Patronat medialny


 

Władimir Kliczko w rozmowie z niemieckim Bildem pogratulował Tysonowi Fury'emu (32-0-1, 23 KO) wygranej nad Dillianem Whytem. 46-letni Ukrainiec zasugerował ponadto, że sam mógłby rozważyć powrót na ring. 

- Nauczyłem się, że pomimo wojny nie należy zapominać o normalnym życiu. Bardzo się cieszę z wygranej Fury'ego. Nie chcę obiecywać niczego wielkiego, ale jestem w dobrej formie i jeśli wojna na Ukrainie dobiegnie końca niebawem, to kto wie... - stwierdził "Dr Stalowy Młot" pytany o swój ewentualny comeback. 

- Może znów zamarzę o pobiciu rekordu George'a Foremana. To jest dla mnie motywacja każdego dnia. Ale nie chcę łamać sobie szczęki a rekord. Jeśli wojna się skończy, to może znów porozmawiamy na ten temat - dodał Kliczko, który po raz ostatni boksował w 2017 roku, przegrywając z Anthonym Joshuą.