Patronat medialny


 


Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) jest podekscytowany zbliżającą się walką z Anthonym Joshuą (18-0, 18 KO). Ukrainiec twierdzi, że decydując się na starcie z 13 lat młodszym niepokonanym Wyspiarzem zdecydował, miał w pamięci słowa swojego zmarłego szkoleniowca Emanuela Stewarda. 

- Bardzo go podziwiam, to on ukształtował mnie jako pięściarza i jako człowieka. Myślę, że jestem mu winien tę walkę - mówi Kliczko. - Emanuel zawsze mi powtarzał: "twoja wielka walka w końcu nadejdzie, zawsze tak jest, zaufaj mi!". "Kiedy, z kim, jak?" - pytałem - "Przecież nie mam konkurencji."

- Pojedynek z Joshuą to na pewno ta wielka walka, to coś na co czekałem, coś czego szukałem i chyba coś, czego się domagałem. Chciałem stoczyć taką walkę i wygrać ją! - tłumaczy "Dr Stalowy Młot".

Pojedynek Władimira Kliczki z Anthonym Joshuą, którego stawką są pasy WBA i IBF wagi ciężkiej, odbędzie się 29 kwietnia w Londynie.