Patronat medialny


 


Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) wciąż jeszcze nie zdecydował, czy wyjdzie po raz drugi do ringu ze swoim kwietniowym pogromcą Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO). Ukrainiec przekonuje jednak, że przy podejmowaniu decyzji nie będzie się kierował kwestiami finansowymi. 

- Pieniądze nigdy nie były dla mnie motywacją. Ja chcę po prostu wygrywać. To jest moja motywacja. Pieniądze to tylko potwierdzenie sukcesu. Jeśli wezmę rewanż z Joshuą, to na pewno pieniądze nie będą grały kluczowej roli - zapewnia w rozmowie z Finanzen.net Kliczko, zaznaczając, że ewentualny powrót na ring przemyśli bardzo skrupulatnie. 

- Moje motto w sporcie brzmiało prosto "Porażka nie jest opcją", jednak teraz zrozumiałem, że porażka może być jedną z opcji. Każdy doświadcza przegranych. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, jest maszyną albo kimś z innej planety. Mój sukces mnie zbudował, ale dorosłem dzięki porażkom - tłumaczy Władimir Kliczko. 

Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy, chciałby aby do rewanżowego starcia jego podopiecznego z "Dr Stalowym Młotem" doszło w listopadzie. Jako najprawdopodobniejsza lokalizacja potyczki wymieniane jest Las Vegas.