Patronat medialny


 


Bernd Boente uważa, że Władimirowi Kliczce (64-5, 53 KO) zabrakło naprawdę niewiele, by pokonać tydzień temu Anthony'ego Joshuę (19-0, 19 KO) w walce o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej. Kliczko w szóstej rundzie dramatycznego boju na Wembley rzucił na deski i mocno zamroczył swojego rywala, jednak nie wykorzystał szansy i ostatecznie sam przegrał przez techniczny nokaut w jedenastej odsłonie. 

- To był świetny pojedynek z obu stron - ocenił menadżer Kliczki. - Z pewnością już za kilka lat ta walka zostanie uznana za klasyk. Nawet już teraz mówi się o niej jako o jednej z najlepszych na przestrzeni 10-15 lat.

- Władimir w szóstej rundzie prawie załatwił Joshuę, jeden albo cios dzieliły go od zwycięstwa. Ale OK, Joshua pokazał, że może powrócić do gry, tak jak Władimir uczynił wcześniej. Ostatecznie trzeba pogratulować Joshule - przyznał Bernd Boente.

Póki co nie wiadomo, czy Władimir Kliczko zdecyduje się skorzystanie z klauzuli rewanżowej i zażąda drugiej próby sił ze swoim pogromcą.