Patronat medialny


 


Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) w sobotę przegrał z Anthonym Joshua (19-0, 19 KO) w walce o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej, jednak przebieg pojedynku nie pozostawił wątpliwości, że 41-letni Ukrainiec nadal może sięgać po najwyższe pięściarskie laury. "Dr Stalowy Młot", który zaraz po przegranym boju zastanawiał się, czy pojawi się jeszcze między linami, zasugerował za pośrednictwem Twittera, że fani jednak mogą spodziewać się jego powrotu.

- Opuszczam Londyn z poczuciem, że w sobotni wieczór zwyciężyli wszyscy - sport, kibice i nawet ja, bo zyskałem szacunek. Pozdrawiam, jeszcze wrócę! - napisał Kliczko.

Władimir Kliczko walkę z Anthonym Joshuą przegrał przez techniczny nokaut w jedenastym starciu, choć sam był bardzo bliski zwycięstwa przed czasem w szóstej odsłonie. Dla ukraińskiego czempiona, który nieprzerwanie zasiadał na tronie wagi ciężkiej w latach 2006-2015, była to druga porażka z rzędu. Wcześniej, w listopadzie 2015, uległ na punkty Tysonowi Fury'emu.