie wymówek odpowiedział: "Pokonałeś mnie, bo miałeś dobry plan na walkę i perfekcyjnie go wykonałeś (...) Pokonałeś mnie uczciwie i wyraźnie". Foto. Kontuzja Haye'a >>

http://www.youtube.com/watch?v=rjpS8BlwTQI 

Wszystko o walce Kliczko - Haye: materiały video, informacje, wywiady >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Statystyki ciosów opracowane przez firmę Compubox nie pozostawiają większych złudzeń, co do tego, kto był lepszym pięściarzem we wczorajszym starciu Władymira Kliczki (56-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-2, 23 KO).

Kluczem do zwycięstwa okazał się lewy prosty Ukraińca, który stanowił niemal 80% wszystkich celnych ciosów czempiona federacji WBO, IBF i WBA w wadze ciężkiej.

Statystyki ciosów walki Kliczko - Haye:

Ciosy ogółem: Kliczko 134 (celne)/509 (wyprowadzone), Haye 72/290

Ciosy proste zadane przednią ręką: Kliczko 105/376, Haye 36/171

Ciosy mocne: Kliczko 29/133, Haye 36/119

Add a comment

Mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej, Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), jest dumny z postawy swojego młodszego brata, Władymira, który pokonał wczoraj na ringu w Hamburgu, Davida Haye'a (25-2, 23 KO). Ukrainiec docenił też sportową klasę Brytyjczyka.

- Jestem niezwykle dumny. David Haye to jeden z najtrudniejszych dziś, możliwych rywali, niemniej - w mojej opinii - Władymir wygrał w tej walce wszystkie rundy - powiedział Witalij Kliczko, dodając: - Davidzie, jestem ci bardzo wdzięczny. Dzięki tobie, nasze marzenie - zunifikowanie wszystkich mistrzowskich pasów w wadze ciężkiej, stało się faktem.

Starszy z braci Kliczko, we wrześniu, na nowo wybudowanym stadionie we Wrocławiu, skrzyżuje rękawice z Tomaszem Adamkiem.

Add a comment

Kliczko Haye

Kontuzją palca stopy tłumaczył swoją porażkę w walce o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (56-3, 49 KO) David Haye (25-1, 23 KO). Anglik stwierdził, że urazu doznał podczas treningu trzy tygodnie temu, jednak nie chciał do tej pory ujawniać tego faktu.

Tymczasem zwycięski Kliczko pozwolił sobie po pojedynku na małą złośliwość w stosunku do "Hayemakera", który wcześniej kwestionował klasę poprzednich rywali Ukraińca. - Był bardzo ostrożny i trudny do trafienia. Zupełnie jak [Sułtan] Ibragimow. Nie sprawił mi wielu kłopotów swoimi atakami. Zamiast tego walczył jak moi wcześniejsi przeciwnicy  - podsumował "Żniwiarza" Kliczko, dodając: - Bardzo chciałem świętować dziś swój 50-ty nokaut.

Starcie Kliczko - Haye zakończyło  się jednogłośną wygraną Ukraińca. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 117:109, 118:108, 116:110.

Add a comment

Kliczko Haye

W najbardziej oczekiwanej walce w kategorii ciężkiej na przestrzeni ostatnich lat Władimir Kliczko (56-3, 49 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Davida Haye (25-2, 23 KO), unifikując mistrzowskie tytuły WBO, WBA i IBF. 

Zgodnie z przewidywaniami pojedynek wieczoru gali w Hamburgu nie okazał się zbyt porywającym widowiskiem, bo obaj mistrzowie boksowali bardzo ostrożnie, ograniczając do minimum odważne akcje ofensywne. Kliczko od pierwszego gongu postawił na lewy prosty, zaś Haye polował na pojedyncze prawe bite z doskoku, jednak ani jeden ani drugi nie imponował skutecznością. W pierwszych dwóch starciach Ukraińcowi do lewych prostych udało się kilka razy dołożyć prawą rękę, ale uderzenia te nie zrobiły wrażenia na rywalu.

Na początku drugiej minuty trzeciego starcia "Hayemaker" po raz pierwszy ulokował na szczęce Kliczki potężny prawy, jednak rutynowany czempion szybko sklinczował i powrócił do gry. Czwarta odsłona to dominacja Kliczki, który jednak w ostatnich 10 sekundach dekoncentruje się i trzykrotnie inkasuje silne prawe Brytyjczyka. W piątej rundzie Kliczko lokuje na głowie Haye'a bardzo mocny prawy prosty, pod którym na moment nogi Wyspiarza lekko się uginają. "Hayemaker" nie traci rezonu i tuż przed gongiem rewanżuje się Kliczce.

Po szóstej rundzie dla Kliczki siódmą na swoje konto zapisuje Haye, który nie tylko dwa razy mocno trafia Ukraińca, ale i "zyskuje" 1 punkt dzięki karze dla "Dr Stalowego Młota" za ściąganie głowy przeciwnika. W ósmym starciu przewagę ma boksujący umiejętnie lewym prostym Kliczko, zaś w dziewiątym obaj bokserzy mają swoje momenty, choć korzystniej wypada Ukrainiec, który w końcówce wstrząsa rywalem prawą kontrą. Również w dziesiątej odsłonie Kliczce udaje się upolować Haye'a potężnym prawym, choć Brytyjczyk klinczuje i wychodzi z opresji obronną ręką.

Nietypowa sytuacja ma miejsce w rundzie jedenastej, kiedy ringowy postanawia liczyć Haye'a, który po raz kolejny w walce pada na matę bez ciosu. Ostatnie starcie należy do Kliczki, który dwukrotnie udanie wykonuje swoją firmową akcję - lewy-prawy prosty. Po rozegraniu dwunastu rund sędziowie punktowali 117:109, 118:108, 116:110.

Więcej informacji i materiały video z konferencji prasowej wkrótce na ringpolska.pl.

Add a comment

Kliczko Haye

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami synoptyków, pogoda nie rozpieszcza organizatorów bokserskiego hitu w kategorii ciężkiej - starcia Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) z Davidem Haye (25-1, 23 KO), do którego dojść ma wieczorem na stadionie Imtech Arena w Hamburgu.

Jak donosi pięściarski spec telewizji ESPN Dan Rafael, powołując się na Jima Lampleya z HBO, nad hamburską areną zebrały się potężne chmury i zanosi się na bardzo deszczową noc. Ponieważ obiekt nie jest zadaszony bierze się podobno nawet pod uwagę odwołanie zawodów. Na razie powierzchnia zadaszonego ringu nie jest mokra, ale wedle relacji Lampleya "daleka jest od ideału".

- Naprawdę nie jest wesoło, leje bez przerwy i ludzie w rzędach VIP-owskich fatalnie zmokną, ale póki co trwa pierwsza walka gali - donosi ma żywo z Hamburga korespondent ringpolska.pl Andrzej Koneczny.

Add a comment

Kliczko Haye

Już za kilka godzin Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO) wyjdą na ring ustawiony na płycie stadionu Imtech Arena w Hamburgu, by skrzyżować rękawice w pojedynku o pasy WBO, IBF i WBA wagi ciężkiej. Obu zawodników znakomicie zna weteran polskiego boksu zawodowego Tomasz Bonin, który z "Hayemekerem" zmierzył się w debiucie Anglika w królewskiej dywizji w kwietniu 2007 roku (przegrywając już w pierwszej rundzie), a kilka lat wcześniej z "Dr Stalowym Młotem" miał okazję toczyć pojedynki sparingowe.

- Haye bije naprawdę mocno. Przed walką z nim oglądałem jego pojedynki na DVD i myślałem, że opinie na jego temat są przesadzone, ale gdy się spotkałem z nim na żywo, zobaczyłem, że to kawał chłopa - wspomina popularny "Byk" - Później siłę jego mięśni odczułem w ringu. Co prawda po tych ciosach nie byłem mocno zamroczony, ale sama ich siła przewracała. Haye jest bardzo dynamiczny i gdy poczuje krew, doskakuje i bombarduje seriami ciosów, doskonale potrafi wykorzystać moment słabości rywala. 

-Siły Haye'a nie można jednak porównywać do siły Władimira - ten to dopiero kopał jak koń! Gdzie nie uderzył, to bolało - kontynuuje Bonin. - Mimo wszystko uważam, że Haye powinen być zadowolony, że walczy z młodszym z Kliczków, bo Władimir faktycznie ma podejrzaną szczękę, jest mniej wytrzymały i słabszy fizycznie od Witalija. Według mnie Haye ma realne szanse, żeby pokonać Kliczkę, ale będzie czekało go trudne zadanie. Kliczko to stara rosyjska szkoła boksu, ma znakomity lewy prosty, dobrze wyorzystuje warunki fizyczne, stosując ten swój długi "dyszel". Wystarczy na chwilę się odsłonić i on dokłada prawy prosty i podbródkowy i może być w tym momencie po walce. Haye z kolei ma zabójczy bezpośredni prawy prosty, którym, jeśli dobrze trafi, jest w stanie przewrócić każdego.

- Jaki typuje przebieg walki? Z każdą rundą będa rosły szanse Kliczki, który ma o wiele większe doświadcznie i z czasem będzie ustawiał walkę pod siebie. Haye musi starać się zakoczyć Władimira na początku. On w pierwszych dwóch starciach jest potwornie niebezpieczny, prawdziwy dynamit, o czym sam się przekonałem na własnej skórze - kończy Tomasz Bonim.

Add a comment

Już za kilka godzin w ringu na stadionie w Hamburgu spotkają się Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i David Haye (25-1, 23 KO). Pojedynek ten wzbudza na całym świecie ogromne emocje, ale zdaniem trenera Ukraińca - Emmanuela Stewarda faworyt tej walki jest tylko jeden.

Amerykański trenera, uważa że Kliczko ma przewagę nad Haye praktycznie w każdym elemencie i jest spokojny o wynik tego pojedynku.

- Każdy bokser ma jakieś swoje mocne punkty, a my staramy się je zneutralizować. W prawie każdym elemencie Władimir jest lepszy od Haye, dlatego oni widzą swoją szansę w szybkości. On jednak nie będzie szybszy niż Sultan Ibragimow, Crhis Byrd, Eddie Chambers czy Elise Castillo. Wszystkich tych bokserów Wladimir pokonał. Co więcej, wszyscy byli zszokowani po walce tym, że Władimir był od nich szybszy. Haye'owi wydaje się, że Władimir to wolny, sztywny robot, a to wcale nie jest prawdą. Haye będzie mocno zaskoczony, kiedy zorientuje się, że Władimir jest od niego szybszy. Okaże się wtedy, że to co miało być jego jedyną przewagą, wcale nią nie będzie - mówi Steward. - I wtedy Haye będzie miał problem. Nie będzie miał przewagi szybkości. Z pewnością nie może być mowy o jego przewadze warunków fizycznych i na pewno nie ma przewagi doświadczenia. Haye uderze mocno. Zgadza się. Kliczko jest jednak bokserem obdarzonym najmocniejszym pojedynczym ciosem, jakiego kiedykolwiek trenowałem. Wydaje mi się, że Władimir jest lepszy od Haye pod każdym względem i dlatego jestem tak spokojny o wynik tej walki. Władimir czuje się podobnie.

Add a comment

Zdaniem Chrisa Meyera, ze współpromującej Davida Haye (25-1, 23 KO) grupy Sauerland Event, gaża jaką otrzyma za dzisiejszy pojedynek Władymir Kliczko (55-3, 49 KO), będzie największą jak dotąd wypłatą w jego karierze, a wszystko to, dzięki osobie popularnego "Hayemakera".

- To pieniądze z brytyjskiej telewizji sprawiają, iż budżet tej walki jest tak ogromny.  Kliczko jeszcze nigdy tyle nie zarobił. Można nawet powiedzieć, że w tym przypadku to Haye płaci Władymirowi - powiedział Meyer, dodając: - To nasza trzecia i zarazem ostatnia walka, w której będziemy współpromować Haye'a. Być może będziemy jednak dalej - tym razem już bez kontraktu - współpracować z Brytyjczykiem. Tej wielkiej walki nie byłoby, gdyby nie pomoc grupy Sauerland Event. Liczymy na to, iż Haye pokona Władymira i następnie zmierzy się z jego starszym bratem.

Add a comment

Obecny czempion WBC w wadze ciężkiej, najbliższy rywal Tomasza Adamka, Witalij Kliczko (42-2, 39 KO), nie ma żadnych wątpliwości, iż jego młodszy brat upora się dzisiejszego wieczoru z Davidem Haye (25-1, 23 KO) i dołoży do rodzinnej kolekcji, należący póki co do Brytyjczyka, pas czempiona federacji WBA.

-  Miałem okazję być na obozie treningowym Władymira i oglądać jego przygotowania do tej potyczki. Po tym co zobaczyłem jestem pewien - Haye, 2 lipca, odpowie za wszystkie prowokacje jakich się dopuścił. Mój brat jest w doskonałej formie i nie ma takiej możliwości, by ktokolwiek mu zagroził - stwierdził Witalij Kliczko.

- Oczywiście Haye zrobi wszystko by wygrać. Jest szybki, dysponuje dobrą techniką i siłą. Niemniej by być prawdziwym mistrzem musisz mięć na tyle silną wolę i serce do walki,  by wszystko co w tobie najlepsze pokazać w ringu, a nie tylko przed kamerami telewizyjnymi. Sądzę, że Brytyjczyk odbierze już niebawem cenną lekcję - dodał najbliższy przeciwnik Tomasza Adamka.

- Nie mają co do tego wątpliwości także eksperci i ludzie ze środowiska bokserskiego. Chociażby Mike Tyson, który przewiduje, iż Haye nie ma żadnych szans i zostanie znokautowany już w pierwszej rundzie. Co prawda, ja sam nie chcę oceniać ile potrwa ta walka -  w końcu Władymir zapowiada, iż chce maksymalnie przedłużyć egzekucję na rywalu - to jednak co do istoty nie wypada mi się z tą żywą bokserską, legendą nie zgodzić. Swoją drogą, 30 czerwca, Tyson skończył 45 lat. Zwycięstwo mojego brata powinno być dla niego miłym prezentem, sądzę, że Mike to doceni - zakończył z uśmiechem starszy z braci Kliczko.

Add a comment

Dobry humor nie opuszcza Davida Haye'a (25-1, 23 KO). Jak donosi jeden z ukraińskich portali, obecny mistrz świata federacji WBA w wadze ciężkiej, podążył drogą niektórych afrykańskich drużyn piłkarskich i przed najważniejszym w swojej karierze pojedynkiem, postanowił zatrudnić specjalistę od czarnej magii. Brytyjski pięściarz miał oddać nawet pukiel swoich włosów, ponoć niezbędny w przeprowadzeniu specjalnego rytuału.

Zadaniem szamana ma być podobno odebranie jak największej ilości sił Władymirowi Kliczce w momencie kiedy ten wyjdzie już do ringu. W tym celu - z nocy ze środy na czwartek, z czwartku na piątek, oraz z piątku na sobotę - zostały już odprawione odpowiednie obrzędy...

Add a comment

Portal Boxingscene postanowił przeprowadzić sondę wśród dziennikarzy zajmujących się na co dzień tematyką bokserską, odnośnie ich przewidywań co do wyniku dzisiejszego starcia na szczycie wagi ciężkiej, pomiędzy Davidem Haye (25-1, 23 KO) a Władymirem Kliczko (55-3, 49 KO). Zgodnie z przewidywaniami większość - bo aż jedenastu spośród trzynastu żurnalistów - opowiedziała się za zwycięstwem faworyzowanego Ukraińca. Wśród nich znalazł się m.in Michael Rosenthal z magazynu "The Ring".

- Dobry, duży bokser pobije dobrego, mniejszego boksera. Taka jest zasada i sprawdza się ona w większości przypadków. Haye jest na tyle szybkim i atletycznym bokserem, że może sprawić Kliczko największe kłopoty od lat. Nie zmienia to jednak faktu, że jest "małym ciężkim" i będzie mu bardzo  trudno poradzić sobie z o wiele większym, posiadającym spore umiejętności Kliczko. Zresztą Władymir jest szybszy i bardziej atletyczny niż wielu sądzi. Myślę, że w środkowej fazie walki, Brytyjczyk wyląduje na macie. Stawiam wygraną Ukraińca przez nokaut w siódmej rundzie - uzasadnił Rosenthal.

Sensacyjne zwycięstwo Haye'a, obstawił z kolei Thomas Gerbasi, z portalu Boxingscene.

- Wygra Haye przez techniczny nokaut w rundzie dziewiątej. Mam takie przeczucie. Sądzę, że Brytyjczyk, siedzi głęboko w głowie Kliczko, i jeśli ten wda się w nim ostrą wymianę, to Haye dzięki swej szybkości i sile może się w takiej sytuacji lepiej odnaleźć. Wyczuwam sensację - napisał Gerbasi.

Add a comment