Patronat medialny


 


Hughie Fury jest przekonany, że kibice przedwcześnie skreślili Władimira Kliczkę (64-4, 53 KO) po nieoczekiwanej porażce z jego kuzynem Tysonem. Oficjalny challenger do pasa WBO wagi ciężkiej twierdzi, że porażka Ukraińca była konsekwencją nietuzinkowego stylu Tysona Fur'yego i nie należy zbytnio sugerować się wynikiem walki z listopada 2015 roku, typując przebieg zbliżającego się starcia Kliczki z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). 

- Władimir to bardzo doświadczony zawodnik, nie bez powodu był niepokonany przez 11 lat. Ludzie od czasu porażki Kliczki z Tysonem uważają, że on się już zestarzał i pewnie jest już skończony. Jednak on przegrał z Tysonem dlatego, że nie był w stanie przewidzieć jego ruchów - ocenia Brytyjczyk. - Czy to na konferencji prasowej czy w ringu Kliczko nie wiedział czego się spodziewać, dlatego nie mógł Tysona trafić żadnym ciosem. Tyson był nieprzewidywalny. 

- Kliczko jest teraz głodny zwycięstwa i chce pokazać, że nadal jest najlepszy. To honorowy człowiek i chce wrócić na szczyt.  Kliczko - Joshua to bardzo dobra walka, ale myślę, że dla Anthony'ego jest na nią za wcześnie. Anthony jest jednak silny i może znokautować Kliczkę, więc będzie ciekawie - dodaje Hughie Fury.

Pojedynek Władimira Kliczki z Anthonym Joshuą, którego stawką będą pasy WBA i IBF wszech wag, odbędzie się 29 kwietnia w Londynie.